Buntowniczka z pustyni

Tłumaczenie: Agnieszka Kalus
Cykl: Buntowniczka z pustyni (tom 1)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,6 (1151 ocen i 217 opinii) Zobacz oceny
10
138
9
177
8
293
7
309
6
153
5
45
4
16
3
18
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rebel of the Sands
data wydania
ISBN
9788379766611
liczba stron
365
język
polski
dodała
Ag2S

Bardziej wybuchowa niż proch strzelniczy! Bezkresne piaski pustyni przemierzają tajemnicze bestie, w których żyłach płynie czysty ogień. Krążą pogłoski, że istnieją jeszcze takie miejsca, w których dżiny wciąż parają się czarami. Lud Miraji coraz mocniej występuje przeciwko tyranii Sułtana. Każda noc pośród wydm pełna jest niebezpieczeństw i magii. Jednak osada Dustwalk nie jest ani magiczna,...

Bardziej wybuchowa niż proch strzelniczy!

Bezkresne piaski pustyni przemierzają tajemnicze bestie, w których żyłach płynie czysty ogień. Krążą pogłoski, że istnieją jeszcze takie miejsca, w których dżiny wciąż parają się czarami. Lud Miraji coraz mocniej występuje przeciwko tyranii Sułtana. Każda noc pośród wydm pełna jest niebezpieczeństw i magii. Jednak osada Dustwalk nie jest ani magiczna, ani mistyczna – to zabita deskami dziura, którą nastoletnia Amani pragnie opuścić przy najbliższej okazji.

Buntowniczka wierzy, że dzięki talentowi w posługiwaniu się bronią, uda jej się uciec spod opieki despotycznego wuja. Podczas zawodów strzeleckich poznaje Jina – tajemniczego i przystojnego cudzoziemca, który może jej pomóc w realizacji planów. Amani nie przepuszcza jednak, że jedna, ryzykowana decyzja, sprawi, że będzie musiała uciekać przed armią Sułtana, ramię w ramię ze zbiegiem oskarżonym o zdradę stanu.

 

źródło opisu: www.czwartastrona.pl

źródło okładki: www.czwartastrona.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 518
Malinka | 2017-06-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 maja 2017

Nie będę dzisiaj pisać przydługich wstępów, bo to nie o to chodzi, ale wiecie jak to jest… zanim się zacznie pisać o konkretach to najpewniej kryją się za nimi jakieś okoliczności powstania. Ale nie dziś! Teraz chcę jak najszybciej opowiedzieć o książce, od której nie potrafiłam się oderwać!

Amani to dziewczyna mieszkająca w małym miasteczku Dustwalk, z którego chce się wyrwać za wszelką cenę. Bądźmy szczerzy… wszędzie wokół jest tylko piasek, piasek i… no… piasek. Nie ma nic niezwykłego ani magicznego, a dni ciągną się w nudnym i wolnym tempie. Amani jednak ma pomysł na siebie: weźmie udział w małym turnieju strzeleckim, niekoniecznie legalnym, wygra pieniądze i ucieknie. Coś jednak nie idzie po jej myśli i już w niedługim czasie ucieka z Dustwalk z nowopoznanym Jinem, który jak się okazuje jest zdrajcą… w jakim tego słowa znaczeniu, nie zdradzę, jednak ma to pewien związek ze Zbuntowanym Księciem.. Tak mniej więcej zaczyna się ta przygoda. Obiecujące, prawda?

Od pierwszych stron dałam się porwać na pustynię, gdzie panuje skwar, upał, jedzenia jest niewiele a na dodatek autorka raczy opowieściami o dżinach, Demonach, magicznych stworzeniach i pięknych, miłościach. Cały wykreowany świat przypominał mi „Baśnie z tysiąca i jednej nocy”, gdzie Szeherezada opowiadała mężowi różne bajki, byle tylko uniknąć śmierci. Królowej słuchało się z zapartym tchem, tak samo jak z bijącym sercem przewracałam kolejne kartki, by poznać dalsze dzieje miłości śmiertelnej kobiety i dżina, albo Pierwotnych Stworzeń, które pierwsze zamieszkiwały świat. Być może uniwersum nie wyróżnia się niczym niezwykłym, jednakże sposób przedstawienia… mój Boże… uwierzcie mi, że nie mogłam się oderwać! I tylko nieszczęsne prace na zajęcia odciągnęły mnie od czytania. Nie spodziewałam się, że pustynny krajobraz może być podstawą do tak wspaniałej przygody.

Jeśli chodzi o postacie to mam pewną rozterkę, czy określić je mianem wyrazistych i łatwych do zapamięta czy raczej płytkich i niczym się niewyróżniających. Myślę, że moje zdanie umieszczę pośrodku, bo Amani wyróżnia się swoją zadziornością, niewyparzonym językiem i ogromnym pragnieniem wolności. Tak naprawdę niewiele chce, bo tylko uwolnić się spod opieki wujostwa. Jej postać może trochę irytować, bo wydawać się może zbyt nadpobudliwa. Choć narracja jest w pierwszej osobie, to powiem Wam, że niespecjalnie zwracałam na to uwagę 😀 Jin z kolei był odważnym, przystojnym chłopakiem, z sekretami, których można się domyślić. Naprawdę można. Ale wiecie co? W ogóle mi to nie przeszkadzało! Byłam tak zafascynowana samą formą, w jakiej została napisana książka, że chyba wyłączyłam swój mózg.

Nie wspomniałam jeszcze o okładce! Jest piękna, naprawdę piękna. Ja jako książkowa sroka jestem ogromnie szczęśliwa, że tak piękne wydanie będzie zdobić moją półkę ze skarbami. Książki to najlepsza rzecz na świecie. To czego mi brakuje to mapka. Owszem, mapka. W wielu książkach, jakie czytam, głównie tych, gdzie pojawia się nowy świat jest mapka, dzięki której lepiej jest mi sobie wyobrazić gdzie są poszczególne miejsca odwiedzane przez bohaterów. W przypadku „Buntowniczki z pustyni” miałam problem.

Ja dałam się przekonać, dałam się wciągnąć i powiem szczerze, że nie żałuję, a wręcz chciałabym sięgnąć już po drugą część. Gdy zaczynałam ją czytać nie spodziewałam się, że jeszcze tego samego dnia liczba stron przekroczy dwie setki. A to już coś znaczy! Dodatkowo chciałabym zobaczyć ekranizację tej powieści, bo jestem ciekawa jak scenarzyści by sobie poradzili. Ja wiem, że pewnie wiele osób, które po nią sięgną dopatrzy się błędów, irytujących postaci, da niską ocenę, ale mnie osobiście w jakiś nieodgadniony sposób bardzo się podobała! Tak bardzo żałuję, że tak szybko ją przeczytałam… Alwyn Hamilton stworzyła książkę, którą chce się czytać i o ile mi wiadomo jest to jej debiut literacki… piekielnie udany debiut. Polecam każdemu fanowi fantastyki dla młodzieży, choć może nie tak wysokich lotów jak… „Szklany tron”, ale jest to lekka, miła i przyjemna lektura.

https://naszerecenzje.wordpress.com/2017/06/09/buntowniczka-z-pustyni-alwyn-hamilton/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Teraz czekaj na zeszły rok

Chyba jestem już za stary na Dicka. Albo za trzeźwy... Takie troche brednie spizganego ziomka. Wiesz-rozumiesz...

zgłoś błąd zgłoś błąd