Noc zombie

Cykl: The Rising (tom 1)
Wydawnictwo: Amber
6,54 (241 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
12
8
32
7
66
6
52
5
39
4
12
3
5
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Rising
data wydania
ISBN
9788324133727
liczba stron
248
słowa kluczowe
Horror, Zombie, Żywe trupy, Gore
kategoria
horror
język
polski

Światem rządzą zombie... Umarli wracają - przerażająco inteligentni, przebiegli... i bardzo głodni. Atakują każdego, kto wpadnie w ich ręce. Jim Thurmond, jeden z nielicznych ocalałych, wie, ż e jego syn żyje. Porzuca bezpieczną kryjówkę i rusza ratować dziecko - przez całą Amerykę . Po drodze dołącza do niego troje ludzi, którym też udał o się przeżyć . Czy zdołają jednak uciec krwiożerczym...

Światem rządzą zombie...
Umarli wracają - przerażająco inteligentni, przebiegli... i bardzo głodni. Atakują każdego, kto wpadnie w ich ręce.

Jim Thurmond, jeden z nielicznych ocalałych, wie, ż e jego syn żyje. Porzuca bezpieczną kryjówkę i rusza ratować dziecko - przez całą Amerykę . Po drodze dołącza do niego troje ludzi, którym też udał o się przeżyć . Czy zdołają jednak uciec krwiożerczym potworom? I pokonać najstraszliwsze zł o, które czeka na końcu drogi...

Brian Keene, amerykański autor kilkunastu horrorów i opowiadań, jest zdobywcą wielu nagród, w tym dwukrotnym laureatem nagrody Brama Stokera. Na podstawie jego kilku powieści powstały filmy, gry wideo i komiksy. Noc zombie i jej kontynuacja Miasto umarłych są najwyżej oceniane przez miłośników mocnych, brutalnych horrorów.

 

źródło opisu: https://www.sklep.gildia.pl/literatura/94491-brian-keene-noc-zombie

źródło okładki: https://www.sklep.gildia.pl/literatura/94491-brian-keene-noc-zombie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 700
Paulina | 2013-06-14
Na półkach: Przeczytane, Zrecenzowane

Jim Thurmond jest jednym z bardzo niewielu ocalałych w świecie opanowanym przez zombie. Spędza żywota w schronie, który zdążył zbudować przed wybuchem apokalipsy i jest mu tam całkiem nieźle. Pewnego dnia odbiera telefon... Jego syn, mieszkający po drugiej stronie Ameryki, żyje.
Jim porzuca schron i wyrusza po Danny'ego.
To już wystarczy na opowieść, ale Brian Keene poszedł nieco dalej. Nawrzucał do swojej wizji apokalipsy zombie troszkę... wszystkiego. Bo mamy tu kilku bohaterów, każdy z nich radzi sobie inaczej, jednocześnie każdy zaczyna rozumieć, że w tym Nowym Świecie trzeba zapomnieć o moralności, grzeczności i takich tam bzdurach. Żeby przetrwać, trzeba robić to, czego sytuacja wymaga.
Mamy zatem Frankie, byłą dziwkę-heroinistkę, która dopiero co urodziła martwe dziecko (nie trzeba dodawać, że dzieciak zmartwychwstał w postaci zombie i sterroryzował personel szpitalny). Swoją drogą - moja ulubiona postać, babka z jajami. Mamy Martina, wielebnego, który wraz z Jimem będzie się kierował w stronę New Jersey. Mamy wojsko, które... no właśnie. Myślę, że tutaj historia z Gubernatorem z The Walking Dead nieco zazębia się z historią pułkownika Schowa. Facet stworzył sobie bazę, wojskowi mordują, grabią, gwałcą i bawią się jak nigdy w życiu. Pozbawieni skrupułów, zmuszają cywilów do niewolniczej pracy, a kobiety do nieustannego współżycia.
Anarchia, chaos. A przez co to wszystko?
Cóż, pewne eksperymenty nie wyszły. Bo Keene, jak pisałam, posunął się o krok dalej. Stworzył nie tylko inteligentną rasę zombie, ale dorzucił do tego motyw nadprzyrodzony. Otóż w ciała ludzkie, w miejsce duszy, włażą demony! ;)
I te demony korzystają ze wspomnień ludzi, których... ciała zamieszkują. Umieją strzelać, prowadzić samochód, planować, robić zasadzki, komunikować się. A jakby tego było mało, to wszystko jest zombie - ptaki, ryby, jelenie, dżdżownice... :) Zatem niebezpieczeństwo kryje się nie tylko w ludziach-zombie i wojsku, bandytach i grupach opryszków, które wykorzystują zaistniałą sytuację do własnych celów, niejednokrotnie parając się kanibalizmem. Niebezpieczeństwo kryje się w niebie, w postaci ptaków, które dziobami rozszarpują mięśnie, wydłubują oczy, organizują się w wielkie klucze i atakują z góry. Kryje się w świstakach, wiewiórkach, zajączkach, jeleniach.

Jak dotarłam do momentu z rybką-zombie, która wyskoczyła z akwarium, mówiła (!!!) i chciała zagryźć ludzi, miałam odłożyć tę książkę. Stwierdziłam, że takie bzdury to nie dla mnie. Jak dobrze, że tego nie zrobiłam.
Książka nie jest jakaś fenomenalna, ale to przyzwoita rozrywka. Język poprawny, styl lekki, kartki przewracają się same. Bezduszność oprawców jest tak wstrząsająca, że nawet łezka mi się w oku zakręciła.

Czy Jim dotrze do syna? Cóż, niezależnie od tego, czy chcecie tu spoiler, czy nie, muszę nadmienić, że tak naprawdę w "Nocy zombie" ta sprawa się nie rozwiązuje. Książka kończy się w takim momencie, że gdybym podczas zakupów nie poszła za ciosem i nie kupiła od razu pakietu, to bym się wściekła. I tak przechodzimy do kontynuacji - "Miasta żywych trupów".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bakhita

Niezwykła - tak naprawdę - hagiografia. Napisana soczystym językiem, nowocześnie, bez patosu i nadęcia. Nie epatuje okrucieństwem. Autorce udało się w...

zgłoś błąd zgłoś błąd