Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Barry Lyndon

Tłumaczenie: Piotr Kuś
Wydawnictwo: Replika
7,8 (10 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
3
7
5
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Memories of Barry Lyndon, ESQ.
data wydania
ISBN
9788376745756
liczba stron
432
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Redmond Barry z Ballybarry urodził się w nobliwej rodzinie, która niestety czasy świetności ma już dawno za sobą. On sam jednak zdaje się nie dopuszczać do siebie tej myśli, uważając się za najszlachetniejszego młodzieńca w Irlandii, a może nawet w całej Europie. Zachęca go do tego matka, która wpaja mu wszystkie przymioty, jakie jej zdaniem powinien posiadać młody szlachcic – pewność siebie,...

Redmond Barry z Ballybarry urodził się w nobliwej rodzinie, która niestety czasy świetności ma już dawno za sobą. On sam jednak zdaje się nie dopuszczać do siebie tej myśli, uważając się za najszlachetniejszego młodzieńca w Irlandii, a może nawet w całej Europie. Zachęca go do tego matka, która wpaja mu wszystkie przymioty, jakie jej zdaniem powinien posiadać młody szlachcic – pewność siebie, żarliwość oraz oczywiście znajomość dworskich manier.
Redmond, przeżywszy swoją pierwszą przygodę oraz… pierwsze rozczarowanie, postanawia wyjechać z domu, aby zdobyć „należne” mu miejsce wśród arystokracji. Zamierza zyskać fortunę i uznanie, i gotów jest w tym celu podjąć wszelkie środki, nie zważając na nic ani na nikogo.
Barry Lyndon to powieść łotrzykowska, po raz pierwszy opublikowana w formie serialu prasowego w 1844 roku. W Polsce ukazuje się po raz pierwszy! Na jej podstawie Stanley Kubrick nakręcił nagrodzony czterema Oskarami film!

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (81)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 742
utracjusz | 2017-09-19
Na półkach: Przeczytane

Zapowiedź polskiej premiery „Barry’ego Lyndona” (po 173 latach od ukazania się oryginału!) spotkała się z moją ekscytacją. Po pierwsze, lubię literaturę dziewiętnastowieczną. Po drugie, lubię powieści łotrzykowskie. A po trzecie, bardzo cenię sobie ekranizację autorstwa Kubricka (choć oglądając ją przed laty, nie miałem świadomości, ze powstała na podstawie powieści Thackeraya). To za sprawą amerykańskiego reżysera Barry Lyndon zawsze już będzie miał dla mnie twarz Ryana O’Neala, paniom kojarzącego się zapewne przede wszystkim z „Love Story”, a mnie (przynajmniej do rzeczonego seansu) ze znakomitym filmem sensacyjnym „The Driver” z 1978 roku. I za sprawą Kubricka Händel zyskał kolejny, po hymnie Ligi Mistrzów, bastion we współczesnej szeroko rozumianej kulturze, smyczki z jego „Sarabandy” wwiercają się bowiem w mózg i niespodziewanie przywołują co jakiś czas obrazy z filmu.

Portret łotrzyka wymalowany przez Thackeraya przy użyciu całej palety barw jest żywy i sugestywny. Redmond...

książek: 6282
allison | 2017-05-08
Na półkach: Rok 2017
Przeczytana: 07 maja 2017

Powieść „Barry Lyndon” musiała się długo naczekać na pierwsze polskie wydanie. Ukazało się ono dopiero w lutym tego roku, ale lepiej późno niż wcale.

Ta rozbudowana opowieść Williama Thackeray’a urzekła mnie od pierwszych stron swoim łotrzykowskim charakterem.
Tytułowy bohater to irlandzki szelma, jakich mało. Ze swadą i typowym dla siebie zadęciem opowiada on historię własnego życia, zaczynając od chwalebnej historii rodziny, która choć zubożała na skutek knowań krewnych, zachowała dumę i honor.
Ile jest w tym prawdy, czytelnik szybko sam oceni, podobnie jak wszystkie przygody i mniej lub bardziej prawdopodobne wyczyny pana Redmonda Barry’ego.

Akcja, jak nietrudno się domyślić, obfituje w awanturnicze przygody, podróże, pojedynki, ucieczki, fortele oraz (oczywiście!) sercowe podboje wielkiego spryciarza i przystojniaka. Wszak, jak przekonuje narrator, w całej Europie nie znajdzie się kawaler bardziej znamienity, odważny i czarujący! Cóż z tego, że na początku opowieści pada...

książek: 2176
Renax | 2017-04-19
Na półkach: 2017
Przeczytana: 17 kwietnia 2017

Piękna okładka, twarda oprawa, duża czcionka - to niedawno, bo 15 lutego 2017 roku, wydane przez Replikę pierwsze polskie tłumaczenie książki autora 'Targowiska próżności', Williama Makepeace Thackeray'a, The Memoirs of Barry Lyndon. Książka czekała na polskie tłumaczenie około 150 lat, bo od 1844 roku. W sumie nie wiem dlaczego, bo skoro był film w reżyserii Stanleya Kubricka z 1975 roku, to książka musiała być znana. Dlaczego nie u nas? Tego nie wiem, ale najważniejsze, że wreszcie jest.
Thackeray'a znałam już w podstawówce z książki 'Pierścień i róża'. Potem jego 'Targowisko próżności' uderzyło mnie genialnością, gdy na studiach czytałam sobie literaturę angielską. Czytając epokami wyczuwa się schematy, nawet jeśli pisze wybitny pisarz. A po tych wszystkich słodkich pannach z brytyjskiej prowincji dostałam Becky, bohaterkę 'Vanity fair'. Pamiętam, że zachwycił mnie styl pisania, ironia i ciągłe bawienie się nie tylko konwencjami pisarstwa, ale przede wszystkim naszymi...

książek: 1073
Dominiqe83 | 2017-04-03
Przeczytana: 31 marca 2017

„Byłem wówczas jedną z najbardziej znanych osób w Europie. Wieści o moich podbojach miłosnych, pojedynkach, odważnych rozgrywkach karcianych, gromadziły dookoła mnie tłumy ludzi w każdym publicznym miejscu, w jakim się pojawiłem. Mógłbym zademonstrować mnóstwo perfumowanego papieru, aby udowodnić, że pragnienie znalezienia się w moim towarzystwie nie ograniczało się wyłącznie do dżentelmenów. Ale ponieważ nienawidzę się chwalić, będę pisał o sobie tylko tyle, ile okaże się niezbędne, abym mógł zaprezentować moje kolejne przygody, najbardziej niezwykłe przygody, jakie ktokolwiek przeżył w Europie.” – fragment książki.

Któż jak nie William Makepeace Thackeray był w stanie oddać obraz społeczeństwa brytyjskiego XVIII wieku? Któż jak nie ten uznany pisarz, dziennikarz i satyryk mógł stworzyć postać Redmonda Barry’ego, któremu dzięki pierwszorzędnemu intelektowi i niespożytym pokładom sprytu udało się wżenić w arystokratyczny ród Lyndonów. Stąd też tytuł powieści „Barry Lyndon”, która...

książek: 2640
Bacha85 | 2017-04-20
Przeczytana: kwiecień 2017

Najbardziej znaną powieścią Williama Makepeace Tackeray’a jest „Targowisko próżności”, w której autor zachwycił dogłębną znajomością ludzkich słabości oraz ironicznym spojrzeniem na wykreowanych przez siebie bohaterów. Te same cechy znaleźć można w powieści „Wdowiec Lovel” tego samego autora. Po wydanej po raz pierwszy w Polsce książce „Barry Lyndon” spodziewałam się dokładnie tego samego i się nie zawiodłam.

Powieść napisana jest w formie pamiętnika prowadzonego przez tytułowego bohatera, miejscami tylko okraszonego komentarzami określonymi jako uwaga od wydawcy. Na ponad czterystu stronach poznajemy historię życia Barry’ego Lyndona począwszy od jego lat młodzieńczych aż po śmierć. Główny bohater mierzy się z przeciwnościami losu, nierzadko biorąc sprawy w swoje ręce, ze wszystkich sił dążąc do tego by zająć należne mu miejsce w społeczeństwie.

Pamiętnikarska narracja wyklucza obiektywne spojrzenie na postępowanie bohatera. Barry Lyndon prezentuje nam się jako człowiek bogaty we...

książek: 1433
asia_las | 2017-08-25
Na półkach: Przeczytane

Kapitalna powieść. Po raz pierwszy wydana w polskim tłumaczeniu. Całkiem niedawno obejrzałam film Kubricka będący jej ekranizacją, i jakkolwiek film jest świetny jako samodzielne dzieło, to w porównaniu z książką brakuje mu charakterystycznego klimatu. Mianowicie Thackeray był wnikliwym i raczej zjadliwym obserwatorem rzeczywistości, ale o dużym poczuciu humoru i braku litości dla swoich bohaterów – i tego humoru w filmie nie było widać, powiedziałabym, że jest on poważny i wreszcie tragiczny. Tymczasem książka aż się od niego skrzy. Narratorem jest bowiem sam Redmond Barry, upadły „dżentelmen” bez grosza przy duszy i żadnym wykształceniu, za to o ogromnym ego i wielkich aspiracjach; postać równie odstręczająca, co wdzięczna do pastwienia się. Cała historia opowiedziana jest z jego punktu widzenia, więc czytelnik dostaje obraz świata wypaczony przez napuszonego Barry’ego – zabieg wysoce komiczny i dający powieści mnóstwo energii i życia :) Gorąco polecam! Film zresztą też.

książek: 512
AlicjaC | 2015-04-17
Na półkach: Ulubione

Jedna z książek, która nie dość, że mnie urzekła i uzależniła. Takie książki jak ta sprawiły, że bez pamięci pokochałam 18 wiek.

książek: 171
Cantata | 2017-05-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 maja 2017

Ta książka jest świetnym przykładem na to, że nie należy się bać szeroko pojętej klasyki. Z początku się obawiałam, że język XVIII wiecznego pisarza będzie dla mnie zbyt trudny (jak w przypadku większości rodzimych autorów) jednak już pierwsze kilkanaście stron rozwiało moje obawy. Również nigdy wcześniej nie czytałam żadnej powieści łotrzykowskiej. Teraz tego żałuję i koniecznie muszę nadrobić zaległości. "Barry Lyndon" to jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam w życiu, istny majstersztyk. Dziękuję wydawnictwu za przygotowanie pięknej okładki, gdyby nie ona to pewnie książka nigdy nie wpadła by w moje ręce. Jestem wprost zachwycona i polecam każdemu, nie tylko wymagającym czytelnikom.

Pełna recenzja na blogu : http://czytankanadobranoc.blogspot.ie/2017/05/barry-lyndon-william-makepeace-thackeray.html

książek: 3117
Heatcliff | 2017-04-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 kwietnia 2017
książek: 270
Malena Hutchence | 2017-02-03
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 71 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd