Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Splątane sieci

Tłumaczenie: Paulina Lewandowska
Cykl: Światło i Cienie (tom 2) | Seria: Forgotten Realms
Wydawnictwo: ISA
6,6 (165 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
15
8
13
7
46
6
49
5
17
4
7
3
6
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tangled webs
data wydania
ISBN
8374180102
liczba stron
379
język
polski

Wygnana ze swego domu piękna mroczna elfka Liriel Baenre przemierza ze swym towarzyszem Fyodorem krainy świata powierzchni. Lecz nawet z dala od mrocznych zakamarków Menzoberranzan, musi się lękać zemsty swego największego wroga. Teraz, gdy razem z przyjacielem przemierza niebezpieczne wody mórz Wybrzeża Mieczy, kapłanka drowów gotuje im straszliwy los. A w podziemnych czeluściach, królowa...

Wygnana ze swego domu piękna mroczna elfka Liriel Baenre przemierza ze swym towarzyszem Fyodorem krainy świata powierzchni. Lecz nawet z dala od mrocznych zakamarków Menzoberranzan, musi się lękać zemsty swego największego wroga. Teraz, gdy razem z przyjacielem przemierza niebezpieczne wody mórz Wybrzeża Mieczy, kapłanka drowów gotuje im straszliwy los. A w podziemnych czeluściach, królowa pająków Lolth, snuje własne sieci terroru i zdrady.

"Elaine jest jedną z moich ulubionych autorek. Nikt tak jak ona nie umie tworzyć nastroju, a jej postaci zawsze zachwycają"
- Troy Denning

 

źródło opisu: Wydawnictwo ISA, 2004

źródło okładki: http://isa.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6644

Drugi, a w zasadzie środkowy tom przygód drowki Liriel Baenre, która wraz z Fyodorem podróżuje w poszukiwaniu odpowiedzi.

Mówiąc szczerze, nie spodziewałam się fajerwerków, oklasków, i szału nie było. Książka ogólnie jest dobra, choć niejednokrotnie mnie nużyła. Wręcz odnoszę wrażenie, że autorka niemal celowo prowadziła fabułę w taki a nie inny sposób, by czytelnika zwyczajnie uśpić.

Akcja zaczyna się w Skullporcie, skąd Liriel uwalnia Hrolfa, kapitana statku o wdzięcznej nazwie "Elfica". I... tak, nie trzeba być już specjalnym geniuszem, by wiedzieć, że większa cześć przygód rozgrywać się będzie właśnie na morzu. Do całości dorzucamy jeszcze Ibna, pierwszego oficera statku, który ewidentnie próbuje zrobić wszystko,, aby Liriel zabić, gromadka morskich elfów, spośród których jeden zdecydowanie chce się nauczyć magii, Ruathym z jego tajemniczymi kształtowładnymi... No i oczywiście mamy wroga, który bardzo chce dostać w swoje łapy naszą drowkę - i nie, nie mówię tu o Lolth, która jest kapryśna i choć manifestuje swoją obecność na równi z Mroczną Panną, to jednak... no cóż. Nie będę ukrywać, pomysł, by postawić illithidę (tak, płeć żeńska) jako głównego przeciwnika, było pomysłem... no cóż. Troszkę kiepskim w moim odczuciu. Idea wyrycia runy na Drzewie Światów sama w sobie była dobra, jednak wykonanie... no, także tego.

Postacie poboczne, drugoplanowe, ich motywy i pojawianie się na kartach powieści też jest, wydaje mi się, nieco naiwne. Ze wszystkich, poza Ibnem (którego ciężko nie zapamiętać), zapamiętałam tylko Dagmar, córkę szamana. Ale i jej ideologia, motywy jakimi się kierowała... Neee. Shakti, którą pamiętamy chyba dość dobrze z pierwszej części (dobra, pamięta, kto czytał), wydaje się być... mało drowia. ot, jest ale jej w zasadzie to nie ma. Pojawia się również Gromph, oraz Czarnokij, ale wręcz epizodycznie i chyba tylko przez grzeczność wspomniani. No ogólnie, szału z postaciami nie ma.

Nie powiem, w książce się dzieje... sporo. Bo się dzieje. jednak fabuła jest dość przewidywalna i nie zaskakująca. od Skullportu i ucieczki z tego miasta za pomocą magii, poprzez sytuacje na morzu (wątki nie zostały dobrze wyjaśnione, zwłaszcza sprawa z morskimi elfami), walki na morzu, zrobienie z Liriel praktycznie mistrzyni magii, mimo jednej tylko księgi i Torującego Drogi... No nie powiem, zachwytu nie odczuwałam. Żadnego. Być może nieczuła ze mnie zołza, albo w ogóle nie umiałam się odszukać w tej konkretnej części? Nie wiem. Wiem natomiast, że męczyłam się nad kartami powieści, nie czułam przyciągania i wciągania, nie miałam wrażenia, że jestem "częścią" historii... a po prostu, biernym obserwatorem, który z łatwością może się oderwać i zając się innymi sprawami, a postacie i tak poczekają, aż do nich powrócę. Być może komuś się nie spodoba fakt, że nie pieję peanami zachwytu nad środkiem trylogii, jednak... czasem trzeba, potknięcia się trafiają. Sam wątek romansu, między główną bohaterką a Fyodorem, wydaje się być niemal... naciągany. Niby jest, niby on ją kocha i zrobi dla niej wszystko, ona niby też go kocha, ALE... właśnie, wciąż, co strona niemal, zostawało to magiczne "ale". Czegoś mi brakowało, jakiegoś impulsu, iskry, motywu, by mnie przyciągnąć na amen, zmusić do zatrzymania się i czytania z wypiekami na twarzy.

Nie mniej - książka nie jest zła. To lekkie, proste czytadło, które wpasowało się przyjemnie w motyw: czytam dla relaksu, a nie bo potrzebuję. I osobiście, polecam, ale z przymrużeniem oka.

//Opinia do przeczytania również tu: http://kaginbox.blox.pl/2016/07/Splatane-sieci.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Niepełnia

Sławomir Koper jest niekwestionowanym znawcą największych tajemnic II Rzeczpospolitej. Wie wszystko, czytał wszystko, zna anegdoty, fakty i plotki. Wp...

zgłoś błąd zgłoś błąd