Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gildia Hordów

Cykl: Doliny Mroku (tom 1)
Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza RUNA
6,2 (25 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
2
7
5
6
9
5
5
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389595539
liczba stron
384
słowa kluczowe
grychty, Newia, gildia
język
polski

Tego roku noc nastała w Dolinach Gruaronu wcześniej niż zwykle — a wraz z nią pojawiły się grychty. Na wieść o ich nadejściu mieszkańcy prowincji chronią się w zimowych kryjówkach lub rzucają do panicznej ucieczki, chcąc zejść z drogi krwiożerczym stworzeniom, które będą polować na nich aż do wiosny. Wioski wyludniają się, szlaki pustoszeją. W Dolinach nastaje czas grozy, czas krwi i...

Tego roku noc nastała w Dolinach Gruaronu wcześniej niż zwykle — a wraz z nią pojawiły się grychty. Na wieść o ich nadejściu mieszkańcy prowincji chronią się w zimowych kryjówkach lub rzucają do panicznej ucieczki, chcąc zejść z drogi krwiożerczym stworzeniom, które będą polować na nich aż do wiosny. Wioski wyludniają się, szlaki pustoszeją. W Dolinach nastaje czas grozy, czas krwi i szaleństwa.

Newia Tremor nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczeństwa. Znużona podróżą nie wie również, że została zwabiona do przeklętej prowincji podstępem, a dawny kochanek, Gret Orin, wyruszył jej na spotkanie.

Grychty są jednak szybsze. Bez ostrzeżenia spadają na samotny powóz i mordują towarzyszy Newii. I wtedy los stawia na drodze dziewczyny Horda - członka potężnego bractwa wojowników, którzy jako jedyni ośmielają się walczyć z potworami. Ich usługi mają jednak wysoką cenę. Także Newii przyjdzie ją wkrótce zapłacić, zwłaszcza że podczas wędrówki przez zimowy, pełen grycht las niechcący poznaje mroczne sekrety Gildii Hordów.


Magdalena Salik - redaktorka i dziennikarka naukowa. Szczególnie interesuje się badaniami nad sztuczną inteligencją, rzeczywistościami wirtualnymi oraz futurologią. Miłośniczka RPG.

 

źródło opisu: [Runa, 2009]

źródło okładki: http://runa.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2394
raven | 2013-04-27

Z początku wydawało mi się, że autorce niezbyt pasuje forma narracji, którą wybrała. Miałam po prostu wrażenie, że coś jest z tym nie tak, że jakoś nie czuje się dobrze w tej postaci czyli (spoiler?) trzecioosobowym, wszechwiedzącym bajarzu. Historia płynąca z początku tempem pędzącego ślimaka przyspieszyła i później poszło już ciekawiej;)
Jest może trochę niedociągnięć, ale nie takich, których się nie przełknie:3
Reasumując, świat wykreowany jako całość ciekawy, choć, jeśli będzie dalej tak jak jest, moja przygoda z nim się zakończy. Od ebooków opędzam się, najlepiej kijem, a RUNA już zapowiedziała, że jeśli się rynek książkowy 'nie poprawi' (cokolwiek by to miało oznaczać) to 2 tom pozostanie ebookiem. Nie zachłysnęłam się tym do tego stopnia, by bardzo mocno pragnąć reszty opowieści. Choć, gdyby wydali jednak wersję papierową - chętnie się skuszę^^

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaginiony symbol

Mimo, że początkowo czytanie tej pozycji szło mi naprawdę mozolnie. Opłacało się trochę pocierpieć, by ostatecznie przerzucać strony z zapartym tchem...

zgłoś błąd zgłoś błąd