Fatalna lista

Tłumaczenie: Andrzej Goździkowski
Wydawnictwo: Feeria Young
6,24 (400 ocen i 78 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
28
8
41
7
86
6
105
5
73
4
24
3
20
2
5
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The List
data wydania
ISBN
9788373926189
liczba stron
384
język
polski
dodała
Vaniliova

Piękno i brzydota nie zawsze są kwestią wyglądu. Wyobraź sobie, że gdy przychodzisz do szkoły, oczy wszystkich są wbite w jeden punkt. W listę. Czy znajdziesz na niej swoje nazwisko? A jeśli tak, to w której kategorii? Co roku ktoś - nie wiadomo, kto - wybiera dwie dziewczyny z każdego rocznika. Jedna zostaje okrzyknięta najpiękniejszą, druga - najbrzydszą. O tych spoza listy natychmiast...

Piękno i brzydota nie zawsze są kwestią wyglądu.

Wyobraź sobie, że gdy przychodzisz do szkoły, oczy wszystkich są wbite w jeden punkt.
W listę.
Czy znajdziesz na niej swoje nazwisko? A jeśli tak, to w której kategorii?

Co roku ktoś - nie wiadomo, kto - wybiera dwie dziewczyny z każdego rocznika. Jedna zostaje okrzyknięta najpiękniejszą, druga - najbrzydszą.
O tych spoza listy natychmiast się zapomina. Wybrane nagle znajdują się w centrum uwagi całej szkoły.
Na liście są nazwiska ośmiu dziewcząt. W świecie po liście ich życie już nigdy nie będzie takie samo.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria Young, 2017

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 846
Paulina | 2017-03-09
Przeczytana: 07 marca 2017

„Fatalna lista” to książka jednej z autorek serii „Ból za ból”. Siobhan Vivian, bo o niej właśnie mowa, przedstawia nam całkiem ciekawy pomysł na historię, ale znając mankamenty poprzednich lektur spod jej pióra, miałam pewne obawy. Nie mniej jednak postanowiłam, że nie będę się tym zadręczać i spróbuję oczyścić swój umysł ze wszystkich obaw i dać szanse tej pozycji. W końcu, jakby nie patrzeć na to, to „Ogień za ogień” całkowicie mnie zaskoczył (recenzja tutaj). Jak myślicie, jak było w tym przypadku? Czy książka jest warta poświęcenia czasu?

Czy jedna lista z ośmioma nazwiskami, może zmienić czyjeś życie?
To taka tradycja, głupia i niewinna, ale wydaje się mieć wielki wpływ na życie osób znajdującej się na tej liście. Co roku w poniedziałek poprzedzający bal jesienny, zostają wywieszona lista, na której znajdują się imiona i nazwiska dziewczyn, po dwie z każdego rocznika. Najpiękniejsza i najbrzydsza.
Lista jest jak wyrok, nie ważne, w jakim charakterze zostaniesz na niej umieszczona, twoje życie i tak się zmieni, od teraz twoja twarz stała się rozpoznawalna.
Jak poradzą sobie dziewczyny, które znalazły się na liście?


No tak, przydałoby się w kilku zdaniach napisać, coś o tej książce, ale oprócz tego, że jest to lekkie czytadło, nie ma szans, abym wykrzesała z siebie większego potoku słów. Owszem lektura fajna, miła, dosyć ciekawa, ale większego szału nie ma. Mogło być lepiej i nie sądzę, żebym kiedykolwiek wróciła do tej pozycji. A tym bardziej nie będą do niej powracać myślami. Nie zrozumcie mnie źle, książka nie jest zła, bo na pewno znajdzie szerokie grono odbiorców, ale w moim odczuciu jest nijaka. Jak się spodziewacie spektakularnych tragedii, czy czegoś, co wzbudzi w was tornado emocji, to „Fatalna lista” nie jest dla was.


„– Przykro mi, że żadna z was nie została wybrana – odezwała się nagle, zwracając się do wszystkich wkoło. Mówiła to po części szczerze.
– Litości! – żachnęła się Lisa, wskazując palcem na swe usta. – Z tymi torami kolejowymi przebiegającymi w poprzek mojej twarzy raczej wątpię, by ktoś uznał mnie za najpiękniejszą.”


Jedna lista, osiem dziewczyn, cztery piękności i cztery brzydule. Ktoś według swojego widzimisię, tam je umieścił, ale czy naprawdę zasługiwały, aby się na niej znaleźć? Jakim prawem mógł oceniać innych, nie ujawniając się samemu? I z jakich powodów tak naprawdę tam się znalazły? Osiem różnych charakterów, a może wcale nie takich różnych, bo przecież każda dziewczyna chce być tą najpiękniejszą, chce, aby ja doceniono i zauważono. Przecież nikt nie chce być odludkiem, osamotnionym i wyśmiewanym ze względu na urodę. Czy tylko piękno zewnętrze się liczy?


„– Postanowiłam, że przez cały tydzień nie będę się myć.
– Serio?
– Owszem. Nie biorę prysznica, nie myję zębów, nie używam dezodorantu. Będę do końca tygodnia ubierać się w te same ciuchy, nie tylko koszulkę, ale też dżinsy, skarpetki, majtki, stanik. Ostatni raz pod prysznicem byłam w niedzielę wieczorem, zanim poszłam do ciebie. Jakiekolwiek zabiegi higieniczne wykonam dopiero po sobotnim wieczorze.”


Dawno nie widziałam tak dużej ilości pustych lalek, to istna przesada. Książka nie skupia się na jednej z dziewczyn, tylko na wszystkich ośmiu. Dzięki temu byłam w stanie dobrnąć do końca tej książki, choć było to ciężkie ze względu na ich charaktery i problemy. Nie mogłam zrozumieć, jak można być tak próżnym. Wszystkie powinny trafić na terapię, bo każda z nich ma problemy emocjonalne. Żadnej z nich nie polubiłam i gdyby każdy kolejny rozdział nie skupiał się na kolejnej panience, czułabym się jak na torturach. Za plus tej pozycji można uznać, że pokazuje to, jak nie powinno się zachowywać, a tym bardziej że przesadna obsesja na punkcie wyglądu jest po prostu zgubna.


„– Jeśli tak się przejmujesz kaloriami, zawsze możesz zrobić taki trik – powiedziała, kładąc serwetki na serze. Przyklepała je delikatnie palcami. Serwetki momentalnie przybrały jasnopomarańczową barwę. – W ten sposób będziesz jakieś sto kalorii do tyłu. Możesz też po prostu zdjąć ser z ciasta.
Bridget wykonała tę operację, odrywając warstwę sera i odkładając na bok talerza.
– Ale przecież ser jest najsmaczniejszy – jęknęła niepocieszona Lisa.”


Nie obyło się też bez błędów logicznych, jest taki jeden mały chochlik, który może i nie rzuca się w oczy, ale jak dla mnie jest naciągany do tego stopnia, że w rzeczywistości jest to niewykonalne. No bo sobie wyobraźcie, nosicie rozmiar 34 i po dwóch dniach głodówki zakładacie o rozmiar mniejszą kieckę, która jest na was za luźna. Serio? W życiu w to nie uwierzę. Ilość hipokryzji, która zawarła w tej książce autorka, przyprawia o mdłości. Wszyscy są zakłamani. I nic więcej się nie liczy, tylko jakaś głupia lista. No ale dajcie spokój, patrząc z boku na coś takiego, to się w głowie nie mieści. Faktycznie nastolatki są takie puste, bo jakoś sobie nie przypominam, żeby kiedykolwiek w mojej szkole miało coś podobnego miejsce. Owszem, nie zawsze dziewczyny miały łatwo, ale żeby do tego stopnia… nie przypominam sobie.


Moja ocena: 4/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Problem trzech ciał

Akcja pierwszego tomu Cyklu Wspomnienie o przeszłości Ziemi dzieje się na przestrzeni minionych lat ale wybiega też w najbliższą przyszłość. Dzięki pr...

zgłoś błąd zgłoś błąd