Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zbrojni

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 15)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,78 (3574 ocen i 114 opinii) Zobacz oceny
10
295
9
757
8
983
7
1 119
6
273
5
128
4
6
3
13
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Men At Arms
data wydania
ISBN
9788376481425
liczba stron
316
język
polski

Inne wydania

Zostań prawdziwym mężczyzną w Straży! Straż Miejska potrzebuje ludzi! Ale ci, których naprawdę dostaje, to m.in. kapral Marchewa (formalnie krasnolud), młodszy funkcjonariusz Cuddy (naprawdę krasnolud), młodszy funkcjonariusz Detrytus (troll), młodsza funkcjonariusz Angua (kobieta... na ogół) i kapral Nobbs (wykluczony z rasy ludzkiej za faule). Przyda im się każda pomoc. Bo zło unosi się w...

Zostań prawdziwym mężczyzną w Straży! Straż Miejska potrzebuje ludzi! Ale ci, których naprawdę dostaje, to m.in. kapral Marchewa (formalnie krasnolud), młodszy funkcjonariusz Cuddy (naprawdę krasnolud), młodszy funkcjonariusz Detrytus (troll), młodsza funkcjonariusz Angua (kobieta... na ogół) i kapral Nobbs (wykluczony z rasy ludzkiej za faule). Przyda im się każda pomoc. Bo zło unosi się w powietrzu, mord czai za progiem, a coś bardzo paskudnego na ulicach. Dobrze by było, gdyby wszystko udało się załatwić do południa, ponieważ wtedy właśnie kapitan Vimes oficjalnie przechodzi w stan spoczynku, oddaje odznakę i się żeni. A że wszystko to dzieje się w Ankh-Morpork, wiele rzeczy może się wydarzyć w samo południe.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 140
Jan Wesoły | 2015-10-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 października 2015

W Ankh-Morpork dzieje się źle. To znaczy w sumie dobrze, ale... Kapitan Straży ma się ożenić, potem odchodzi. Ciężko jest znaleźć jego zastępcę. Kapral Marchewa odkrywa miasto i nie tylko. Mieszkańcy (i nie tylko) odkrywają swoje uczucia do kaprala Marchewy, dla niektórych jest to zaskakujące, inni patrzą z zachwytem.
Do Straży trafiają nowi Funkcjonariusze. Troll, krasnolud i kobieta (w większej części) i nic nie wydaje się być w porządku.
Tymczasem w mieście pojawia się zabójca. Niby nic ciekawego, tym bardziej, że wydaje się być powiązany z Gildią Skrytobójców. Cóż jedyny problem z nim to ten, że nie wykonuje zleceń Gildii i nikt nie zna jego pobudek. Co gorsza korzysta z cudownej broni, która powinna być zniszczona dawno temu.
Bohaterowie "Zbrojnych" stają się dedektywami z prawdziwego zdarzenia. Prym wiedzie oczywiście, niezastąpiony, kapral Marchewa, który samoczynnie przejmuje dowództwo.... ups mały spoiler. Cóż, czyż nie tego się wszyscy spodziewali??
Okazuje się, że w mieście Ankh-Morpork wrzucnie ciał do rzeki powoduje same problemy, u Błaznów wcale nie jest tak wesoło, a tajemniczy rusznic może sprawić nie lada problemy. Mistrz Pratchett pokazuje, że nawet w tak fantastycznym świecie, jak Dysk, można umieścić problemy i historie, których nie powsydziłaby się Agatha Cristie. Napięcie wzrasta ze strony na stronę i nie odpuszcza, tło jest malownicze, a nawet zbyt kolorowe, bo zatargi na tle rasowym przybierają kształt prawie, że zamieszek. Do tego Kapitan Vimes naraża się Patrycjuszowi (i o to chodzi!) i zostaje odsunięty od sprawy. Straż nocna staje się Milicją, a w tle postępują przygotowania do ślubu.
Generalnie pedzimy do przodu, nie ma czasu na zatrzymywanie się i opisy. Biegniemy po dachach, ulicach i pod nimi, a zza każdego rogu wychyla się coś nowego. W abstrakcyjnym Ankh-Morpork zabójstwo bez licencji staje się zjawiskiem niepokojącym, Patrycjusz przekonuje się, że nawet jego plan może nie pójść w 100% zgodnie z planem, a Prawo po raz kolejny stanie się powodem zmian. Na lepsze.
Na koniec szeregi Straży zostaną wzmocnione o kilku(dziesięciu) ochotników, nie zawsze z własnej woli, a ceremonia ślubna...... a co ja będę opowiadał. Gotowi na pełnokrwisty kryminał na ulicach najbardziej pokręconego miasta Świata Dysku? Tutaj wszystko może być możliwe, Nie ma takiego rozwiązania, którego nie należy rozpatrywać poważnie, a pewne rzeczy nie zawsze są tym, co nam się wydaje. Gotowi pozbyć się uprzedzeń? Bo i tu swoisty rasizm wychodzi z każdej dziury i tylko Kapral Marchewa wydaje się powstrzymywać wybuch. Zatem strzeżcie się tego, który posiada rusznica i wejdźcie na drogę Prawa.
No i uważajcie na psy. Możecie się dowiedzieć czemu macie ochotę dać im ciasteczko. Bo przecież psy nie mówią. Prawda?


Terry Pratchett "Zbrojni"
Prószyński i s-ka 2015

http://czytamtopisze.blogspot.com/2015/10/zamieszki-rasowe-tajemniczy-morderca-i.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ugly Love

Tyle pozytywnych opinii… też chciałabym powiedzieć coś miłego, ale nie mogę. Przeładowana seksem… we wszystkich odsłonach. Fabuła została zepchnięta n...

zgłoś błąd zgłoś błąd