Pył Ziemi

Seria: Imaginatio [SQN]
Wydawnictwo: Sine Qua Non
6,31 (149 ocen i 76 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
10
8
20
7
29
6
38
5
21
4
17
3
3
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379247813
liczba stron
320
język
polski
dodała
Villiana

Czas wyrównuje wszystko do zera. W XXIV wieku Ziemia umiera. W przestrzeń kosmiczną zostaje wystrzelony Yggdrasil, statek pokoleniowy, który ma zapewnić przetrwanie gatunkowi ludzkiemu. Ponad siedemset lat później para nieśmiertelnych istot, technologicznie pod​rasowanych Ziemian, wraca na błękitną planetę. Od powodzenia ich misji zależy ocalenie statku i wszystkich osób znajdujących się na...

Czas wyrównuje wszystko do zera.

W XXIV wieku Ziemia umiera. W przestrzeń kosmiczną zostaje wystrzelony Yggdrasil, statek pokoleniowy, który ma zapewnić przetrwanie gatunkowi ludzkiemu. Ponad siedemset lat później para nieśmiertelnych istot, technologicznie pod​rasowanych Ziemian, wraca na błękitną planetę. Od powodzenia ich misji zależy ocalenie statku i wszystkich osób znajdujących się na pokładzie. Muszą odnaleźć tajemniczą Bibliotekę Snów, w której zapisano ogół wspomnień ludzkości.

Lilo i Rez podczas swej wędrówki zetrą się z prymitywnym plemieniem, którego członkowie dawno zapomnieli o dobrodziejstwach techniki. Będą się układać z samozwańczym lordem władającym wiernie odtworzoną kopią wiktoriańskiego Londynu, którego największą bolączką są morderstwa prostytutek oraz zbyt wysoki poziom edukacji wśród plebsu. Zawędrują też do Aurory, miasta, gdzie barwy następnego zachodu słońca wybiera się w drodze głosowania.

Gdzieś na końcu drogi Lilo i Reza ukryta jest prawda. Ale czy warto dla niej poświęcić wszystko? Może pewnych rzeczy lepiej nie wiedzieć?

Pył Ziemi czerpie z wielu gatunków literackich, tworząc niezwykłą opowieść o świecie przyszłości, w którym zaawansowana technologia sąsiaduje z gotyckim mrokiem i absurdem. Imponuje skalą, porusza i bawi ostrym jak brzytwa poczuciem humoru.
Na taką Ziemię przylatują Lilo i Rez – para nieśmiertelnych, technologicznie podrasowanych istot. Potrafią komunikować się ze sobą telepatycznie, mogą nauczyć się dowolnego języka w kilka sekund i wyleczyć wszystkie choroby świata. Dla Ziemian są praktycznie bogami. Sami są potomkami Ziemian.
I teraz muszą odnaleźć tajemniczą Bibliotekę Snów.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 184
RenKa | 2017-10-23
Na półkach: Przeczytane

KOSMOS, GWIAZDY ITEPE…
Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce, czyli w czasach kiedy miałam lat …naście lubiłam czytać fantastykę. Pochłaniałam jak leci- Asimov, Bułyczow, Strugaccy, Dick, Lem. A potem coś mi w mózgu się przestawiło i zaczęłam szukać innej lektury, zarzucając na długo statki kosmiczne, asteroidy, skafandry i spacery w stanie nieważkości. Teraz poczytam czasami Lema (do którego słabość mam wielką i wielki sentyment), a nawet jakiś rok temu dałam się powalić na kolana „Marsjaninowi” Weira, zanim humor i pomysłowość Marka Watney’a rozsławił w swoim filmie Ridley Scott. Można mnie mało wyszukanie nazwać „betonem”, ale dla mnie polska fantastyka to Stanisław Lem, koniec, pozamiatane. Po jakiego czorta sięgnęłam więc po książkę Cichowskiego? Bo tak. Bo jestem kobietą, a kobiecie wolno.
Posłuchajcie pewnej historii… Ziemia zaczęła umierać. Ludzkość zbudowała więc wielki, genialny statek kosmiczny i wystrzeliła się w kosmos. Nie cała ludzkość, to byłoby za dużo; poleciała ludzkość posiadająca lotny umysł, wysokie stanowiska albo duże pieniądze oczywiście. Cała reszta, ta nic nie warta, biedna i byle jaka, została na ziemi. Na pohybel … temu, co miało nadejść. Minęło ileś tam setek lat krążenia w pustce kosmosu i ta „lepsza strona ludzkości” zapragnęła sprawdzić, czy Matka Ziemia jakimś cudem aby nie przetrwała. Bo kosmos, owszem, spory jest, ale wody jakby zaczęło brakować… Z misją na Ziemię lecą więc Lilo i Rez. Mają sprawdzić, czy Ziemię trafił przysłowiowy szlag, czy też może jest szansa na powrót. I odnaleźć coś, zwanego Biblioteką Snów.
Teoretycznie taki był punkt wyjścia, ale w kilku zdaniach napisać o czym jest „Pył ziemi” Rafała Cichowskiego to tak, jakby opisać w jednym akapicie o czym jest Stary Testament. Krócej będzie napisać, czego tam nie ma; a więc nie ma: syren, czerwonego autobusu, popcornu i strusi. Oczywiście żartuję, ale faktem jest, że autor zaserwował w swojej książce taką masę cytatów, odniesień, skojarzeń i zrzynków ze współczesnej popkultury, że może się od tego zakręcić w głowie. Czego tam nie ma! Jest i „Gladiator”, i staroskandynawskie mity, i Kuba Rozpruwacz, i królowa przypominająca Galadrielę, i nawet „Gra o tron” jest! Misz- masz kompletny, który jakimś cudem trzyma się kupy i nie rozlatuje na kawałki. (A już myślałam, że takie cuda zdarzają się tylko Neilowo Gaimanowi, mojemu ulubionemu magikowi…). Uwierzcie mi, nawsadzać tyle cytatów jak rodzynek do ciasta i upiec je tak, żeby nie było zakalca- to nie lada sztuka jest. Cichowski stworzył coś na kształt… bo ja wiem? Statku kosmicznego, który jest napakowany po brzegi cytatami z tego, co już było i świetnie się sprawdziło.
Jest książka Cichowskiego lekką efemerydą gatunkową, bo rzadko czytam coś, co jest połączeniem sci-fi z powieścią gotycką, do tego ze sporą dozą futuryzmu. Ale jest, istnieje; autor pokazał, że wyobraźni mu nie brak, a z popkultury czepie pełnymi garściami ciesząc się z tego jak dzieciak. Tyle tylko, że w pewnym momencie ten natłok wrażeń zaczyna być męczący. Musiałam odłożyć czytnik, przewietrzyć głowę, odczekać dzień, żeby spokojnie skończyć. Fajnie, ale za dużo. A co za dużo, od tego trzeba odpocząć. Na plus zaliczam autorowi dość skuteczne mylenie tropów, narrację, która nie przebiega liniowo, ale… bo ja wiem jak? Skokowo chyba. Podoba mi się też język, jakim jest napisany „Pył ziemi”. I jeszcze to, że jak na książkę futurystyczną w końcu, nie zalewa nas potok technicznego żargonu (jest tam tego trochę, ale przecież inaczej się nie da, taka konwencja). Podsumowując- kto chce zobaczyć jak może wyglądać nasza planeta za- powiedzmy- siedemset lat, może spokojnie po książkę Cichowskiego sięgnąć. Pytanie tylko, czy wam się ta wizja spodoba?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Snajper

Super! Biorąc tę książkę do ręki ani przez chwilę nie bałem się, że Cussler zejdzie poniżej swojego poziomu w tym nowym cyklu. Jest jeszcze lepiej niż...

zgłoś błąd zgłoś błąd