Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Prosty gest

Tłumaczenie: Andrzej Flisek
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,2 (20 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
4
7
7
6
5
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El invierno que tomamos cartas en el asunto
data wydania
ISBN
9788380971103
liczba stron
440
słowa kluczowe
Andrzej Flisek
język
polski
dodała
Ag2S

Nadciąga zima, a wraz z nią do Porvenir docierają złe wieści: w związku z drastycznym spadkiem liczby listów miejscowa poczta zostanie zamknięta, a personel przeniesiony w inne miejsce. Wygląda na to, że SMS-y i poczta elektroniczna zepchnęły na margines tradycyjną korespondencję. Sara jest jedyną listonoszką w miasteczku, w którym się urodziła i mieszka z trzema synami. Spędza wiele czasu ze...

Nadciąga zima, a wraz z nią do Porvenir docierają złe wieści: w związku z drastycznym spadkiem liczby listów miejscowa poczta zostanie zamknięta, a personel przeniesiony w inne miejsce. Wygląda na to, że SMS-y i poczta elektroniczna zepchnęły na margines tradycyjną korespondencję.
Sara jest jedyną listonoszką w miasteczku, w którym się urodziła i mieszka z trzema synami. Spędza wiele czasu ze swoją sąsiadką, osiemdziesięcioletnią Rosą, która zrobiłaby wszystko, aby oszczędzić cierpień Sarze i jej dzieciom. Ale cóż może uczynić wątła staruszka, aby dotychczasowe życie najukochańszych istot nie legło w gruzach? Może napisać list. Ale nie byle jaki − tylko list, który przechowuje w swoim sercu od sześćdziesięciu lat. Ten prosty gest będzie kamykiem wyzwalającym lawinę zdarzeń, które nieoczekiwanie zmienią życie wielu osób.
Małe miasteczko, które wkrótce straci listonoszkę, i osiemdziesięcioletnia staruszka, która ma plan… Piękna opowieść o marzeniach, tęsknocie, upływie czasu, przebaczeniu, o potędze słów i o drobnych gestach, dzięki którym możemy poznać smak szczęścia.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 486
Magdalena T | 2017-04-13
Na półkach: Przeczytane

„Prosty gest” to debiutancka powieść Angeles Donate, kobiety, która ceni sobie odręczne pismo i nadal przechowuje wszelką korespondencję, włącznie z kartkami bożonarodzeniowymi. Stworzyła historię z pozoru prostą. Płynącą powoli swoim nurtem i wciągającą swoich czytelników do miasteczka Porvenir, gdzie domy z kamienia mają swój czar. Gdzie wszyscy się znają, gdzie skrywają swoje sekrety, demony i marzenia. Miasteczko spokojne, otoczone lasami i górami, gdzie czas płynie po swojemu. Jest tam też pewna ruda kobieta, Sara, matka, rozwódka, listonoszka. To ona ma kłopoty i ktoś jej bliski wpada na pomysł jak uratować ją, jej posadę i pocztę w miasteczku. Od tego momentu jesteśmy świadkami owego prostego gestu. Ogniwa, które łączy się z następnym i kolejnym. Kilka zdań. Myśli. Tajemnic. Przypadkowych osób i ważna sprawa, która jednoczy mieszkańców miasteczka i zmienia ich życie.

Wyobraźcie sobie, że macie napisać do kogoś przypadkowego z waszego miasteczka. Zrobić malutki gest dla czyjegoś dobra. Anonimowo, ale szczerze. Co wy na to? Przyznam, że sam pomysł jest nawet ciekawy, gorzej pewnie z wykonaniem w naszych realiach. A szkoda, bo to zapewne ciekawe doświadczenie. Wracając jednak do książki. Lekka, przyjemna i z przesłaniem. Nie tylko przypomina nam jak fajne jest słowo pisane i ile przyjemności można czerpać z pisania i otrzymywania listów, ale przede wszystkim, że czasem wystarczy drobny gest, aby komuś pomóc, lub zmienić życie kilku osób. Niby zwyczajna opowieść z kilkoma bohaterami, a jednak potrafi wciągnąć i zainteresować. A przy okazji czytania, można też trafić na całkiem smaczne cytaty, choć co za dużo to niezdrowo i w pewnym miejscu trochę autorka zaszalała. Jednak jeśli szukacie czegoś w tym klimacie czyli coś ciepłego i ze smakiem to polecam. Tylko pamiętajcie to nie jest książka, po której oczekuje się zaskakującego zakończenia czy szaleńczego tempa akcji. Tu warto się skupić na gatunku epistolarnym, na słowie pisanym, na listach i ich przekazie. A i może przy okazji złapać bakcyla do pisania listów. Ja sama dostałam ochotę do napisania kilku słów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Spokojnie. To tylko Rosja

pan pisarz osiągnął piękny efekt, w którym użył języka wypowiedzi jako części opisu realiów. Udało mu się kreować obrazy i pejzarze, nie opisując nicz...

zgłoś błąd zgłoś błąd