Nie jesteśmy gotowi

Wydawnictwo: HarperCollins Polska
6,14 (22 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
2
7
7
6
6
5
0
4
2
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
We Are Unprepared
data wydania
ISBN
9788327625632
liczba stron
352
słowa kluczowe
obyczajowa
język
angielski
dodał
HarperCollins

Wielka Burza, która nieodwołalnie zmieniła wszystko! Przeprowadzka z Brooklynu do domu w malowniczej górskiej scenerii Vermontu miała być dla Asha i Pii początkiem nowego życia. Małe miasteczko, piękna przyroda, święty spokój, czyli spełnienie marzeń po latach. Jednak już po trzech miesiącach na horyzoncie, dosłownie i w przenośni, pojawiają się ciemne chmury. Meteorolodzy zapowiadają burze i...

Wielka Burza, która nieodwołalnie zmieniła wszystko!

Przeprowadzka z Brooklynu do domu w malowniczej górskiej scenerii Vermontu miała być dla Asha i Pii początkiem nowego życia. Małe miasteczko, piękna przyroda, święty spokój, czyli spełnienie marzeń po latach. Jednak już po trzech miesiącach na horyzoncie, dosłownie i w przenośni, pojawiają się ciemne chmury. Meteorolodzy zapowiadają burze i huragany na niespotykaną skalę. Strach przed kataklizmem ujawnia głębokie podziały w na pozór zgodnej lokalnej społeczności. Poważny kryzys dotyka również małżeństwa Asha i Pii. Poczucie zagrożenia, zamiast łączyć, pogłębia przepaść, z której do tej pory nie zdawali sobie sprawy.

 

źródło opisu: HarperCollins, 2017

źródło okładki: Empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2017-03-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 marca 2017

Dla każdego małżeństwa przeprowadzka to jakiś krok do przodu. Z jednej strony to zawsze jakiś krok do przodu i zawsze jakaś kolejna wizja przywiązywania się do nowego miejsca. W życiu Asha i Pii było dobrze. Po prostu. Kochali się, mieszkali razem. Decyzja o przeprowadzce do Vermontu była raczej potrzebą złapania oddechu i odpoczynku od wielkiego miasta. Jednak zaledwie kilka miesięcy od przeprowadzki, na horyzoncie – zarówno w przenośni jak i dosłownie – pojawiają się czarne chmury. Meteorolodzy zapowiadają huragany, nienaturalnie obfite opady deszczu. Wszystko wskazuje na to, że naciągająca Wielka Burza…zmieni coś jeszcze. Dochodzi do podziałów nie tylko w Vermoncie, ale i między Ashem i Pii.



Spodziewałam się czegoś lepszego. Jakiegoś większego bum, gdzie okaże się jak silna jest więź między Asher i Pią. Jak się okazało miała to być książka, która ukazała historię małżeństwa, które od początku nie powinno było się ze sobą wiązać. Przy okazji Wielkiej Burzy, która poważnie uszkodziła miasto, wyszło też na jaw to jak różni są od siebie Ash i Pia. Dlaczego? Bo takie jest życie. Niektóre rzeczy przerastają ludzi i niezależnie od intencji, naprawdę wszystko może się posypać.
Ash nie był wzorem faceta, który byłby dla każdej kobiety, z kolei Pia poważnie sprawiała wrażenie takiej, której brakowało którejś części mózgu odpowiedzialnej za racjonalne myślenie. Książka zapowiadała się na naprawdę porządną historię obyczajową, która porwałaby czytelnika i naprawdę pokazała, że można na tle katastrofy naturalnej zbudować porządny fundament. A tu taka przewidywalna końcówka i taki ból świata się wkrada.

Bardzo nie lubię książek, które budzą we mnie literackiego Wertera. Naprawdę. Horror przekoloryzowanego tragizmu całej książki tylko wszystko pogarszał, a na domiar złego aż było czuć, że książkę z męskiej perspektywy pisała kobieta, której styl okazał się zbyt kwiecisty na ten rodzaj narracji, który sobie wybrała.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziki romans

Christina i Lauren to jedne z moich ulubionych autorek. Zdawać by się mogło, że są monotematyczne, wciąż piszą o tym samym, ale prawda jest taka, że z...

zgłoś błąd zgłoś błąd