Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Eva, Teva i więcej Tev

Tłumaczenie: Michał Zacharzewski
Wydawnictwo: YA!
6,65 (65 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
7
8
5
7
19
6
14
5
10
4
4
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
More of Me
data wydania
ISBN
9788328037021
liczba stron
368
język
polski
dodała
Helluo_librorum

Życie Tevy pozornie wygląda normalnie: szkoła, przyjaciele, chłopak. Ale w domu dziewczyna kryje niesamowitą tajemnicę. Jedenaście innych Tev… Raz w roku Teva rozdziela się na dwie osoby. Jej każda młodsza wersja pozostaje uwięziona w pułapce swojego wieku i domu. Kiedy zbliżają się siedemnaste urodziny Tevy, dziewczyna postanawia nigdy więcej nie dopuścić do podziału. Rozpoczynając walkę o...

Życie Tevy pozornie wygląda normalnie: szkoła, przyjaciele, chłopak. Ale w domu dziewczyna kryje niesamowitą tajemnicę. Jedenaście innych Tev…
Raz w roku Teva rozdziela się na dwie osoby. Jej każda młodsza wersja pozostaje uwięziona w pułapce swojego wieku i domu. Kiedy zbliżają się siedemnaste urodziny Tevy, dziewczyna postanawia nigdy więcej nie dopuścić do podziału. Rozpoczynając walkę o swoją przyszłość, musi zmierzyć się sama ze sobą.

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 749
Ewa Smaś | 2017-04-09
Na półkach: Przeczytane

Pełna recenzja dostępna na:
https://toreador-nottoread.blogspot.com/2017/04/poradnik-jak-sie-rozmnazac-jeden-z.html

Czy ktoś kiedyś wyobrażał sobie swojego klona? Przyznajcie się, robił to pewnie każdy z nas. Posiadanie swojego odpowiednika, z którym można się zamieniać w szkole na czas sprawdzianów, wykorzystywać go do spławiania byłych chłopaków i konfundowania ludzi. Z jednym byłoby dobrze, z dwoma byłoby jeszcze zabawniej. Ale gdybyście co roku zyskiwali kolejnego swojego klona?

Historia Tevy przyciąga uwagę i ciekawi czytelnika. Przez całą powieść zagadka jej przypadłości jest ukrywana, ale z każdą kolejną stroną dowiadujemy się nowych rzeczy i zbieramy poszlaki, dlaczego dziewczyna cierpi na tę „chorobę”? Czy to rak, czy to inne schorzenie? Dodatkowo podczas lektury kotłowały się we mnie różne sprzeczne emocje, między innymi frustracja. Odpowiedź na główną tajemnicę była tuż na wyciągnięcie ręki, ale bohater, który ją skrywał, nie chciał tak łatwo się podzielić wyjaśnieniem. Autorka stopniowo dawkowała napięcie, by w końcu zrzucić wielką bombę. Zakończenie spokojnie można było przewidzieć i tu też mam małe zastrzeżenie. Główny wątek wyrwany jest z tematów science-fiction i oczekiwałam, że w tę stronę zostanie od pociągnięty. Może dlatego dla mnie końcówka była zaskoczeniem, bo spodziewałam się czegoś właśnie takiego, a nie tego, co otrzymałam.

Teva pierwszy raz rozdzieliła się w wieku trzech lat. Jednak jej cztero- i pięcioletniej wersji brakuje w naszym „domu wariatów”. Dopiero sześcioletnia Teva, czyli Szóstka, w nim zagościła, a potem co roku przybywała każda kolejna. Wszystkie nazywane są numerem, wskazującym na wiek, w którym nastąpiło rozdzielenie. I ten zabieg sam w sobie zasługuje na chwilę uwagi. Ósemka już na zawsze pozostanie ośmioletnią dziewczynką, nigdy nie urośnie, tak samo jak starsze wersje. Jednak oprócz zatrzymania rozwoju fizycznego, autorka zwróciła uwagę na inny aspekt. Jej bohaterki są na innych etapach mentalnych. To, co lubi Szóstka, nie zawsze będzie lubić najnowsza Teva. Piętnastka już na zawsze będzie w stadium dojrzewania, będą w niej szaleć hormony. A że to w tym wieku Teva zakochała się w swoim chłopaku, to jej piętnastoletnia wersja będzie pałać do niego większym uczuciem. Autorka pokazała, że ludzie na przestrzeni lat jednak się zmieniają. Inne rzeczy stanowią dla nich priorytet i inaczej odbierają świat.

Jedyną prawdziwą wadą, jaką znalazłam, jest sama główna bohaterka. Niemiłosiernie irytująca i wkurzająca, przynajmniej tak działała na mnie. Zachowywała się jak człowiek-wieczny-okres. Zmieniała zdanie co pięć minut, płakała, uciekała z krzykiem, biegała od punktu A do punktu B i tak w kółko. Do tego jeszcze cały czas bawiła się obudową telefonu z taką częstotliwością jak Anastasja Steele przygryzała wargę i przewracała oczami. Kobieto, jak podejmujesz decyzję, to w niej powinnaś wytrwać dłużej niż na drodze od drzwi do bramy ogrodowej!

Mój końcowy werdykt jest bardzo pozytywny. Książkę czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Nie jest napisana w wybitny sposób, ale przez to lektura jest ułatwiona, bo nie używa się w niej trudnych, niezrozumiałych pojęć. Dodatkowo pomysł na fabułę na pewno się wyróżnia pod stertą różnych innych i zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że to powiew świeżości na rynku wydawniczym.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Wampir

Tak wiele już opinii przede mną napisano, że aż ciężko pewnie napisać coś odkrywczego. Niemniej jednak strasznie mnie gniecie po lekturze tej książki...

zgłoś błąd zgłoś błąd