Chemik

Tłumaczenie: Anna Klingofer
Wydawnictwo: Edipresse
6,31 (724 ocen i 154 opinie) Zobacz oceny
10
33
9
49
8
96
7
160
6
170
5
123
4
34
3
32
2
17
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Chemist
data wydania
ISBN
9788379457557
liczba stron
568
język
polski
dodała
eMM

Powiedzmy, że nazywa się Alex. Tożsamość i imiona zmienia jak rękawiczki – pracuje dla amerykańskiej agencji rządowej, która jest tak tajna, że nawet nie ma nazwy. Alex zajmowała się przygotowywaniem substancji pomagających śledczym wydobywać zeznania od podejrzanych. Określenie nowoczesne metody tortur byłoby tu na miejscu. Po zamachu na życie Alex, w którym ginie jej przyjaciel i zarazem...

Powiedzmy, że nazywa się Alex. Tożsamość i imiona zmienia jak rękawiczki – pracuje dla amerykańskiej agencji rządowej, która jest tak tajna, że nawet nie ma nazwy. Alex zajmowała się przygotowywaniem substancji pomagających śledczym wydobywać zeznania od podejrzanych. Określenie nowoczesne metody tortur byłoby tu na miejscu.

Po zamachu na życie Alex, w którym ginie jej przyjaciel i zarazem współpracownik, kobieta zaczyna się ukrywać. Po kilku latach zgłasza się do niej kolega z departamentu, powierzając jej kolejne zadanie. Ma wynaleźć broń przeciwko zabójczemu wirusowi, by ocalić miliony amerykańskich obywateli. Czy to zasadzka, czy też rzeczywiście od wyjątkowych umiejętności Alex zależy życie wielu ludzi?

Postanawia zaryzykować i zgodnie z otrzymanymi wytycznymi porywa mężczyznę, który, działając na zlecenie mafii narkotykowej, zamierza wywołać epidemię. Najbardziej wymyślne tortury nie pomagają jednak zmusić rzekomego przestępcy do zeznań – zupełnie jakby był niewinny. Alex zaczyna dostrzegać kolejne nieścisłości w przedstawionej historii. Instynkt podpowiada jej, że prawda może być zupełnie inna. Czy przeczucie jej nie myli?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Edipresse, 2017

źródło okładki: http://edipresse.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 372
Pawerka100 | 2017-08-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 01 sierpnia 2017

Alex kiedyś była tajną agentką bardzo tajemniczej agencji rządowej. Była, ponieważ trzy lata wcześniej próbowano ją zabić. Teraz ukrywa się w neutralnych miejscowościach, zmieniając swoją tożsamość jak rękawiczki. Jednak pewnego dnia były kolega z pracy kontaktuje się z dziewczyną w sprawie nowego oraz bardzo ważnego zlecenia. Po głębszej analizie Alex zgadza się na układ, który pozwoli jej odzyskać wolność. Z tego powodu porywa mężczyznę, pracownika mafii meksykańskiej. Problem zaczyna się w momencie, kiedy do dziewczyny zaczyna docierać, że jej więzień nie jest tym, za kogo uznała go agencja.

Stephenie Meyer raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Wszyscy znają sagę „Zmierzch”, chociażby z filmu. Sama zapoznałam się z twórczością tej autorki dopiero podczas „Intruza”, który według mnie nie był zły. O dziwo nie przeczytałam jeszcze książek o wampirach i zwykłej dziewczynie Belli, ale podejrzewam, że raczej się to nie zmieni. Natomiast sięgnęłam po najnowszą części pani Meyer. Czy jest ona dobra? Ma swoje mocne i słabe strony.

Pierwsze co się rzuca po przeczytaniu pierwszych stron to myśl „Gdzie są istoty nadprzyrodzone?”. Większość książek tej autorki są związane z fantastyką czy science fiction. Natomiast ten utwór nie ma ani wampirów, ani kosmitów. Pani Meyer postanowiła zmienić kierunek swoich dzieł, jednak niestety wszystko sprowadza się do wątków miłosnych. Był on dla mnie lekkim nieporozumieniem, zważając na postacie, które w żaden sposób do siebie nie pasowały. Myślę, że jeśli autorka skroiłaby ten wątek, efekt zmieniłby się na lepsze. Natomiast na plus wyszła fabuła niebezpiecznego życia Alex. Było to znacznie ciekawsze oraz znacznie szybciej się czytało tego typu wydarzenia. Nie mogę powiedzieć, że te klimaty były oryginalne oraz treść powalała z krzesła, ale lekkość pióra autorki i szybkość akcji sprawiały, że nie mogłam oderwać się od książki.

Niestety, ale najgorsze w książce są postacie. Autorka ewidentnie miała jakiś zamiar co do nich, jednak efekt był odwrotny. W szczególności zaznaczam tu osobę Daniela Beacha, czyli porwanego. Pani Meyer nagromadziła w mężczyźnie tyle dobrych cech, że stało się to niesmaczne. Altruista, kochający bliskich, wybacza wszystkim złe uczynki i koszmarnie mdły. Chce wszystkim w koło pomagać, chociaż zdaje sobie sprawę, że nie podoła. Czasami miałam wrażenie, że to tylko maska i zaraz się pokaże jako pomocnik „tych złych”. Niestety, ale tak się nie stało. Do samego końca był mdłym Danielem. Totalnym przeciwieństwem tej papki ciepłego kisielu jest jego brat bliźniak Kevin. Szczerze mówiąc, wyobraziłam go sobie jako Bruce’a Willisa ze „Szklanej pułapki”. Znacznie bardziej go polubiłam niż Daniela, choć nie jest to moja miłość życia. No i jako wisienkę na koniec zostawiłam sobie główną bohaterkę. Dziewczyna do pierwszej połowy zachowuje się jak psychopatka. Dodatkowo posiada duże ilości płynów do zabijania. Nikt normalny nie chciałby z nią przebywać. Przez swoje ucieczki ciągle jest poobijana i połamała. Jednak jej siła woli sprawia, że się nie poddaje. Natomiast od drugiej połowy jej myśli są zaprzątane miłością do Daniela. Znacznie polubiłam Alex z pierwszej części. Jest intrygująca, ale także bardzo niebezpieczna. I z tego też powodu wielkim nieporozumieniem jest połączenie Daniela i Alex. Ta para jest taka inna, że nie rozumiem, jakim cudem zakochali się w sobie. W tym przypadku „miłość jest dziwna” najbardziej odpowiada.
Gdyby autorka skupiła się bardziej na wątkach thrillera, byłabym bardziej usatysfakcjonowana. Niestety tak się nie stało i myślę, że w przypadku pani Meyer nigdy nie stanie. A szkoda, bo książka miała potencjał. Sam utwór nie był zły. Jednak nie był też dobry. Na moje szczęście nie oczekiwałam czegoś wybitnego.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Papierowe miasta

Jak każda książka Greena wciąga od samego początku, pisana typowym dla autora, wyjatkowym w swoim rodzaju językiem. Jest to jedna z niewielu pozyc...

zgłoś błąd zgłoś błąd