Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Córka łupieżcy

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,72 (1174 ocen i 95 opinii) Zobacz oceny
10
38
9
96
8
190
7
391
6
255
5
121
4
30
3
36
2
7
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308043059
liczba stron
138
język
polski

Zuzanna Klajn w swe osiemnaste urodziny otrzymuje klucz do tajemnic zmarłego ojca-archeologa - i znajduje Miasto: odbicie wszystkich miast kiedykolwiek zbudowanych, przez ludzi i nie ludzi, w tym wszechświecie i poprzednich, skarbnicę wiedzy wszelkiej i pole zmagań między Potęgami. Jakie sekrety Miasta odkrył ojciec Zuzanny? Czy możemy zamieszkać w domach bogów i pozostać ludźmi? Do którego...

Zuzanna Klajn w swe osiemnaste urodziny otrzymuje klucz do tajemnic zmarłego ojca-archeologa - i znajduje Miasto: odbicie wszystkich miast kiedykolwiek zbudowanych, przez ludzi i nie ludzi, w tym wszechświecie i poprzednich, skarbnicę wiedzy wszelkiej i pole zmagań między Potęgami.

Jakie sekrety Miasta odkrył ojciec Zuzanny? Czy możemy zamieszkać w domach bogów i pozostać ludźmi? Do którego świata należy sama Zuzanna, dziecko Miasta?

Czarnobrody grubas z małą dziewczynką na ramionach - wędrowali tymi alejami, pokazywał jej, nierozumiejącej, posągi nieludzkie i domy hermetyczne, zakazane pisma, niewidzialne malunki, straszne krajobrazy wszechświata.

Zapraszamy na spacer ulicami nieskończoności - do przedwiecznego miasta tajemnic.

Z oczyma szeroko rozwartymi i ustami niedomkniętymi, naprzeciw trzem słońcom, pięciu księżycom, równinom purpurowym, lodowym cmentarzom, dymom wulkanów, zorzom czarnym - i tym bezimiennym metropoliom starożytnym, ku którym Miasto bezustannie lgnie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2009

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 22
Kiper602 | 2014-12-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 grudnia 2014

Dukaj lubi skrajności, wydawać się może, że tworzy tylko albo opasłe tomiska jak Lód, albo króciutkie powieści, jak ta którą zajmiemy się dzisiaj. 155 stron w pliku .mobi i 138 na papierze, to naprawdę niezbyt wiele. Czy opowieść przez to traci? Moim zdaniem nie, wręcz przeciwnie, ale o tym za chwilę.
Głównym bohaterem opowieści jest świat przedstawiony, a szczególnie Miasto. Niby śledzimy losy oczami protagonistki, Zuzanny, ale jest ona raczej bezbarwna, a zmiana jaka miała się w niej dokonać w trakcie historii niedostrzegalna. Kiedy już udawało jej się wzbudzić we mnie jakiekolwiek emocje, była to jedynie frustracja. To największa wada, jaką muszę wytknąć powieści. Taka sytuacja ma, jednak również swoje plusy. Dzięki temu, że bohaterka jest prawie przezroczysta, nic nie zakłóca widoku i odbioru prawdziwego bohatera, o którym już wspomniałem, czyli Miasta, ale po kolei.
Kiedy Zuzanna kończy 18 lat zostaje wplątana w przygodę przez swojego, dawno zaginionego, ojca. Poznajemy świat niedalekiej, jednak bardzo różnej od naszej, przyszłości. Na jej drodze staje też miasto, i to dosłownie, ponieważ wyrasta tam gdzie jeszcze przed chwilą go nie było. Wspomniałem już o nim kilkukrotnie, w tym że jest głównym bohaterem, i wypadałoby w końcu napisać o nim trochę szerzej. Problem jest taki, że nie wiem jak „ugryźć” temat, nic nie spoilerując. Architektura w tym Mieście (bo jest to jak najbardziej prawdziwe miasto, nie tylko z nazwy. Wspominam o tym, bo po Dukaju można się spodziewać wiele) jest nieludzka, czasem łamie wręcz prawa fizyki. Im dalej Zuzanna w nie wchodzi, tym więcej nasuwa jej się pytań, tymczasowo bez odpowiedzi. Tajemnica goni tajemnicę, nie ma też widoków na szybkie zaspokojenie ciekawości.
Całe uniwersum, choć tylko lekko zarysowane, jest ciekawe i powoduje prawie natychmiastową immersję, jednak, to właśnie Miasto i jego koncept wysuwa się na pierwszy plan. Zostało mi w głowie na długo po skończeniu książki i zdarza mi się dalej czasem spacerować po nim przed snem. Chyba największym jego plusem jest to, że jest pojemne koncepcyjnie. Cokolwiek sobie wymyślicie, możecie spokojnie w nim umieścić.
Na początku wspomniałem, że historia zyskuje poprzez swój rozmiar. Dzieje się tak właśnie z powodu tego, że cały koncept przerasta fabułę. Jest jeszcze ogromna ilość miejsca na własne domysły i dobudowywanie części świata, również po skończonej lekturze. W książce mamy tylko zarys świata, z cyklu „zestaw małego marzyciela”.
8.4/poe
Na koniec jeszcze dwa cytaty, które świetnie oddają styl Dukaja:

Ooo, a bo to nie wiesz - tylko czekają, żeby się ujawnił.
- Niby kto czeka?
Malena teatralnie ściszyła głos. - Oni.
- Zdecydowanie powinnaś się już urodzić.

What the fuck...? Podobnie jak wyrazy szczęścia, skruchy i wdzięczności, także ekspresja szoku przychodzi najłatwiej w formach zrytualizowanych przez hollywoodzkie kreacje, i miłość bez wstydu wyznaje się jedynie po angielsku; tylko najbardziej miałkie słowa przechodzą przez ściśnięte gardło.

Ocena znajduję się również na moim blogu, na który zapraszam, kiper602ocenia.wordpress.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Grek Zorba

Gdy się na coś zdecydujesz, To odważnie naprzód idź. Puść młodości swojej wodze, Nie szczędź jej, nie bój się żyć. Śmielej idź, do diabłów kroćset, St...

zgłoś błąd zgłoś błąd