Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Charlie Ciuch-Ciuch

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,31 (39 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
9
7
13
6
8
5
0
4
2
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Charlie Choo-Choo
data wydania
ISBN
9788380970588
liczba stron
19
słowa kluczowe
Maciejka Mazan, Ned Dameron
język
polski
dodała
Ag2S

Po raz pierwszy w edycji z oryginalnymi rysunkami wzruszająca opowieść o parowozie Charlim Ciuch-Ciuch. Z dumą przedstawiamy wydaną w 1942 roku kultową książkę – w nowym, przygotowanym specjalnie na tę okazję, tłumaczeniu Maciejki Mazan. Historia Charliego, na pozór zwyczajnej „ciuch-ciuch-ciuchci”, i jego wielkiej przyjaźni z maszynistą Bobem z pewnością poruszy serca wielu dzieci (i...

Po raz pierwszy w edycji z oryginalnymi rysunkami wzruszająca opowieść o parowozie Charlim Ciuch-Ciuch.

Z dumą przedstawiamy wydaną w 1942 roku kultową książkę – w nowym, przygotowanym specjalnie na tę okazję, tłumaczeniu Maciejki Mazan.
Historia Charliego, na pozór zwyczajnej „ciuch-ciuch-ciuchci”, i jego wielkiej przyjaźni z maszynistą Bobem z pewnością poruszy serca wielu dzieci (i dorosłych!), tak jak poruszyła Stephena Kinga i… jednego z bohaterów jego „Mrocznej wieży”. Aż chciałoby się spytać, kto naprawdę wymyślił tę historię.

Opracowanie graficzne wzorowane na oryginalnych ilustracjach: Ned Dameron

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1190
Ciacho | 2017-04-27
Przeczytana: 26 kwietnia 2017

"Nie zadawaj głupich pytań, w głupie gry nie będę grać"*

Pamiętam jak dziś, kiedy oczarowany czytałem cykl fantasy "Mroczna Wieża", czyli najważniejsze dzieło literackie Stephena Kinga (sam nazywa je swoim opus magnum), które należy do moich ulubionych i zdążyłem przeczytać już dwa razy, a na tym zapewne nie koniec. Pamiętam, bo towarzyszyło mi przy tym mnóstwo pozytywnych emocji i z uwielbieniem zagłębiałem się w świat wykreowany przez mistrza, śledząc poczynania ulubionych postaci i przeżywając wspólnie z nimi wzloty i upadki przy wielu fantastycznych przygodach, jakie im się przytrafiły podczas długiej podróży do Mrocznej Wieży. W trakcie tej podróży, w jednej z części pojawia się wątek dotyczący pewnej książeczki o mówiącym parowozie i maszyniście, o której koniecznie chciałem dowiedzieć się więcej i zacząłem szukać z uporem maniaka w internecie jakiejkolwiek wzmianki o niej. Ale nie potrafiłem nic na jej temat wtedy znaleźć, bo okazało się, że tak naprawdę w ogóle nie istnieje. Stephen King postanowił jednak stworzyć taką książeczkę na potrzeby zbliżającej się ekranizacji, która pojawi się najprawdopodobniej latem tego roku i zrobić miłą niespodziankę swoim fanom, którzy z wielkim zainteresowaniem zaczęli węszyć, gdy książeczka się pojawiła, bo nie było wiadomo od razu, że to właśnie on ją napisał.

W lipcu 2016 roku na jednym z konwentów w San Diego na stoisku wydawnictwa Simon & Schuster pojawił się wyjątkowy i tajemniczy gość. Była to fikcyjna pisarka Beryl Evans stworzona przez Stephena Kinga, która podpisywała 150 egzemplarzy "Charliego Ciuch-Ciuch". Nikt jednak przed tym wydarzeniem jeszcze nie wiedział, że taka osoba w ogóle nie istnieje, bo prawdziwa tożsamość autorki wyszła na jaw dopiero w momencie, kiedy się tam pojawiła i zaczęła podpisywać książeczki. To tam okazało się, że w rzeczywistości jest to aktorka Allison Davies, która zgodziła się na udział w tym niesamowitym wydarzeniu zainicjowanym przez Kinga. Premiera książki odbyła się jednak później, bo wydawnictwo Simon & Schuster zapowiedziało pojawienie się jej na rynku 22 listopada tego samego roku, opatrzona cytatem Kinga na okładce - „Gdybym kiedykolwiek napisał książeczkę dla dzieci, to wyglądałaby właśnie tak!„

"Charlie Ciuch-Ciuch" to książeczka dla najmłodszych czytelników, która pojawiła się w przekładzie Maciejki Mazan z kolorowymi ilustracjami Neda Damerona. Charlie i Bob to najszybsza drużyna od St. Louis do Topeki. Bob to maszynista w przedsiębiorstwie kolejowym Mid-World, a Charlie to parowóz Big Boy 402, który słucha się jedynie jego. Tylko Bob może pociągać za linkę gwizdka, żeby Charlie robił najgłośniejsze Uuuu-Huuu w okolicy! Kiedy słychać tuk-tuk, puf-puf, brum-brum i głośne ciuch-ciuch to znak, że nadchodzi i wszyscy ciekawi wychodzą zobaczyć, kiedy nadjeżdżają. Obaj są najlepszymi przyjaciółmi, bo Charlie to nie jest zwykła maszyna, która tylko jeździ po torach. Charlie jest żywy! Mówi, śpiewa i ma własne uczucia. Pewnego dnia jednak dochodzi do bardzo nieprzyjemnej i smutnej sytuacji, bo pojawiła się nowoczesna maszyna Burlington Zephyr, cud techniki, który za decyzją przedsiębiorstwa Mid-World zajmuje miejsce Charliego. Teraz oboje z Bobem nie są już potrzebni i smutnieją z dnia na dzień coraz bardziej. Ale może jednak przyjdzie dla nich ratunek i znowu zaczną razem szusować wesoło po torach i być potrzebni?

Książeczka o żywej ciuchci i jej najlepszych przyjacielu, maszyniście Bobie, to bardzo przyjemna, serdeczna i wzruszająca opowieść, która przedstawia prawdziwą przyjaźń - ciepłą, trwałą, oddaną i niezłomną. Przyjaźń, która jest na dobre i na złe, i nic nie jest w stanie jej złamać. Uświadamia, że trzeba o nią dbać, bo wspólnie można przetrwać wszystko. Pokazuje też, że nie warto nigdy zbyt szybko się poddawać i że nie wszystko, co nowe, od razu znaczy lepsze. Ilustracje Neda Damerona świetnie oddają barwę tej historii, ale każdy fan Kinga, który czytał wcześniej jego siedmiotomowy cykl fantasy o rewolwerowcu Rolandzie, dostrzeże też nieco mroczniejszą stronę tej ciuchci. Książeczka "Charlie Ciuch-Ciuch" pojawia się dokładnie w trzecim tomie cyklu zatytułowanym "Ziemie jałowe", którą czytał jeden z bohaterów - Jake Chambers. Nie będę omawiał dokładniej tego tematu, bo na ten wątek natknie się każdy, kto zdecyduje się sięgnąć po Mroczną Wieżę i sam zobaczy, jakie znaczenie ma książeczka w tym cyklu. Zaznaczyć jednak trzeba, że cykl w porównaniu do książeczki to już nie bajka dla dzieci, a lektura bardziej skierowana do starszego czytelnika.

Podsumowując. Przyjemna, umoralniająca i dobra książeczka dla dzieci, które w przyszłości bardzo możliwe, że sięgną po straszniejsze książki mistrza grozy, i dla dorosłych, którzy już wcześniej czytali książki Stephena Kinga i zaliczając się do grona jego wiernych i zagorzałych fanów, którzy na pewno za nic w świecie nie przepuszczą okazji, żeby przeczytać kolejną nowość swojego idola, a być może, że sami w przyszłości będą ją czytać swoim dzieciom. Aż zazdroszczę tym nowym czytelnikom, którzy zdecydują się dopiero sięgnąć po cykl i wpadną na pomysł, żeby w trakcie czytania cyklu zrobić chwilową pauzę i przeczytać dodatkowo książeczkę Beryl Evans!

*fragment piosenki Charliego w: Charlie Ciuch-Ciuch, Beryl Evans, Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2017, s.7

http://swiat-bibliofila.blogspot.com/2017/04/charlie-ciuch-ciuch-beryl-evans-recenzja.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Uwieść grzesznicę

Bardzo ciekawa historia o głównej bohaterce, która ma na imię Dorothea ona nie poszukuje miłości, ale mężczyzny, który tym jednym pocałunkiem rozpali...

zgłoś błąd zgłoś błąd