Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Buick 8

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,01 (2231 ocen i 193 opinie) Zobacz oceny
10
58
9
103
8
182
7
502
6
604
5
456
4
136
3
132
2
26
1
32
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
From a Buick Eight
data wydania
ISBN
9788376480220
liczba stron
360
słowa kluczowe
powieść, śmierć, zagadka, samochód
kategoria
horror
język
polski

Ned Wilcox, którego ojciec zginął gwałtowną śmiercią, podejmuje pracę w jego macierzystej Jednostce D, by jeszcze przez jakiś czas obcować chociaż ze wspomnieniami o nim. Wśród funkcjonariuszy policji stanowej panują stosunki jak w rodzinie. Ale, jak wiadomo, każda rodzina ma swoje tajemnice, niekoniecznie przyjemne. Także Jednostka D od lat pilnie strzeże tajemnicy, która może mieć coś...

Ned Wilcox, którego ojciec zginął gwałtowną śmiercią, podejmuje pracę w jego macierzystej Jednostce D, by jeszcze przez jakiś czas obcować chociaż ze wspomnieniami o nim. Wśród funkcjonariuszy policji stanowej panują stosunki jak w rodzinie. Ale, jak wiadomo, każda rodzina ma swoje tajemnice, niekoniecznie przyjemne. Także Jednostka D od lat pilnie strzeże tajemnicy, która może mieć coś wspólnego z makabryczną śmiercią ojca Neda. Tajemnicy nieludzkiej i niewyjaśnionej do dziś, a przez to jeszcze bardziej fascynującej. Czy Ned zdoła rozwiązać zagadkę buicka roadmastera 8, stojącego od dwudziestu lat w Baraku B?

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2007

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Buick_8-p-31905-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1321
Ciacho | 2016-01-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 kwietnia 2009

Chciałem sobie odświeżyć coś od Kinga po kilku latach od przeczytania. Najlepiej jakąś jedną z pierwszych książek, jakie poznałem. Chodził za mną ten "Buick 8", żeby Was nie skłamać, chyba z pół roku. Brałem go już ze trzy razy do ręki, kiedy nie wiedziałem co czytać, ale ostatecznie zabierałem się za coś, czego jeszcze nie przeczytałem. Ale w końcu mnie dopadł. W sumie nie jest to najwyższa półka dokonań SK, ale jedna z pierwszych książek (dokładnie czwarta i pamiętam, że bardzo mi się podobała, bo była w twardej oprawie z ciemną okładką i granatowym Buickiem, autorstwa Jacka Kopalskiego), jakie przeczytałem od mistrza i sentyment jest spory. Pamiętam także jak dziś, jaki byłem wkręcony przy czytaniu kolejnej książki autora, który mnie tak zachwycił już pierwszą książką (Wielkim marszem), i mocno udzielał mi się klimat tego horroru z samochodem, i niewielkiej, jak na standardy mistrza, powieści. "Buicka 8" czytałem po raz pierwszy w kwietniu 2009, czyli niemal 7 lat temu (celowo nie zmieniam daty przeczytania na LC, bo chciałbym, że ta się zachowała, a nie obecna, którą widać będzie na blogu), co uświadomiło mnie jak szybko ten czas zapierdziela. Ale dzięki temu mogłem sobie zweryfikować swoje dawne wrażenia sprzed lat z obecnymi - i możecie być pewnie, że jeszcze nie raz tak będę robił z wieloma książkami mistrzunia - i w sumie niespecjalnie dziwi mnie to, że niewiele się pod tym względem zmieniło. :)

Ned Wilcox, niemal osiemnastoletni chłopak, syn ojca policjanta stanu Pensylwania, który został rozjechany przez pijaka Bradleya Roacha (którego w przeszłości za picie wsadzał z 6-8 razy), nie potrafi się pogodzić ze śmiercią rodziciela, który był dla niego wzorem. Chcąc dowiedzieć się więcej na temat ojca i jego pracy w policji zaczął przychodzić do Jednostki D, w której niegdyś tato pracował, strzyc trawnik, grabić liście i odśnieżać, żeby zbliżyć się do innych policjantów, którzy byli kolegami taty, czyli Curta Wilcoxa. Szybko zaskarbił sobie ich przychylność, policjanci przygarnęli go do siebie i zaczęli traktować jak swojego ucząc go niektórych rzeczy. Ta wspólna nić porozumienia i więź urosła na tyle, ze postanowili mu zdradzić ich największy sekret, o którym wie tylko Jednostka D, a który dotyczy tajemniczego samochodu zamkniętego w Baraku B.

Samochód to ciemnogranatowy Buick Roadmaster 8, z rzadko spotykaną chromowaną atrapą i wielką kierownicą robioną na zamówienie, który wygląda szpanersko. Pojawił się na stacji, na której pracował Bradley Roach (ten sam, który 20 lat potem rozjedzie innym autem ojca Neda). Przyjechał nim dziwny facet w długim, czarnym płaszczu, który poprosił o zatankowanie do pełna, po czym udał się do WC i nikt go już więcej nie widział. Bradley zgłosił ten dziwny incydent policji z Penylwanii, która przyjechała i ku wielkiemu zdziwieniu stwierdziła, że nic nie wiadomo na temat właściciela samochodu, ani gdzie był przegląd i w ogóle żadnych informacji, które miałby jakkolwiek zidentyfikować samochód i przypisać jakiejś osobie. Musieli zatem zarekwirować samochód i odwieźć do siebie, do Jednostki D. A tam na miejscu umieścili go w baraku, który nazwali Barakiem B, i tam sobie stał, czekając na właściciela, który się nie pojawiał. Nie stał tam jednak bezczynnie. O nie! Odkąd się tam pojawił od razu wiadomo było, że nie jest to normalny samochód i z dnia na dzień zaczęły się dziać coraz dziwniejsze rzeczy wokół niego. Rzeczy, których nie da się racjonalnie wyjaśnić, a świadkami tego od początku przez kilkanaście lat byli policjanci Jednostki D, aż do samego Neda włącznie.

"Buick 8" to jedna z tych książek Kinga, która nie należy może do najlepszych, ale na pewno do solidnie napisanych i zapadających w pamięci. Autor po raz kolejny dał wyraz swojemu upodobaniu do klasycznych i stylowych samochodów (jak kilkanaście lat wcześniej w przerażającej "Christine"), czyniąc go jednym z bohaterów swojej książki. Czarny charakter, który ma straszyć i wywoływać napięcie. Tylko King mógł wpaść na to, żeby wystraszyć swojego czytelnika samochodem i bez wątpienia mu się to udało przynajmniej kilka razy w obu książkach. Ta jest dość specyficzna z perspektywy życiorysu autora, jako że powstawała już na początku 1999, kiedy Stephen w czerwcu miał groźny wypadek samochodowy na jednej z szos, na której dziennie i systematycznie spacerował. Miało to oczywiście pewien wpływ na tą książkę, którą skończył i wydał 3 lata później, aczkolwiek niewielki. Sam pomysł narodził się przed wypadkiem, na jednej ze stacji w Pensylwanii. Nie będę zdradzał w jakich okolicznościach, ale samo miejsce akcji, czyli Pensylwania, jest też dość nietypowe, bo na ogół większość akcji książek mistrza rozgrywa się w jego ukochanym stanie Maine. Nie trudno się domyślić, że ów incydent, który dotyczył Kinga na tej stacji, miał wpływ na umiejscowienia akcji właśnie tam, w Pensylwanii.

Książkę tę można podzielić właściwie na trzy części. Krótki wstęp, który dotyczy wypadku Curta i Neda, który zaczął pojawiać się w Jednostce D i zaprzyjaźniać z policjantami. Następnie mamy rozwinięcie, które zajmuje jakieś 3/4 książki, a tam dowiadujemy się za pomocą retrospekcji, które są ni mniej, ni więcej jak wspomnieniami policjantów Jednostki D, którzy opowiadają Nedowi o jego ojcu, o ciemnogranatowy Buicku 8, o wydarzeniach w Baraku B, o Jednostce D i jeszcze kilku innych sprawach. I oczywiście potem jest zakończenie, które dotyczy i Neda, i Jednostki D, i oczywiście samego samochodu.

Wydawać by się mogło, że "Buick 8" to rasowy horror, który ma zwyczajnie straszyć czytelnika. Jest to oczywiście główny zamiar autora. Ale kto wie, czy najważniejszy? Oprócz samego straszenia i dziwnych wydarzeń związanych z dziwnym samochodem i Jednostką D, mamy też przede wszystkim przedstawiony szereg emocji: tęsknotę za ukochanym ojcem, ogromny ból i poczucie straty, silną więź i przyjaźń między ojcem i synem, a także między policjantami, mamy chwilową zadumę nad kwestią człowieczeństwa i nad tajemniczymi wydarzeniami, które całkiem przypadkowo i bez ostrzeżenia pojawiają się w życiu każdego człowieka niosąc ze sobą szereg innych, negatywnych i pozytywnych, emocji. Czy książka, której głównymi bohaterami są policjanci stanowi, jest hołdem dla nich? W pewnym sensie tak, aczkolwiek sam King nie próbuje udowodnić wszystkim dokoła, jakim zawód policjanta jest ciężkim kawałkiem chleba. Zdecydowanie przedstawia ich w realnym świetlne, czyli jako ludzi, którzy muszą mieć charakter do tej pracy, ale mają tak samo wady, jak i zalety, i nie są doskonali, bo jak każdy z nas popełniają błędy, masę błędów, ale zawsze starają się zachować rozum i pełną kontrolę w każdej sytuacji.

Generalnie książka jest dobra i solidnie napisana. Nie zawsze autorowi wychodzą poprawnie napisane historie od początku do końca. Czasem zdarzają mu się różne wpadki. Czasem nie wyjdzie mu zakończenie. W tej książce jest wszystko poukładane. Jest wszystko w porządku. Tylko historia może się bardziej lub mniej podobać. I myślę, że spokojnie może po nią sięgnąć osoba, która jeszcze Stephena Kinga nie zna, jako rozpoczęcie przygody z tym świetnym pisarzem. ;)

http://swiat-bibliofila.blogspot.com/2016/01/buick-8-stephen-king-recenzja.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nie powiesz nikomu?

Książka "Nie powiesz nikomu", spełniła swoje zadanie w 100 %, czyli czytanie jej wywołało na mojej twarzy szeroki uśmiech, a nawet parę razy...

zgłoś błąd zgłoś błąd