Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Fizjonomika

Cykl: Cley (tom 1) | Seria: Rubieże
Wydawnictwo: Solaris
6,59 (82 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
7
8
12
7
22
6
20
5
10
4
4
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Physiognomy
data wydania
ISBN
9788389951892
liczba stron
250
język
polski

Pierwszy tom świetnej trylogii, laureat prestiżowej World Fantasy Award. W Dobrze Skonstruowanym Mieście, metropolii powstałej w umyśle szalonego geniusza, Drachtona Nadolnego, o predyspozycjach, charakterze i inteligencji każdego obywatela decyduje Fizjonomika. Nauka ścisła, kombinacja rzeczywistości i obiektywizmu zdolnego do wydania sprawiedliwego wyroku. Biegły fizjonomista potrafi za...

Pierwszy tom świetnej trylogii, laureat prestiżowej World Fantasy Award.

W Dobrze Skonstruowanym Mieście, metropolii powstałej w umyśle szalonego geniusza, Drachtona Nadolnego, o predyspozycjach, charakterze i inteligencji każdego obywatela decyduje Fizjonomika. Nauka ścisła, kombinacja rzeczywistości i obiektywizmu zdolnego do wydania sprawiedliwego wyroku.

Biegły fizjonomista potrafi za pomocą przyrządów do badania proporcji ciała określić, czy dany człowiek jest winny przypisywanego mu przestępstwa. Jeśli wyrok jest skazujący, nieszczęśnika czekają dwa rodzaje kary - łagodniejsza, czyli szybka egzekucja, i gorsza, czyli zostanie obiektem szalonych eksperymentów Drachtona.

Jednym z wiernych sług władcy Miasta jest Cley, Fizjonomista Klasy Pierwszej; zostaje wysłany na prowincję, do miasteczka o nazwie Anamasobia, by zbadać sprawę tajemniczej kradzieży owocu, który - według wierzeń mieszkańców - pochodzi z "Ziemskiego Raju". Cley, niezłomny logik i okrutny cynik, całkowicie wierzący w swoją nietykalność i w potęgę fizjonomiki, spotyka się tam ze zjawiskami, których nie jest w stanie pojąć. Co gorsza, umiejętności nabyte w Mieście zaczynają go zawodzić.

Na rubieżach bowiem wszystko jest inne, zmienione przez bliskość zaczynającej się zaraz za granicą miasteczka dzikiej krainy zwanej Zarubieżami, pełnej demonów i tajemniczych zjawisk.

"Fizjonomikę" Jeffreya Forda można śmiało postawić w jednym rzędzie z takimi wybitnymi książkami, jak "Aegipt" Johna Crowleya czy "Kraina Chichów" Jonathana Carrolla.

 

źródło opisu: [Solaris, 2007]

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 932
Mamerkus | 2012-10-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 października 2011

Pierwszy przypadek od bardzo dawna, kiedy to peamy różnych osób na okładce znalazły odzwierciedlenie w samej książce. Znakomita pozycja, dynamiczna, z nietuzinkowymi bohaterami, ciekawa i z kilkoma zaskakującymi rozwiązaniami fabularnymi oraz intrygującym motywem fizjonomiki w tle. Do tego Ford w sposób bezpardonowy poczyna sobie z bohaterami.
Niezmiernie ciekawy jest świat przedstawiony, który sprawia wrażenie niezwykle ubogiego i niekonkretnego, wręcz symbolicznego, ale takie zdaje się było zamierzenie autora. Pomieszanie fantasy z s-f tworzące dzięki temu nową, interesującą jakość.
Szczególnie znakomite jest pierwsze 1/3 książki gdzie główny bohater przybywa do Anamasobii, niezadowolony z powierzonego zadania. Obserwując świat w narracji pierwszoosobowej Cleya mamy okazję poznać jego świat wewnętrzny, który jest aż do granic możliwości cyniczny i pozbawiony empatii. Do tego komentarze Cleya odnośnie otaczającej rzeczywistości są przezabawne, a że książkę czytałem głównie w tramwaju, to współpasażerowie co chwila słyszeli mój niepowstrzymany śmiech np. przy fragmencie, gdzie Cley, w celu wykrycia sprawcy kradzieży owocu, musi sprawdzić fizjonomię mieszkańców wioski, a że niezbyt mu się ta perspektywa podoba, to komentuje to w następujący sposób:
"(...) dzień trwał, a przed moimi oczyma przepływał niekończący się strumień pokrak, wybryków natury i geniuszy głupoty, nie pozostawiając żadnego wrażenia z wyjątkiem nieokreślonego obrzydzenia(...)"*.
W dalszej części ten humor niestety niemalże znika, gdyż następuje przemiana Cleya. Szkoda trochę, bo pierwsze kilkadziesiąt stron to majstersztyk cynizmu i pogardy. Później jest wciąż znakomicie (wyspa siarki, przyjęcie Nadolnego) brakuje tylko tego humoru.
Bardzo dobra pozycja na rynku fantastyki w Polsce, polecam każdemu.

Teraz zabieram się za drugą książkę o przygodach Cleya, traktującą o mnemonice. Mam nadzieję, że poziom "W labiryncie pamięci" będzie równie wysoki, jak "Fizjonomiki".

* "Fizjonomika" Jeffrey Ford, Solaris 2007, str. 88

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Witold i Krzyżacy. Stosunki księcia litewskiego Witolda z zakonem krzyżackim w Prusach w czasie walki o litewskie dziedzictwo 1382-1401

Jeden z najciekawszych okresów w dziejach średniowiecznej Litwy - rządy Witolda. Chyba każdy kojarzy chociaż fragment obrazu Jana Matejki &quo...

zgłoś błąd zgłoś błąd