Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

The Call. Wezwanie

Wydawnictwo: Czwarta Strona
6,99 (269 ocen i 92 opinie) Zobacz oceny
10
22
9
26
8
60
7
60
6
58
5
24
4
5
3
11
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Co byś zrobił mając tylko chwilę, żeby uratować swoje życie, a zegar już zaczął odliczanie? Trzy minuty Wszyscy nastolatkowie wiedzą, że pewnego dnia znajdą się w przerażającej krainie, do której zostaną Wezwani. Dwie minuty Na nieznanym terenie ruszą za nimi bezwzględni łowcy, którzy zrobią wszystko, by ich dopaść i zabić. Minuta A Nessa nie może biegać. Czy mimo poraż​enia nóg ma...

Co byś zrobił mając tylko chwilę, żeby uratować swoje życie, a zegar już zaczął odliczanie?

Trzy minuty

Wszyscy nastolatkowie wiedzą, że pewnego dnia znajdą się w przerażającej krainie, do której zostaną Wezwani.

Dwie minuty

Na nieznanym terenie ruszą za nimi bezwzględni łowcy, którzy zrobią wszystko, by ich dopaść i zabić.

Minuta

A Nessa nie może biegać. Czy mimo poraż​enia nóg ma szansę na przeżycie, kiedy przyjdzie pora jej Wezwania?

Czas ucieka…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 421
kulturalna_szafa | 2017-06-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

https://kulturalnaszafa.wordpress.com/

Ta powieść jest młodzieżowa. Młodzieżowa w takim sensie, że posiada wszystkie aspekty, które powinna posiadać powieść dla młodzieży. Jednak czy to dobrze? Czy może jednak źle?

Zacznę od głównej bohaterki, która była nie dość, że nie ustępliwa co uparta i po prostu zdeterminowana. I poniekąd lubię takie postacie, które mają w sobie właśnie tą chęć działania, tę iskierkę walki, jednak coś tutaj w Nessie nie grało. Jest ona typem bohaterki niezłomnej ale pozbawionej uczuć w pewien sposób, bo zostały one tak opisane, że nie potrafiłam wejść w jej postać, w jej charakter. Niby byłam tam jako ona, ale jednak jej w pełni nie czułam. To samo tyczy się innych bohaterów. Byli w tej książce, żyli, ale brakowało im jakiejś większej kuli emocjonalnej, ale po prostu to brakowało kuli emocjonalnej.

Jednak świat przedstawiony przez autora oraz fabuła potrafi nie tyle co wciągnąć, co po prostu zdziwić swoją barwnością. Bo jest to na pewno jedna z bardziej kreatywnych książek jakie czytałam. Nasi główni bohaterowi trafiają do świata okrutnego i brutalnego, który potrafi przyprawić o ciarki, jednak też w pewnym sensie nierealistycznego. W związku z tym, że książka była porównywana do Igrzysk śmierci, trochę inaczej myślałam, że podejdą tutaj do tematu, opisując świat bardziej realistycznie z przesłaniem, że coś takiego się może wydarzyć. Jednak dostałam lekko naciągany rozwój akcji, który nie zaskakuje.

Mam trochę uwag też do stylu pisania autora, bo jest naprawdę wciągający i płynny, jednak znów, nie mam tutaj szczegółowych opisów emocji, których naprawdę mi tutaj brakowało. Jednak muszę pochwalić opisy scen walki oraz opisy samego świata Sidhe, które po prostu swoją barwnością zwalały z nóg.

Jest to zdecydowanie powieść na jeden wieczór. Powieść wciągająca, dająca się oderwać od naszej rzeczywistości, jednak nie taka po której będzie się miało kaca książkowego. Jednak właśnie chyba o to chodzi w wakacjach, by na jeden wieczór przenieść się do totalnie innej rzeczywistości, a to właśnie gwarantuje Wam The Call.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Żółwie aż do końca

Dobra, miałam wrażenie, że John Green sobie wziął do serca to co wielu mu zarzucało - że bohaterowie są strasznymi filozofami, że wszyscy widzą życie...

zgłoś błąd zgłoś błąd