7,51 (841 ocen i 108 opinii) Zobacz oceny
10
64
9
97
8
270
7
260
6
101
5
32
4
8
3
7
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lejontamjaren
data wydania
ISBN
9788380154858
liczba stron
428
słowa kluczowe
czarna seria, skandynawskie
język
polski
dodał
Alicja

Camilla Läckberg w szczytowej formie! Recenzenci i czytelnicy są zgodni, warto było czekać! Styczeń, mroźna Fjällbacka. Z lasu wprost pod koła nadjeżdżającego samochodu wybiega półnaga dziewczyna. Kierowca nie jest w stanie jej wyminąć. Ciężko ranna nastolatka umiera w szpitalu. Patrik Hedström otrzymuje powiadomienie o wypadku, gdy już wiadomo, że potrącona dziewczyna to Victoria, która...

Camilla Läckberg w szczytowej formie! Recenzenci i czytelnicy są zgodni, warto było czekać!

Styczeń, mroźna Fjällbacka. Z lasu wprost pod koła nadjeżdżającego samochodu wybiega półnaga dziewczyna. Kierowca nie jest w stanie jej wyminąć. Ciężko ranna nastolatka umiera w szpitalu.

Patrik Hedström otrzymuje powiadomienie o wypadku, gdy już wiadomo, że potrącona dziewczyna to Victoria, która cztery miesiące temu zaginęła, wracając do domu ze szkółki jeździeckiej. Okazuje się, że padła ofiarą okrutnych zabiegów, co gorsza, nie tylko ona.

W tym samym czasie Erika Falck bada sprawę sprzed lat, rodzinną tragedię, która skończyła się śmiercią ojca rodziny. Odwiedza w więzieniu jego żonę, skazaną za morderstwo, ale nie może się od niej dowiedzieć, co się wtedy tak naprawdę wydarzyło. Erika czuje, że coś się nie zgadza, że kobieta coś ukrywa. Wydaje się również, że przeszłość kładzie się cieniem na teraźniejszości…

 

źródło opisu: www.czarnaowca.pl

źródło okładki: www.czarnaowca.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (12981)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1485
PABLOPAN | 2015-06-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 czerwca 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Czy warto było czekać? O tak!!! Wbrew temu co twierdzą niektórzy, Camilla Lackberg jest w świetnej pisarskiej formie i "Pogromca lwów" jest powieścią od której ciężko się oderwać. Potwierdziła tym samym, że miano skandynawskiej królowej kryminału należy się właśnie jej. W książce znajdziemy to co najlepsze - połączenie starej rodzinnej historii z teraźniejszością, ciekawe postaci, interesujące zwroty akcji. Niektóre wątki i dialogi mogą trącić ckliwym sentymentalizmem, ale ja kocham kryminały Lackberg i przyjmuję to za część jej stylu, więc nie zakłóca mi to przyjemności czerpanej z lektury. Polecam!

książek: 302
Paco | 2017-09-19
Przeczytana: 19 września 2017

Kopia kopii nierówna ?
W teorii nie może być atrakcyjna bądź denna.
A oto ! Dziewiąty duplikat, a pieluszek quasi mniej.
Infantylnych flirtów i cudzołóstwa powszechnego.
I tylko ślubna ślubnego w poważaniu ma głębokim, jak onegdaj bywało. Na rączkę własną śledztwo prowadząc i krasnolicą główkę pod toporzyskiem kładąc.
Nie, nie siedziałem na samym brzeżku krzesła i nie, nie zniszczyła mi Camilla bezpardonowo systemu trawiennego, ale... dopóki dochodzenie trwało – roztrzęsiony byłem.
A trwało. Nareszcie.
Schemat. Jej sercu najdroższy koncept. We Fjällbackowego rodu genealogię łypnąć i uwspółcześnić przodków i potomków rys zdegenerowany. Zerkniemy koło 6.00 na wschód, powinno tam być słońce. Rzucimy okiem na zachód, coś o 18.00, to samo. Otworzymy jakąkolwiek część Läckbergowych przypowiastek, trup jak ściełał tak ściele się gęsto.
Wczoraj i dziś.
Przyzwyczaiłem się do wschodu słońca.
Do Camillowego bajdurzenia również :)

książek: 1677
denudatio_pulpae | 2015-11-01
Przeczytana: 01 listopada 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Po słabej "Fabrykantce aniołków" nie miałam zbyt wielkich oczekiwań względem "Pogromcy lwów", dlatego też nie rozczarowałam się jakoś specjalnie. Od poprzedniej części niewiele się zmieniło. Autorka konsekwentnie brnie w obranym celu, którym jest wciskanie Eriki do śledztwa. Pogodziłam się już z tym, ale nadal mnie się to nie podoba. Do tego stopnia, że jak Erika, na własne życzenie oczywiście, dostała w łeb łopatą, to chichotałam złośliwie ;)

Wątek kryminalny na podobnym poziomie jak w poprzednim tomie, czyli bardzo przewidywalny. Całkiem ciekawy, ale jednak zbyt wcześnie można się większości domyślić. Dla osób, które czekały na "Pogromcę lwów" może to być mniej zauważalne, ale ja czytając tomy jeden po drugim nie znalazłam w tej części niczego odkrywczego i zaskakującego. Schemat jest taki sam jak w poprzednich częściach, z jednej strony
bardzo lubię takie połączenie przeszłości z przyszłością, ale czytanie kilku książek napisanych na jedno kopyto nawet pasjonata by znudziło....

książek: 983
Alicja | 2015-11-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 listopada 2015

"Doskonałość jest skazana na unicestwienie" (str 343)
Z wielką przyjemnością odwiedziłam starych znajomych z Fjallbacki.
Zespół dochodzeniowy jakby trochę ewoluował, jest bardziej zgrany, lepiej radzi sobie z rozwiązywaniem narastających problemów, nawet upierdliwy Bertil jest bardziej strawny, mimo iż jego obsesja dobrego wizerunku medialnego nie zniknęła. Zespół prowadzi sprawę zaginięcia nastoletnich dziewczynek. Poznajemy też historię kilku rodzin, w których relacje personalne były toksyczne. Mąż znęcający się nad żoną, alkoholik odnajdujący się w ramionach Boga,przemoc i patologia w rodzinie, złe geny przekazywane kolejnym pokoleniom.Morderstwa z przeszłości i teraźniejsze, skrzętnie skrywane tajemnice, które powoli się odkrywają.Poznajemy jak różna może być miłość do dzieci i jak potrafi zmienić na zawsze życie.Czasem warto kierować się przeczuciem odstępując od przyjętych kanonów i norm. Skąd w człowieku bierze się takie okrucieństwo, żeby innym niewinnym zadawać ogrom bólu...

książek: 3512
czytamcałyczas | 2015-06-13
Na półkach: Przeczytane

No i jest.Wreszcie,na mojej półce.Przeczytana.Nowa książką Lackberg.Czy mi się podobała ? Za zaraz napisze.
Ale najpierw kilka słów o fabule.Młoda dziewczyna wpada pod samochód.Nie udaje się jej uratować.Przykre,ale najstraszniejsze jest coś innego.Fakt,że dziewczyna była przetrzymywana i okrutnie torturowana.
Policja od razu zabiera się do roboty.Muszę powiedzieć,że jeszcze nigdy nie czytałem tak poruszającej i "mocno" napisanej książki.
Autorka opisuje jak bardzo może być okrutny człowiek, wobec innego człowieka.
Oprócz tego wątku czysto kryminalnego, mamy też i wątek, opowiadający o życiu prywatnym policjantów.
To dobre posunięcie pani Camilli, w końcu policjant też człowiek.
Podsumowując.Tak warto przeczytać.Świetna książka.

książek: 887
ChicaDeAyer | 2016-11-03
Przeczytana: 03 listopada 2016

Fjällbacka – mieścina mogąca się poszczycić największym odsetkiem ludności dysfunkcyjnej na metr kwadratowy. Jak tak dalej pójdzie, to doczekam upragnionego końca tej serii, bo autorce skończą się obiekty, które będzie mogła wziąć na tapet.

Już dawno pozbyłam się złudzeń, że nastąpi wielkie przełamanie a Lackberg zboczy ze swego stałego kursu i odważnie wypłynie na głębsze wody. Nie zmienił tego pełnego sceptycyzmu podejścia nawet mocny początek, jakże inny od tego, co budzi moje intuicyjne skojarzenia z autorką. Początek, który mógł być zwiastunem porządnej intrygi kryminalnej. Mógł. Ale nie był, bo Lackberg po raz kolejny postanowiła przeprowadzić czytelnika za rączkę przez całą fabułę, wysyłając mu tak oczywiste sygnały, że odkrycie jej intencji było możliwe już po pierwszych kilkudziesięciu stronach. Tu nie ma żadnych ślepych uliczek, fałszywych tropów, wodzenia odbiorcy za nos – wszystko podane na tacy i do bólu wtórne. W dodatku okraszone mało strawną otoczką obyczajową,...

książek: 573
Zuell_Zuell | 2018-10-28
Przeczytana: 28 października 2018

Kolejna wizyta w szwedzkiej Fjallbace za mną. Tym razem porywane są i krzywdzone młode dziewczyny. Zespół Patrika prowadzi policyjne śledztwo, Erica pracuje nad nową książką.
Czy – znów – odkryte zostały długo skrywane rodzinne tajemnice? Czy – znów – motywy postępowania oprawcy pochodziły z dalekiej przeszłości? Czy zobaczyłam dramatyczne obrazy przemocy w rodzinie, krzywdzenia dzieci, wykorzystywania kobiet? I czy znów – razem z główną bohaterką – nie mogłam się nadziwić, że takie brutalne zachowania psychopatycznych zwyrodnialców są w ogóle możliwe?

No jasne! A czy nie tego właśnie chciałam? Czy nie po to sięgam po kolejny tom serii Camilli Lackberg? Nie mam zamiaru narzekać, że znów schematyczna konstrukcja, że przewidywalna fabuła, podobne relacje i mechanizmy rządzące życiem bohaterów. No wiedziałam, czego się spodziewać, skoro wzięłam dziewiąty już tom. Czego chciałam, to otrzymałam.
I – jak zwykle – szybko zorientowałam się kto jest tym "złym". Przewidywałam co...

książek: 984

„Byli wolni, odważni i silni. Jak lwy, które nie dadzą się poskromić.”
Uwielbiam kryminały z północy! Pani Läckberg i tym razem mnie nie zawiodła oraz potwierdziła moją teorię – w Szwecji pisze się tylko dobre kryminały! Tyle różnych wątków, w ogóle bez żadnego powiązania... do czasu! Myślisz, że wiesz kto jest mordercą? Bzdura! Znasz zakończenie? Kolejna bzdura! Musisz wszystko zobaczyć czarno na białym, aby być w końcu czegoś pewnym!

A wszystko zaczyna się, gdy z lasu wybiega dziewczyna. W sumie nic takiego, nieprawdaż? Przyglądając się bliżej, można stwierdzić, że nie ma oczu, języka, a po dogłębnym badaniu, że i słuch ma uszkodzony oraz liczne uszkodzenia na ciele. Dodatkowo okazuje się Victorią, od dawna poszukiwaną. Młoda, ładna dziewczyna, a wraz z nią kilka innych, stają się ofiarami psychopaty... ale dochodzenie stoi w miejscu... do czasu!
Skoro tamto dochodzenie prowadzi Patrik, to w tym czasie Erika też musi się czymś zajmować! A mianowicie tragedią z przed lat......

książek: 622
Kiwi_Agnik | 2019-01-24
Przeczytana: 24 stycznia 2019

Bez mała rok odpoczywałam od "nowelek" pani Camilli Läckberg i nic nie straciłam...
Po powrocie do jej sagi otrzymałam tylko wtórność, powtarzalność, przewidywalność.
Fabuła oscyluje na absolutnym braku finezji i całkowitym braku zaskoczenia, czym w sumie nie jestem... zaskoczona.

Początek jakoś nawet się toczył, ośmielę się napisać, że szedł nawet dobrym torem, ale rozwinięcie to już inna bajka.
Akcja szybko się rozkręciła, ale "szła" dziwnym tropem.
Próby dezorientowania czytelnika, to dla mnie nieudany zabieg, bo trzeba potrafić to robić.
Brak zręczności, zachęcenia, wszystko opakowane jest naiwnością, prymitywnością i niefrasobliwością, a rozwiązanie zagadki to banał i to płytki banał.

Fenomenem tych "czytadeł" jest to, że są poczytne, ale czy coś się z nich wynosi, czy coś zostaje w myślach?
Nie sądzę.

Łatwa, prosta, szybka lekturka.
Nic ponad to.

książek: 1195
zaczytana | 2015-06-16

oj, ale się naczekałam na tę książkę! Ale było warto! Wróciłam do Fjallbacki z ogromną przyjemnością. Jak zwykle u Camilli jest to bardzo ciekawa z nieoczekiwanym, wręcz zaskakującym rozwiązaniem historia kryminalna. Jak zwykle zbrodnia uzasadniona psychologicznie. Jak zwykle interesująca sfera obyczajowa - w doskonałym, na wskroś skandynawskim stylu. To wszystko sprawiło, że pochłonęłam książkę w parę godzin i znów przyszło mi czekać na kolejne spotkanie z moimi ulubieńcami z Fjallbacki.

zobacz kolejne z 12971 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Już tradycyjnie, jak co tydzień, zdradzamy Wam, co będziemy czytać w ciągu najbliższych dni i zachęcamy Was do podzielenia się z nami, czym Wy będziecie się zajmować, oczywiście jako czytelnicy, w ten weekend. Jesteście ciekawi? My tak! To zaczynamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd