Ćma

Tłumaczenie: Bożena Kojro
Wydawnictwo: Świat Książki
7,2 (100 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
16
8
22
7
26
6
20
5
6
4
0
3
2
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Yöperhonen
data wydania
ISBN
9788380316638
liczba stron
400
język
polski
dodała
Ag2S

Jest rok 1937. Piętnastoletnia Finka Irga Malinen romansuje z radzieckim agitatorem, a kiedy po jego wyjeździe okazuje się, że jest w ciąży, postanawia ruszyć za nim przez zieloną granicę do Związku Radzieckiego. Zamiast w ramiona ukochanego, trafia jednak do gułagu w Workucie. Tam zaprzyjaźnia się z inną więźniarką. Po uwolnieniu jedna z nich trafia do wsi w Republice Maryjskiej, gdzie dzieją...

Jest rok 1937. Piętnastoletnia Finka Irga Malinen romansuje z radzieckim agitatorem, a kiedy po jego wyjeździe okazuje się, że jest w ciąży, postanawia ruszyć za nim przez zieloną granicę do Związku Radzieckiego. Zamiast w ramiona ukochanego, trafia jednak do gułagu w Workucie. Tam zaprzyjaźnia się z inną więźniarką. Po uwolnieniu jedna z nich trafia do wsi w Republice Maryjskiej, gdzie dzieją się dziwne rzeczy, których przyczyny tkwią w obozowej przeszłości.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 983
neuromance | 2017-12-12
Przeczytana: listopad 2017

Kilka lat temu oglądałam w studyjnym kinie rosyjski bodajże film: "Niebiańskie żony łąkowych Maryjczyków". To było kilkanaście etiud pokazujących życie w społeczności maryjskiej; wstyd się przyznać ale choć film był genialny i absolutnie mnie zaczarował, zapomniałam o palącej mnie w kinie kwestii: gdzie w zasadzie żyją ci Maryjczycy? Gdzieś na terenie Rosji, nie trzeba być inteligentem, żeby to wywnioskować, skoro Republika Maryjska była jedną z republik radzieckich. Ale uroiło mi się wtedy, że to gdzieś w okolicach Kazachstanu - i tak już zostało, aż sięgnęłam po "Ćmę" Katji Kettu.

"Ćmę" połknęłam (w kontekście powieści - dwuznaczne stwierdzenie) od razu po "Akuszerce". Ponieważ kontrowersyjna "Akuszerka" mnie akurat bardzo się podobała, uznałam że trudno będzie przebić to wrażenie. A jednak się myliłam: "Ćma" jest według mnie lepsza i niechże Katja Kettu dalej tak pisze, a czytać będę, nawet jeśli Biedronka nie zadba o wrzucenie jej pozycji na regularną promocję ;)

Akcja "Ćmy" biegnie dwutorowo. Jeden wątek zaczyna się w 1937 roku, gdy piętnastoletnia zaledwie Irga, córka bogatego Fina, zachodzi w ciążę z Rosjaninem. Między narodami, delikatnie mówiąc, nie panuje przyjaźń: Irga staje się obiektem żartów i potępienia kamratów i sługusów ojca. W czasie wymierzanej jej "kary", jeden z nich przypadkowo uszkadza jej lodem język. Irga na kilkanaście lat straci mowę i skłoni ją to, by szukać szczęścia za zieloną granicą. Ucieka do swojego ukochanego, jednak okazuje się, że młodziutka córka strażnika granicznego była mu potrzebna jedynie w celu wyciągnięcia paru informacji. Wkrótce Irga trafia "przez pomyłkę" do łagru. Nie przeżyłaby już podróży, gdyby nie sympatyczna dziewczyna z Maryjskiej Republiki Ludowej, która podaje jej pomocną dłoń.

Ta sama maryjska kobieta w 2015 roku mieszka w rodzinnej wsi, wiele, wiele lat po wyzwoleniu łagrów. Do wsi przybywa fiński zoolog, który szuka śladów po matce zmarłej w łagrze. Wie, że miała na imię Irga, zna jej fińską rodzinę ale nie wie czemu zginęła. Jednak nim ktokolwiek udzieli mu odpowiedzi, sam zginie; przedtem zdąży wysłać list do córki, Verny. Verna, fińska dziennikarka przyjeżdża na ziemie Maryjczyków i przeżywa niesamowity szok kulturowy, będzie też musiała odkryć sekret ojca, babki i tajemniczej, małomównej staruszki.

W powieści pojawia się również jeden z bohaterów "Akuszerki"; można więc powiedzieć, że z lekka się te fabuły przeplatają. W łagrze sowieckim nie ma na pozór aż takiej patologii jak w hitlerowskim: ludzie są potrzebni do pracy, więc niekoniecznie się ich zabija, po odsiedzeniu "kary" często pozostają w pobliżu obozu i nadal uczestniczą w jego życiu. Bohaterki pracują w obozowym lazarecie, są więc prawdziwymi szczęściarami: mimo to, choć mniej tu może wyeksponowanego fizycznego okrucieństwa i strachu niż tradycyjnej literaturze obozowej, życie Irgi determinuje jedna chęć: powrotu do Finlandii. Pytanie, na ile sobie pozwoli by osiągnąć swój cel.

Z kolei drugi plan powieści - współczesne ziemie Maryjczyków, gdzie ciągle mówi się tradycyjnym, fińsko-rosyjskim dialektem, a niekiedy czci dawnych bogów - pokazuje nam całe bogactwo ich kompletnie nieznanej u nas kultury. Tradycyjne stroje noszone na co dzień (wełniane czerwone legginsy we wzory - niejedna maryjka zdziwiłaby się, że na dalekim Zachodzie ten strój jest... modny), święte gaje, lęk przed Keremetem, będącym odpowiednikiem naszego szatana, składanie ofiar ze zwierząt i zaklinanie rzeczywistości; ta odległa społeczność zagubiona gdzieś w tajdze ma nam wiele do zaoferowania. Nic jednak dziwnego, że przybyła z Finlandii Verna trochę się w niej gubi. Do tego, wszystko wskazuje na fakt, że nad losami bohaterów zawisło fatum. Tylko czy to zemsta Keremeta czy logiczne następstwo poczynań Irgi w łagrze?

"Ćmę" można czytać jednym tchem; nie jest też tak brutalna językowo jak "Akuszerka", choć trudno ją nazwać uładzoną. To piękna historia o kłamstwie, tęsknocie za domem i silnych kobietach (oraz jednym silnym mężczyźnie). O dawnych zwyczajach i nowoczesności, która wkracza w życie tradycyjnych społeczeństw. Oraz o prostej i znanej wszystkim zasadzie, którą nadal ignorujemy: że nie ma winy bez kary, a tajemnica doskonała nie istnieje. Potrafi wypłynąć z wodą po sześćdziesięciu latach; woda drży od śmiechu demona.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nie ma ekspresów przy żółtych drogach

"Nie ma ekspresów przy żółtych drogach" to zbiór felietonów i esejów Andrzeja Stasiuka, które towarzyszyły mi przez kilka ostatnich dni.To n...

zgłoś błąd zgłoś błąd