Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Upadek Nadziei

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dygresje
7,57 (7 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
2
7
1
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365419446
liczba stron
150
język
polski
dodał
Sorus

- Jestem złodziejem, a ty? - Spytaj siebie. Jestem tym, za kogo mnie uważasz. W mieście o wyjątkowo niefortunnej nazwie wszystko wydaje się uporządkowane i przewidywalne. Żar leje się z nieba, kupcy dorabiają się na handlu wodą, ale cień padający na pustynię od strony morza wydłuża się coraz bardziej. Nadzieję, a wraz z nią cały świat, czekają zmiany. Czy umrze ostatnia? Marzycielska kramarka...

- Jestem złodziejem, a ty?
- Spytaj siebie. Jestem tym, za kogo mnie uważasz.
W mieście o wyjątkowo niefortunnej nazwie wszystko wydaje się uporządkowane i przewidywalne. Żar leje się z nieba, kupcy dorabiają się na handlu wodą, ale cień padający na pustynię od strony morza wydłuża się coraz bardziej. Nadzieję, a wraz z nią cały świat, czekają zmiany. Czy umrze ostatnia? Marzycielska kramarka Rita i niepoprawny złodziej-sierota Tero, których losy łączy nadzwyczajny zbieg okoliczności, tylko razem mają szansę przetrwać nadciągający kataklizm. Co się stanie, gdy nieopatrznie uwolnią z lampy dżina? Niczym w skarbcu, do którego włamie się Tero, w tej wartkiej i pełnej humoru opowieści nic nie jest oczywiste.

 

źródło opisu: www.dygresje.pl

źródło okładki: www.dygresje.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1
Adriannaerys | 2017-06-21
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 10 czerwca 2017

,,Upadek Nadziei’’ – to opowieść pełna niecodziennego humoru z elementami fantastyki. 177 stron o przygodach małego chłopca złodzieja o imieniu Tero, który poznaje niewiele starszą od siebie dziewczynę. Dzieci (bo sądzę, że są dziećmi) mają pewne podobieństwo - są sierotami. Gdyby nie pewien przypadek na pewno nigdy by się nie poznali, ale jeden poranek, spojrzenie, a po chwili ani Tero, ani Rita nie są sami na tym świecie.
Akcja w tej opowieści rozgrywa się szybko, nawet momentalnie, co ułatwia czytelnikowi obserwację dziei bohaterów. W niektórych miejscach brakuje przejścia z jednego tematu, miejsca, wydarzenia do następnego, a krótkie zdania, które przeważają moim zdaniem czasem za często, dodają pędu dla biegu wydarzeń.
Przyjaźń, wiara, rodzina, poświęcenie się – tematyka szczególnie aktualna dzisiaj. XXI w., a jednak czasem zapominamy o tych najbliższych, co są obok nas. A gdybyśmy ich nie mieli? Gdybyśmy nie mieli brata? Siostry? Czy nasze życie byłoby inne?
Ta książka przybliża dla nas to, co jest tak ważne, a zapomniane: dom, wspólny obiad, obrona przed złodziejem, walka z nałogami. K. Rybiński nie jest jednym z tych autorów, którzy pouczają, radzą, uczą, jak trzeba żyć. On to przedstawia w zupełnie inny sposób, nie wprost, lecz tak, aby czytelnik sam zastanowił się i odnalazł to przesłanie, którego szuka. Jego bohaterowie - to dzieci pełne obaw, pozostawione na walkę z losem, lecz to, co mają jest godne podziwu. Smutna przeszłość, a także brak ciepła rodzinnego sprawia, że potrzebują jeden drugiego i zmierzają do odzyskania tej więzi nawet po konfliktach czy obronie sprawiedliwości.
,,Tęcza? A to co? ‘’ – zapytał Tero. Rita opowiedziała, jak ojciec zabierał ją kiedyś na pokaz fontann...tak zwykły, a jednocześnie wrażliwy moment. Myślę, że gdyby tą opowieść czytali dorośli, np. Rodzice, odnaleźliby mnóstwo porad, co opowiedzieć synku na dobranoc albo dokąd zabrać córkę w popołudnie. Może wspólnie zobaczyć tęczę czy posadzić Różę Pustyni w ogródku?
Jednym z moich ulubionych fragmentów jest ten:
,,Jeśli już musisz kraść, to kradnij tyle, żebyśmy mieli za co żyć, resztę rozdaj. Nadmiar pieniędzy zabija w ludziach to, co ludzkie.’’ To są słowa Rity, skierowane do Tero.
Czytając ,,Upadek Nadziei’’ możemy zauważyć grę słów, którą autor metaforycznie manipuluje czytelnikami np. Nadzieja jako miasto i nadzieja, jako coś, co daje nam siły do dalszej walki. Bardzo interesujące są też imiona bohaterów: Tero, Boraj, Król Słońca, Stary Mądrala, Lissandra. Pięknym symbolem jest też wykorzystanie nasion adenium na zakończeniu opowieści.
Gdy na niebie jest tęcza, nie trzeba płakać. Bo tęcza symbolizuje nadzieję. Nasze miasto. Mnie. Ciebie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Syn

Skończyłam wreszcie. Nie mogłam się doczekać końca. Przykro przyznać, że "Syn" mnie nie zachwycił a wręcz czasami odrzucał. Drażni mnie opin...

zgłoś błąd zgłoś błąd