Cierpienie zamknięte w paczce papierosów

Wydawnictwo: Novae Res
6,13 (8 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
0
7
0
6
3
5
1
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380834002
liczba stron
172
język
polski
dodał
NovaeRes

Poruszający monolog Moniki, w którym realia małego miasteczka i prowincjonalnych szpitali psychiatrycznych stają się scenerią współczesnej baśni o dziewczynie naznaczonej chorobą. Mroczna, „psychotyczna” opowieść o cierpieniu i uzależnieniu rozgrywająca się w świecie skrajności, gdzie rozpacz jest rewersem ekstazy. Monolog Moniki to opowieść cierpiącej duszy i historia namiętnego opętania....

Poruszający monolog Moniki, w którym realia małego miasteczka i prowincjonalnych szpitali psychiatrycznych stają się scenerią współczesnej baśni o dziewczynie naznaczonej chorobą.

Mroczna, „psychotyczna” opowieść o cierpieniu i uzależnieniu rozgrywająca się w świecie skrajności, gdzie rozpacz jest rewersem ekstazy.

Monolog Moniki to opowieść cierpiącej duszy i historia namiętnego opętania. Opowieść przewrotna, w której tragedia flirtuje z kiczem, immoralizm nosi maskę choroby, a czysty ludzki głos dobiega z otchłani, by wzruszać nas i przerażać.

Świat Moniki jest opacznym zwierciadłem, w którym przegląda się świat sukcesu. Wyrzuceni z luksusowej limuzyny albo z pociągu relacji Połczyn-Zdrój-Szczecin odnajdujemy się nagle w towarzystwie dziwnej dziewczyny, gdzieś na odległym pustkowiu pod gwiaździstym niebem szaleństwa.

Uważałam, że są dwa światy i dwa życia. Lepszy świat zarezerwowany dla dzieci z zamożnych i dobrych domów. Drugi świat został wypełniony - jak wielki worek śmieciami - ludźmi biedniejszymi i z szarą przeszłością. Życie wygrane na loterii i życie stracone w przegranej bitwie. Ludzie szczęśliwi i smutni. Biel i czerń. Dwa bieguny. Świat musi być tak skrajny, tak różnorodny i pełen odmienności. Jest ogromny, a więc jest wiele możliwych scenariuszy.

 

źródło opisu: zaczytani.pl

źródło okładki: zaczytani.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 230
Ania Kostorz | 2017-03-01
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 22 lutego 2017

Cierpienie zamknięte w paczce papierosów to mroczna, pełna smutku i negatywnych emocji opowieść o depresji i schizofrenii, o uzależnieniach i nie radzeniu sobie ze światem.

Poznajemy Monikę – aktualnie dorosłą kobietę uzależnioną od papierosów, mająca za sobą bolesne przeżycia oraz leczenie na oddziałach zamkniętych w szpitalach psychiatrycznych. Zagłębiamy się w jej życie od wczesnego dzieciństwa, kiedy już w szkole miewała huśtawki nastrojów, a świat zdawał się popadać w odcienie szarości.
Bohaterka po raz pierwszy już w liceum została przyjęta na oddział psychiatryczny. Niepotrafiąca poradzić sobie ze światem, pozbawiona zainteresowań i wpadająca w wir ciągłej nauki i wypełniania obowiązków młoda dziewczyna nie panuje nad swoimi emocjami. Przeprowadza nas po najciemniejszych zakamarkach swojej duszy, przedstawia nam swój stan psychiczny w sposób wręcz powalający.
Zdeptany potwór schizofrenii nie zanikł jednak całkowicie. Po udanym leczeniu nastolatka wraca do swoich codziennych zajęć, jednocześnie wyrabiając sobie – z czystej ciekawości i dla celebrowania chwili – nawyk palenia papierosów. W końcu stają się one nieodłączną częścią jej życia, a brak nikotyny we krwi sprawia, że gdzieś zatraca się jej sumienie. Niezrozumiana przez rówieśniczki, błąka się po ulicach swojego małego miasteczka szukając niedopałków, zachowując się jak uzależniony od tej niewyobrażalnie trującej umysł substancji bezdomny.
Dziewczyna, szukając dla siebie lepszego jutra, dalej brnąca w nałóg, który sprawia jej tak dużo przyjemności i oferuje chwilę zapomnienia, przeprowadza się na swoje. Praca na pół etatu pozwala jej żyć znośnie, opłacając mieszkanie i pozwalając na zakup kolejnych paczek bibułek z pomarańczowymi filtrami. W końcu poznaje Damiana – chłopaka, który zdaje się ją rozumieć. Tak też po raz kolejny stara się wyczołgać spod grubej kołdry strachu i niepewności. Chłopak daje jej chwilowe szczęście, ale co najważniejsze, toleruje jej nałóg.
Monika nie spodziewa się, że zajdzie w ciążę. Nie spodziewa się tym bardziej nawrotu depresji i braku chęci opieki nad malutką córeczką. Pochłonięta przez rozpacz i brak poczucia własnej wartości, po raz kolejny poddaje się leczeniu zamkniętemu. Tam, w palarni, może w spokoju oddawać się swojemu ulubionemu nałogowi, a dodatkowo porozmawiać z ludźmi, którzy wydają się przecież tak samo „normalni” jak ona.

Ta krótka książka opowiada o cierpieniu, uzależnieniu i opętaniu. Mówi o tym, jak ciężko niektórym ludziom – w tym przypadku głównej bohaterce i jednocześnie autorce – pozbierać swoje życie w całość. Cierpienie zamknięte w paczce papierosów jest odbiciem tego, czego chcemy najbardziej – szczęścia i bogactwa. Jest mocną, pełną emocji (nie tylko tych złych) i zaskakującą opowieścią o tym, jak już w młodym wieku psychika może nam spłatać figla, wcale nie mając na uwadze naszego dobra.
Język autorki jest bogaty w różnorodne przenośnie, bogate w wiele nawiązań do natury i przyrody. Jedną z niewielu rzeczy, które denerwowały mnie w stylu pisarki, jest powtórzenie tej samej metafory w dwóch odmiennych scenach z jej życia – z jednej strony tych złych, najgorszych, kiedy nie nadawała się do niczego, a z drugiej takich, w których kwitła i rozwijała swoje pąki zamiast więdnąć.
Lekturę czyta się znakomicie, akcja toczy się szybko (o ile w ogóle można mówić w tym monologu o akcji, a nie jedynie wydarzeniach), z każdym kolejnym zdaniem coraz bardziej nie można odciągnąć się od książki i przeczytania choćby jeszcze jednego fragmentu. To jedna z tych pozycji, które czytamy w nocy i mówimy sobie „jeszcze tylko jeden rozdział, a potem idę spać”. Czyta się ją jednym tchem i nie mogę zaprzeczyć temu, że jeśli ktoś bywał w podobnych stanach depresyjnych i lękowych, to tym bardziej nie będzie umiał się od niej oderwać.

Jako osoba, która przeżyła depresję, mogę sumiennie polecić tę książkę każdemu, kto chciałby zgłębić temat depresji, chorób psychicznych – nie tylko z podręcznikowego punktu widzenia psychologii czy psychiatrii, ale przede wszystkim z punktu widzenia bohaterki, jej emocji i stanów wewnętrznych. Przebrnięcie przez tak trudne stany, w jakich „miała okazję” być autorka, wcale nie świadczy o tym, że była słaba; powoduje jedynie to, że podziwiam ją i uważam za bardzo silną kobietę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drag Queen. Wyzwolony z ograniczeń płci

Dlaczego w polskim wydaniu na okładce nie ma złotej rybki (jak w oryginale) albo chociaż zdjęcia Aquy? :(

zgłoś błąd zgłoś błąd