Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rodzina O. Sezon I. 1968/69

Wydawnictwo: Znak Literanova
7,93 (107 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
24
9
14
8
31
7
25
6
5
5
4
4
0
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324037285
liczba stron
544
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
justyna

IV strona: Rodzina rzecz święta, choć czasem przeklęta. Helena, jednooka głowa rodziny O. Tadeusz, syn Heleny, psychiatra czy wariat? Barbara, żona Tadeusza, kochanka czy prostytutka? Paweł, starszy syn, ofiara czy zdrajca? Andrzej, młodszy syn, rozrabiaka czy morderca? Nieślubne dziecko, zdrada, zagadkowa śmierć. Ta rodzina wciągnie cię w swoje kłamstwa i półprawdy, uczucia i natręctwa....

IV strona:

Rodzina rzecz święta, choć czasem przeklęta.

Helena, jednooka głowa rodziny O.
Tadeusz, syn Heleny, psychiatra czy wariat?
Barbara, żona Tadeusza, kochanka czy prostytutka?
Paweł, starszy syn, ofiara czy zdrajca?
Andrzej, młodszy syn, rozrabiaka czy morderca?
Nieślubne dziecko, zdrada, zagadkowa śmierć.

Ta rodzina wciągnie cię w swoje kłamstwa i półprawdy, uczucia i natręctwa. Między rok ’68 a ’69. Między wielką Historię a codzienność małego miasteczka.

Nie oderwiesz się.

Na szczęście to dopiero pierwszy sezon. A ciąg dalszy nastąpi…

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl

źródło okładki: http://www.znak.com.p

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 283
Pani Lecter | 2017-04-10
Na półkach: Przeczytane

Czytałam tę książkę od lutego. Prawie do końca marca tkwiłam w pierwszej połowie i byłam pewna, że już się nie ruszę. Wszyscy zachwalali, uważali, że strony w tej książce przesuwają się jak sceny w serialu i ciężko znaleźć jakiś zarzut dla pani Madeyskiej.

Ile bym dała, żeby zgodzić się z tą teorią miesiąc temu. Zaczęłam się do niej przekonywać w drugiej połowie powieści, gdy poznałam już bohaterów, wiedziałam do kogo należy dane imię i wyrobiłam sobie opinię na ich temat. Teraz stwierdzam jedno.

Ewa Madeyska powinna pisać kryminały. Takie długie, rozwlekłe, pełne wskazówek. "Rodzina O." ma tyle stron, ponieważ autorka opisuje wszystko, najmniejsze rzeczy, o których myślimy jak o błahostkach, a koniec końców odgrywają ważną rolę - kilkusekundowa obecność psa, zauważony kątem oka skrawek sweterka, delikatne podobieństwo włosów.

Do tej rodziny trzeba się przekonać. Jeśli podejdziemy do niej z nastawieniem, że serial nie może mieć formy książki, a Polka nie może pisać jak mężczyzna: prosto, niechlujnie, czasem odrażająco. O tak, to Madeyska robi bardzo często. Do tego wspaniała płynność tekstu. Nie wyobrażam sobie jak męczyła się z zakończeniami rozdziałów, które mogą być też początkiem kolejnych. I to poczucie humoru - czarne, ale rozbrajające.

Cudo. Owszem, brutalne, okrutne i brzydkie. I to jego największa zaleta. Każdy jest tam skalany, ale wszystkich można usprawiedliwić. Do przeczytania i oczekiwania na kolejną część.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niebo ze stali. Opowieści z meekhańskiego pogranicza

Cześć poprzednia nie opowiadała o górskiej straży, więc jej nie przeczytałem. Tutaj są oni bohaterami pobocznymi a czasu im poświęcono bardzo nie wiel...

zgłoś błąd zgłoś błąd