Oto jestem

Tłumaczenie: Krzysztof Cieślik
Wydawnictwo: W.A.B.
6,78 (194 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
26
8
43
7
51
6
28
5
11
4
9
3
9
2
5
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Here I Am
data wydania
ISBN
9788328036987
liczba stron
704
język
polski
dodał
Krzysiek

Nowa, długo wyczekiwana powieść autora „Wszystko jest iluminacją” i „Strasznie głośno, niesamowicie blisko”. Rozpięta między Ameryką, Europą i Izraelem, zarazem epicka i intymna, dowcipna i wstrząsająca opowieść o rodzinie w obliczu kryzysów wewnętrznych i zewnętrznych. Jacob i Julia Blochowie są małżeństwem z szesnastoletnim stażem. Mają trzech synów, piękny dom, dobrą pracę i… dość samych...

Nowa, długo wyczekiwana powieść autora „Wszystko jest iluminacją” i „Strasznie głośno, niesamowicie blisko”.

Rozpięta między Ameryką, Europą i Izraelem, zarazem epicka i intymna, dowcipna i wstrząsająca opowieść o rodzinie w obliczu kryzysów wewnętrznych i zewnętrznych.

Jacob i Julia Blochowie są małżeństwem z szesnastoletnim stażem. Mają trzech synów, piękny dom, dobrą pracę i… dość samych siebie. Skoncentrowani na tym, by jak najlepiej wywiązywać się ze swoich zawodowych, obywatelskich, rodzicielskich i małżeńskich powinności, nie zauważają, jak z głęboko skrywanych drobnych urazów, niesatysfakcjonujących kompromisów i niechcianych poświęceń tworzy się lawina, która zagrozi istnieniu ich rodziny.

Lawina rusza w dniu przygotowań do bar micwy najstarszego syna Blochów, na którą do Waszyngtonu przyjeżdżają krewni z Izraela. W wyniku splotu tragikomicznych wypadków członkowie trzypokoleniowej rodziny w kolejnych dniach staną wobec wyzwań, które skłonią ich do zdefiniowania na nowo kim są, w co wierzą i co jest dla nich najważniejsze.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 23
ElEsz | 2017-07-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lipca 2017

Taki dowcip mi się przypomniał. W wielostanowiskowej wygódce, siedząc na sąsiadujących, przedzielonych ścianką tronach rozmawiają ze sobą dwaj Żydzi. - Mosiek, a jak myślisz, czy defekacja, to jest praca fizyczna, czy umysłowa? - Icek, mnie się widzi, że umysłowa, bo jakby była fizyczna, to byśmy sobie kogoś do niej wynajęli.
Pomijając wyjątkowo łagodny antysemityzm szmoncesu, pokazuje on przynajmniej dwie cechy stosunku synów narodu wybranego do rzeczywistości: gotowość do sprawnego zorganizowania przedsięwzięcia tak, żeby nim kierować nie nadwyrężając się fizycznie (to oczywiste), ale przede wszystkim namysł nad funkcjonowaniem świata, nigdy, nawet przy prozaicznych czynnościach, niezasypiającą, aktywną refleksję nad jego mechanizmami. Stąd – między innymi – z zadawania pytań, z ciągłego podważania pewników, bierze się potęga intelektualna tej nacji. Tylko że zjawisko ma drugą stronę: niełatwo być Żydem, bo ponosi się koszty, choćby znoszenia ciągłego napięcia między wiernością tradycji (jej wpływ jest niesłychanie silny), a rewolucyjnością wymyślonych rozwiązań, choćby między brzemieniem historii, a wymogami nowoczesności, choćby między wspólnotowością a indywidualizmem, choćby między normami, a pokusą zanurzenia się w postnowoczesny świat bez jakichkolwiek więzów.
To jest temat bardzo lubiany przez pisarzy. I u Foera nie jest inaczej. Niejakim novum zdaje się wprowadzenie elementu fantastycznego, choć bynajmniej nie nieprawdopobnego (nic więcej nie powiem, żeby nie spojlerować).
Wady powieści:
1. Wszystkoizm. Znośny w wielkich freskach, utrwalających rzeczywistość w całym jej skomplikowaniu, jednak ujętą w jakieś ramy. „Oto jestem” nie ma środka ciężkości, autor jakby nie mógł się zdecydować na jakiś priorytet, wrzuca do gara wszystko, co mu wpadnie w ręce, nie zachowując proporcji składników. Mamy zdradę, kryzys małżeński, kryzys wieku średniego, kryzys tożsamości, ważkie wydarzenia historyczne i polityczne, śmierć i dorastanie. Dużo. A co za tym idzie:
2. Mało klarowna kompozycja. Powieść wygląda na pisaną z przerwami, w częściach, z których każda jest efektem jakiegoś narracyjnego pomysłu, polepioną, gdy już nie dało się z tematu więcej wycisnąć. Albo upływał termin rozliczenia się z zaliczki...
3. Spore przegadanie. Czasem mniej – znaczy lepiej. Dobitniej.
Zalety powieści:
1. Styl. Jest jak super-ultra matryca do monitora, która daje tak ostry obraz, że aż oczy bolą. Błyskotliwość spostrzeżeń, opisów, drobiazgów, złapanych wszystkowidzącym okiem pisarza, a zwłaszcza dialogów – nieporównana. Literacka i ludzka inteligencja miejscami wylewa się ze stronic nieomal w nadmiarze.
2. Poczucie humoru, wyczucie abstrakcji, paradoksu, ironii - level hard. Jaśnieje niezwykle, bo:
3. zasadniczym i klimatycznym tłem dla nich jest przemijanie. I smutek. Ciepły, jakoś dobrotliwy, jednak snujący się przejmującą nostalgią.
4. Psychologia. Foer dużo wie o ludziach. Chociaż czasem używa tej wiedzy trochę w nadmiarze.
Ostatnie zagadnienie. Zbyt często ma się wrażenie, iż żydowskość pełni rolę egzotycznego ozdobnika, zamiast być integralnym dopełnieniem całości, wrośniętym w tkankę opowieści. Przez niedopracowanie formy Foer gubi wymiar uniwersalny, ponadnarodowy, ponadrasowy, ponadczasowy. Bo, paradoksalnie, owa integralność przysłużyłaby się „Oto jestem” rozumianemu jako opis kondycji ludzkiej jako takiej. Rzekłbyś, iż widoczny brak zdecydowania to efekt fundamentalnych neuroz, o których pisałem wcześniej.

Dla miłośników prozy niespiesznej. Dla tych, co lubią grzebanie w ludzkiej mechanice. I wiedzą, co to bar micwa :-)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kancelaria

Na pewno nie jest to thriller prawniczy, tylko obyczajówka przedstawiająca pracę kancelarii oraz procesy powstawania pozwów zbiorowych w USA. Książka...

zgłoś błąd zgłoś błąd