Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Malwina czyli domyślność serca

Seria: Klasyka Mniej Znana
Wydawnictwo: Universitas
5,61 (269 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
13
8
15
7
42
6
79
5
47
4
29
3
20
2
6
1
11
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370525105
liczba stron
171
kategoria
klasyka
język
polski

Pierwszy z nowoczesnych romansów napisanych w języku polskim. Opowiada historię Malwiny i jej niezachwianej przez przeciwności miłości do Ludomira.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (526)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 381
Kazik | 2014-01-18
Przeczytana: 15 stycznia 2014

Malwina, świeżo wysmażona wdowa, przeprowadza się z ponurego zamczyska do pięknego dworku swojej ciotki, gdzie mile jej upływa czas na byciu przepiękną i uwielbianą przez wszystkich. Gdy pewnej burzowej nocy w domu jej mamki wybucha pożar, nasza heroina ani myśli przepuścić okazji zostania damą w opresji i wskakuje między płomienie - na ratunek przybywa śliczny Ludomir. Wdzięczna rodzina gości mężnego kawalera, który szybko zdobywa serce dobrej Malwiny...

To będzie recenzja samoobsługowa: w tym momencie przywołujecie skojarzenia związane z modelowym, sztampowym harlequinem. Tak, jest tu dziwny trójkąt miłosny. Owszem, mamy do czynienia z przysięgami składanymi na kamiennej ławce w ogrodzie. Nie zabraknie też Tej Złej, Pustej, Adorowanej Tylko Ze Względu na Urodę Rywalki. Zaginiony brat bliźniak porwany przez Cyganów - odhaczony. Wyjątkowe znamię, jak najbardziej. Wszyscy biorą na końcu ślub ze wszystkimi, spokojnie. Są też omdlenia. I zjawy. I gotyckie zamki. I mąż-samo-zło. I...

książek: 1093
savon | 2012-04-24
Przeczytana: 19 kwietnia 2012

Żałuję, że książka ta jest tak mało znana w Polsce. Moim zdaniem jedna z ważniejszych pozycji w historii polskiej literatury, a to z uwagi na fakt, że napisała ją kobieta. Bardzo oryginalna fabuła, zaskakujące zakończenie, jednym słowem - nietuzinkowa powieść o miłości. Forma jest wprawdzie trochę chaotyczna, ale fabuła - wspaniała!

książek: 2393
Koronczarka | 2012-08-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 sierpnia 2012

Książeczka czasem powstania, formą i tematyką przypomina "Cierpienia młodego Wertera" Goethego. Wiele miejsca zajmują tam listy, które bohaterowie z upodobaniem do siebie piszą (zresztą zgodnie z duchem epoki). A cała jest poświęcona opisaniu falowania uczuć tak charakterystycznego dla Wertera. Tylko tutaj owo falowanie, którego doświadcza główna i tytułowa bohaterka Malwina, jest wynikiem również tytułowej domyślności jej serca, które kocha się bardzo w jednym Ludomirze, a nie kocha drugiego bliźniaczego również Ludomira. Całość może i byłaby nieznośna z powodu naiwności tematu, archaicznego języka i licznych galicyzmów, ale ma ten niezwykły urok dokumentu upodobań pewnej epoki, któremu wszyscy miłośnicy historii chyba ulegają. Ulegam i ja.

książek: 657
Emsi | 2014-12-18
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 17 grudnia 2014

Historia Malwiny to samym początku jakby epopeja bohaterska; Malwina to sentymentalny Superman, który nie bacząc na własny żywot, dba o istnienie innych. gdyby nie fakt, że przeczytałam poważny wstęp, to mogłabym pomyśleć, że ta powieść to dowcip, naigrywanie się, ale nie... to opowieść, która ma poruszać czytelników.

Sceny pokroju jednej z pierwszych - pożaru i ratowania Alisi przez rycerska damę Malwinę i tajemniczego, olśniewającego i równie dzielnego nieznajomego - Ludomira - to absurd. Absurd, który trzeba przełknąć. Nie można też nie wspomnieć, że Malwina to czysty ideał (choć narratorka/autorka twierdzi inaczej); nie dość, że piękna, to jeszcze zdolna, uprzejma, oczytana, zaznajomiona z domowymi pracami, mimo niechęci do małżeństwa przystała bez szemrania na wolę rodziców, na nieszczęśliwe małżeńskie pożycie nie narzekała, miała czas na kwestowanie oraz dla biednych i potrzebujących, przyjemność sprawiała jej radość tych, którym pomogła, można by tak wymieniać i wymieniać....

książek: 128
Marcin | 2015-01-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2015

“Malwina czyli domyślność serca” ukończona została w 1812, a wydana cztery lata później. Zrazu okrzyknięta dziełem wybitnym, popadła w niepamięć. Dzisiejsza dzieła recepcja być nie może takąż, jak w pierwszym kwadransie dziewiętnastego stulecia. Dlaczego? Ano, bo naczytaliśmy się współczesnych romansideł, poznaliśmy wszelakie wzory zawikłań i powikłań powieściowych i hollywoodzkich, co więcej, nie razi nas żadne już tabu, więc śmiesznym wydaje się zachowanie Malwiny, która raz swojego Ludomira kocha, innym razem nie. I jak to? Kobieca intuicja ― istotnie, nazwana domyślnością serca. Ja się zakończenia nie domyśliłem (ale nie domyśliłem się też zakończenia “Prestiżu” w reżyserstwie Nolana, cóż, może cienki w to jestem). Niemniej, urok “Malwiny” (co ciekawe, imię zaczerpnięte z “Pieśni Osjana” Macphersona) pozostaje żywy, choć, czemu trzeba się dziwić, niedoceniany w dobie tanich pornografii książkowych. Jak pisze w “Literaturze romantyzmu” prof. Witkowska, “Malwina” to typ powieści...

książek: 328
San | 2014-04-30
Na półkach: Przeczytane

"Malwina" jest pierwszym romansem psychologicznym w dodatku napisanym przez kobietę!
Autorka miała ogromnego pecha w szczęściu i miłości gdyż mąż, za którego ją wydano okazał się sprzyjać Prusom a nie Polsce i zdradził, w dodatku odebrał jej syna, którego wychował na wroga i który to syn doprowadził do upadku i splądrowania rodzinnych Puław. Wirtemberska była subtelną, inteligentną i wyciszoną kobietą. Nic dziwnego, że "miłość" tak nieosiągalna stała się motywem przewodnim jej książki, która w jej czasach zyskała ogromną popularność. Niezwykły był w ogóle sam fakt, że zaczytywano się w czymś co stworzyła kobieta! Czytywano Malwinę w błękitnym salonie Wirtemberskiej, nawet z podziałem na role.

Nie wiem czy jest to kwestią, że już się trochę oczytałam w języku oświecenia, ale czytanie "Malwiny" przychodziło mi gładko i płynnie już od pierwszej strony. Jak dla mnie jest to nie taka książka, którą się męczy byle tylko przeczytać, ale właśnie samoistnie "wchodzi". Owszem...

książek: 364
Gwynplaine | 2015-02-05
Na półkach: Przeczytane

Malwina - dowód na istnienie naszej, polskiej wersji Jane Austen. Na pewno nie przetrwała próby czasu tak, jak to się udało dziełom brytyjskiej autorki, ale miło jest przeczytać - z prawdziwą przyjemnością - powieść prawie we współczesnym typie. Lekko archaiczny już dziś styl i nieco naiwna narracja, pozostająca w dużej mierze wciąż pod przemożnym wpływem dawniejszej epoki, mają swój urok, a w połączeniu z, zamieszczonymi świadomie i nie, informacjami o obyczajowości sprawiają, że powieść tchnie autentyzmem. Zaś Malwina nie jest sztucznie wykreowaną kukłą, ale sympatyczną, po prostu dobrą dziewczyną, której życzy się jak najlepiej. Nie wiem, jak się to udało, ale jestem pod wrażeniem!

Przy ocenie książki warto zwrócić uwagę na czas jej powstania. "Malwina" jest dziełem pod pewnym względem pionierskim, korzystnie wyróżniającym się spośród przykładów literatury epoki. Narzekający powinni uświadomić sobie, że naturalnym jest rozdźwięk pomiędzy wiekiem XIX a XXI, a literatura sprzed...

książek: 528
izabela81 | 2013-05-11
Na półkach: 2013 rok, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 maja 2013

Książka przypomina mi "Cierpienia młodego Wertera" Goethego. To taki pierwszy harlequin w literaturze polskiej. Podobny jest czas powstania, forma (dla mnie trochę chaotyczna) i tematyka (tu akurat wspaniała!). "Malwina, czyli Domyślność serca" to opowieść o dwóch braciach bliźniakach rywalizujących o względy pięknej ziemianki, tytułowej Malwiny. Miłość Malwiny do Ludomira jest sentymentalna, a zatem szczera, niewinna oraz prostolinijna. Autorka wiele miejsca poświęciła na listy, które bohaterowie do siebie piszą. Bohaterowie książki są konkretni, osadzeni w realiach, a dzięki temu wiarygodniejsi. Jest to książka, którą można polecić nie tylko miłośnikom romansów i intryg, ale wszystkim miłośnikom dobrej literatury.

książek: 1225
Nanatei | 2013-12-11
Na półkach: Przeczytane, Oświecenie
Przeczytana: 11 grudnia 2013

Romans słodki jak landrynka. Dialogi przekomiczne w swojej sztuczności - bohaterowie czują potrzebę uzasadniania każdego swojego zachowania, chociażby było to przymknięcie okna. To, co na pewno dobrze zapamiętam, to radość z dawnych perełek językowych w stylu ,,długie czarne oczy". Piękne były też autotematyczne wtręty, gdzie autorka wewnętrzna usłużnie radzi czytelniczce i czytelnikowi, że bez szkody można pominąć kilka stron. Sielankowo, egzaltowanie, bez omdleń się nie obyło. Gdyby nie mus i etykietka pierwszej polskiej powieści psychologicznej, pewnie nie znalazłaby się wśród moich lektur.

książek: 897
Goszka | 2015-01-11
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 11 stycznia 2015

"Malwina" męczy. I może jeszcze trochę bawi absurdalnością. Ale przeważnie męczy. Jestem fanką romansów, więc zazwyczaj nie narzekam na książki o miłości, ale przy tym wszystkim szukam jakiegoś umiaru. Tymczasem główna bohaterka, anioł - nie kobieta, ze swoich uczuć czyni problemy pierwszego świata. Ileż w tej powieści rozważań, ileż narzekań, ileż czczego gadania o sercu, które kochało, ale nagle nie kocha. Nie zabrakło tu intryg złej kobiety, chcącej przeszkodzić szczęściu Malwiny, nie zabrakło licznych balów, wyznań miłości w ogrodach, zjaw, tajemniczego brata bliźniaka, a nawet [sic!] turnieju rycerskiego. Happy endu też nie zabrakło, ale to akurat dobrze - nie daj Boże Malwina nie połączyłaby się na końcu węzłem małżeńskim z Ludomirem i Wirtemberska wysmarowałaby nam kolejną część przygód tej wspaniałej młodej kobiety.

Na obronę dziełka powiem, że przeczytałam go w dwie godziny i byłam zachwycona językiem autorki. Nie polecam jednak nikomu, bo ilość tkliwości i uczuć,...

zobacz kolejne z 516 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd