Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Vita nostra

Tłumaczenie: Piotr Ogorzałek
Wydawnictwo: Solaris
7,55 (228 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
24
9
51
8
37
7
66
6
24
5
19
4
4
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vita nostra
data wydania
ISBN
9788389951830
liczba stron
496
język
polski

Czy telekinezy można nauczyć się jak matematyki, a telepatii jak biologii? Czy przewidywanie przyszłości jest możliwe? Czy latania można nauczyć się na lekcjach wuefu? Tak! Istnieją szkoły, które tego uczą. Ale społeczeństwo o nich nie wie. Dostać się do takiej szkoły mogą tylko osoby o specyficznych predyspozycjach. Mylisz się jednak sądząc, że nauka magii to łatwizna, klepanie formułek i...

Czy telekinezy można nauczyć się jak matematyki, a telepatii jak biologii? Czy przewidywanie przyszłości jest możliwe? Czy latania można nauczyć się na lekcjach wuefu?

Tak! Istnieją szkoły, które tego uczą. Ale społeczeństwo o nich nie wie. Dostać się do takiej szkoły mogą tylko osoby o specyficznych predyspozycjach. Mylisz się jednak sądząc, że nauka magii to łatwizna, klepanie formułek i machanie różdżką. A po wykładzie możesz spokojnie iść na piwo lub randkę.

Saszka jest inteligentną i zorganizowaną nastolatką. Napotkany w kurorcie dziwny mężczyzna odmienia jej życie, doprowadza do niezwykłych zdarzeń i ostatecznie do przyjęcia dziewczyny do Instytutu Technologii Specjalnych prowincjonalnej szkoły gdzieś w Rosji, szkoły, której nie ma w wykazach akademii.

Żaden z nowo przyjętych uczniów nie wie, czemu służy program nauczania. Wykładowcy są bardzo surowi, przedmioty lekko mówiąc dziwaczne, a dyscyplina jak w obozach pracy. No i ci studenci starszych roczników, sprawiający wrażenie niespełna rozumu paralityków.

Uwierz nam nauka magii to nie przelewki, a Hogwart przy Instytucie Technologii Specjalnych jest jak żłobek przy poprawczaku.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (484)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 860
Aleksandra | 2013-11-07
Przeczytana: 25 października 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

W szerokim gronie osób zajmujących się pisaniem powieści fantastycznych zdecydowanie przeważają te, które tworzą w języku angielskim. Nie brakuje jednak utalentowanych pisarzy innych narodowości. Jednym z nich jest ukraiński duet Diaczenków - laureatów wielu nagród literackich. Vita nostra to ich pierwsza i z pewnością nie ostatnia przeczytania przeze mnie książka.

Aleksandra Samochina, przeciętna nastolatka, spędza razem z mamą, w nadmorskim kurorcie, ostatnie wakacje przed czekającym ją, w nowym roku szkolnym, egzaminem dojrzałości, który zadecyduje o tym, na jaką uczelnię zostanie przyjęta. Spotkany pewnego dnia mężczyzna w szczelnie zakrywających oczy okularach przeciwsłonecznych, poddaje ją serii dziwnych, mających za zadanie nauczyć dyscypliny i silnej woli, testów. Saszka wywiązuje się z nich prawie doskonale, przy czym to "prawie" niesie za sobą poważne, nieprzyjemne konsekwencje. Ostatecznie dziewczyna zostaje przyjęta na niewystępujący w żadnych wykazach Instytut...

książek: 873
malenstwo412 | 2011-08-23
Przeczytana: 23 sierpnia 2011

Książka z pewnością inna niż wszystkie pozostałe. Taka miła odskocznia od tych wszystkich pozycji zza zachodniej granicy, które według mnie w większości są (mówiąc kolokwialnie) na jedno kopyto. Pomysł ciekawy nawet bardzo. Jakaś magiczna szkoła, w której zarówno czytelnik jak i bohaterowie nie wiedzą czego się tak naprawdę uczą. Ta atmosfera tajemnicy i, nie okłamujmy się, wręcz terroru... I jak ta wisienka na torcie wątek miłosny, który nie jest tak oczywisty jakby się wydawał. Ale.. no właśnie.. jest jakieś "ale" którego na dobrą sprawę nie potrafię zdefiniować i to "ale" właśnie sprawiło, że momentami męczyłam się przy tej książce jak Saszka na lekcjach Portnowa.
Reasumując książka ciekawa, pomysł fantastyczny ale coś nie do końca gra..

książek: 58
Godney | 2016-06-27
Na półkach: 2016, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 27 czerwca 2016

Książka z pewnością inna niż wszystkie pozostałe. W sumie przypominała mi "niezrozumienie i horror" niż lekkie, romantyczne fantasy, które czytuję. Dramatycznie zakończenie bez wyjaśnień, idealne dla osób, które lubią takie "niedokończone" historie gdzie czytelnik sam obmyśla co dalej. Pomysł ciekawy, nawet bardzo. Jakaś magiczna szkoła, w której zarówno czytelnik jak i bohaterowie nie wiedzą czego się tak naprawdę uczą. Ta atmosfera tajemnicy i, nie okłamujmy się, wręcz terroru... I jak ta wisienka na torcie wątek miłosny, który nie jest tak oczywisty jakby się wydawał. Lecz niestety nie mój gust.

książek: 29
Allie Moore | 2013-07-20

Vita Nostra to książka, która wyryła mi się w pamięci. I dobrze, bo naprawdę nie chciałabym o niej zapomnieć. Niektórych czytelników zapewne może odstraszyć grubość tej książki, ale tych muszę powiadomić, że książka kończy się zanim zdążymy się zorientować, a nawet (jak w moim przypadku) żałujemy, że zobaczliśmy tylną okładkę tak wcześnie.

książek: 611
syllver | 2011-12-29
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 28 grudnia 2011

Kiedy myślałam nad komentarzem do książki nasuwało mi się tylko jedno hasło niepokój-odczuwałam go przez całą książkę. Pomysł przedziwny, zaskakujący, wspaniały.

książek: 2623
jaguśka | 2010-11-01
Przeczytana: październik 2010

Nietypowa, nieprzewidywalna, niepowtarzalna.

książek: 853
Temptation | 2016-08-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 sierpnia 2016

Nie sugerujcie się opisem książki, dobrze że nie przeczytałam go wcześniej.
Bohaterką jest dziewczyna, która zostaje zmuszona do studiowania w tajemniczym instytucie, w którym w zasadzie nie wiadomo czego będzie się uczyć. Mało się wyjaśnia nawet w trakcie studiów.
Przez całą książkę mamy ciężki, mroczny klimat tajemnicy, niepokoju i zagrożenia. Magia tu nie jest taka, jak sobie zazwyczaj wyobrażamy. Pomysł jest rzeczywiście oryginalny.
Książkę czyta się szybko, naprawdę trudno się oderwać i wrócić do rzeczywistości. Nie zauważyłam kiedy skończyłam, zdziwiona że to już. Zakończenie pozostawia niedosyt, chciałabym kolejny tom!

książek: 288
astaldohil | 2011-02-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 lutego 2011

Powieść o raczej umiarkowanej zawartości pierwiastka fantastycznego, tudzież nadprzyrodzonego. To, co najzwyklejsze, jest w tym przypadku największym atutem książki. W "Vita nostra" w sposób niemal perfekcyjny sportretowano wszystko to, co wiąże się ze studiowaniem, ujmując zarówno negatywny, jak i pozytywny aspekt tego etapu życia. Pierwsze miłości, pierwsze "kontakty", zakrapiane wódką zagryzaną kiszonymi ogórkami imprezy, ale też stres związany z zaliczeniem sesji, tyle że... w przypadku niezaliczenia kara jest dużo cięższa niż zniweczenie szansy na zdobycie lepszej pracy w przyszłości, czy otrzymanie "biletu" do wojska - to najbliżsi naszych bohaterów cierpieć będą za ich błędy.

Co do wątku fantastycznego, będącego dość udaną wariacją na temat konceptu logosu - zdecydowanie należy pochwalić autorów za to, że tak długo "trzymają karty przy orderach". Oszczędne dawkowanie informacji na temat tego, czego tak naprawdę uczą się studenci Instytutu Technologii Specjalnych w Torpie,...

książek: 910
Mamerkus | 2012-10-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 czerwca 2011

Po długo trwającej traumie związanej z lekturą dyptyku "Granica" przemogłem się i sięgnąłem po "Vita nostra", zachęcony przede wszystkim intrygującym tytułem. No i w sumie nie wiem. Nie przesadzałbym z peamami. Pomysł rewelacyjny, wykonanie też całkiem niezłe ale mnie czegoś zabrakło. Być może z jednej strony za dużo metafizyki, a z drugiej zaś wyrażanej zbyt prostym, dosłownym momentami językiem, co powodowało, że ciężko było mi sobie wyobrazić logikę przeobrażeń Saszki. Jedyne wytłumaczenie jakie mi przychodziło do głowy, to to, że cała książka jest jedną wielką metaforą dojrzewania, dorosłości, pokonywania własnych słabości, przekraczania kolejnych barier własnych możliwości.
Zastanawiający w tym kontekście jest sens całej zabawy z ta szkołą, do czego to miało zmierzać, jaką rolę w świecie mają pełnić uczniowie po przekształceniu w te swoiste phoebe. Diaczenkowie nie dają na to odpowiedzi, przez co nie można stwierdzić, iż książka miała być wschodnim hard sf.
Stąd jestem nieco...

książek: 298
Asia | 2012-09-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 września 2012

Nie, to nie jest ukraiński odpowiednik Harrego Pottera. Magii w książce też jak na lekarstwo. Studia są tu tylko pretekstem.. To raczej opowieść o odkrywaniu własnej potęgi, siły umysłu. Historia upodlenia, poruszania się po omacku i bezwolności. Ciężka, duszna atmosfera i spektrum kontroli trąci niemal Wielkim Bratem. Czytałam ją jak dobry thriller psychologiczny, potrafi wpędzić w poczucie paniki, będące echem przeżyć bohaterów. Wspaniale byłoby, gdyby powstała kontynuacja tej historii.

zobacz kolejne z 474 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd