Nie jesteśmy gotowi

Wydawnictwo: HarperCollins Polska
6,14 (22 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
2
7
7
6
6
5
0
4
2
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
We Are Unprepared
data wydania
ISBN
9788327625632
liczba stron
352
słowa kluczowe
obyczajowa
język
angielski
dodał
HarperCollins

Wielka Burza, która nieodwołalnie zmieniła wszystko! Przeprowadzka z Brooklynu do domu w malowniczej górskiej scenerii Vermontu miała być dla Asha i Pii początkiem nowego życia. Małe miasteczko, piękna przyroda, święty spokój, czyli spełnienie marzeń po latach. Jednak już po trzech miesiącach na horyzoncie, dosłownie i w przenośni, pojawiają się ciemne chmury. Meteorolodzy zapowiadają burze i...

Wielka Burza, która nieodwołalnie zmieniła wszystko!

Przeprowadzka z Brooklynu do domu w malowniczej górskiej scenerii Vermontu miała być dla Asha i Pii początkiem nowego życia. Małe miasteczko, piękna przyroda, święty spokój, czyli spełnienie marzeń po latach. Jednak już po trzech miesiącach na horyzoncie, dosłownie i w przenośni, pojawiają się ciemne chmury. Meteorolodzy zapowiadają burze i huragany na niespotykaną skalę. Strach przed kataklizmem ujawnia głębokie podziały w na pozór zgodnej lokalnej społeczności. Poważny kryzys dotyka również małżeństwa Asha i Pii. Poczucie zagrożenia, zamiast łączyć, pogłębia przepaść, z której do tej pory nie zdawali sobie sprawy.

 

źródło opisu: HarperCollins, 2017

źródło okładki: Empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5546
malineczka74 | 2017-03-07
Przeczytana: 07 marca 2017

Jestem oczarowana książką która jest surowa, przygnębiająca, która budzi grozę i uświadamia jak jesteśmy słabi, mali i bezradni wobec sił natury. Natury, którą z jednej strony próbujemy ujarzmić i sobie podporządkować, a którą z drugiej strony niszczymy bezlitośnie i bezmyślnie.
Od lat eksperci grzmią w mediach o globalnym ociepleniu i jego skutkach. Nie trzeba być fachowcem by dojść do wniosku, że klimat się zmienia. Że coraz częściej nawiedzają nas niespotykane wcześniej na danym terenie zjawiska, że pogoda ekstremalnie się zmienia w krótkim okresie czasu. Grożą nam wraz ze wzrostem średnich rocznych temperatur żywioły, którym nie potrafimy do końca zaradzić.

Niepokojące prognozy pogody budzą grozę i strach. Tak właśnie działa na bohaterów książki Meg Little Reilly wieść o przepowiadanej Wielkiej Burzy. Vermont - prowincja niedaleko granicy z Kanadą. Fikcyjne, małe, wręcz idylliczne miasteczko Isole. To tam z wielkiego miasta przeprowadza się pewne małżeństwo Ash i Pia. Tu chcą mieszkać, blisko natury. Tu znajdują dom marzeń z dala od wielkomiejskiej dżungli. W ich życiu ma być prosto, naturalnie, zgodnie z rytmem przyrody. Para ma fizyczne trudności z powiększeniem rodziny. Prowincjonalny klimat ma przywrócić w ich dusze swojski spokój i równowagę. Tu mają lepiej i zdrowiej żyć. I pewnie by tak było gdyby nie niepokojące, ba wręcz drastyczne prognozy pogody, które nie tylko wspomnianą parę, ale i całą społeczność napawają trwogą. Kataklizm ma uderzyć nagle i na dłuższą metę. Strach powoduje, że ludzie się zmieniają. Jedni panikują, inni wpadają w niczym niewytłumaczoną entuzjastyczną euforię związaną z apokaliptycznymi wizjami, jeszcze inni podchodzą do sytuacji ze stoickim spokojem. Zgodna lokalna społeczność ulega podziałom. Pojawiają się spory, kłótnie i zatargi. Także w małżeństwie głównych bohaterów pojawiają się pęknięcia i rysy. Ma miejsce kryzys, który powoduje coraz większą przepaść. Jak potoczą się losy tych dwojga młodych ludzi? Czy zapowiadany żywioł nadejdzie i dokona potężnych zniszczeń? A może w obliczu zagrożenia każdy pokaże swoją prawdziwą twarz i to kim jest oraz na co go stać?

Ostatnio rzadko sięgałam po lektury od których wieje grozą. Wolałam czytać książki pogodne i te z których fabuł tchnie optymizmem. Ten tytuł przeczytałam jakby na przekór sobie. Coś mnie do niego ciągnęło. W końcu zimy zagłębiłam się w lekturę książki pesymistycznej i mrocznej. I zaczytałam się na całego. Powieść bardzo mi się spodobała i wywołała spore dreszcze. Emocjom nie było końca. Ta publikacja podobała się mi na przekór moim czytelniczym preferencjom - bo nie lubię zwykle gdy jest mało dialogów, gdy akcja płynie wolno, gdy korowód bohaterów nie jest liczny. A jednak! Czytałam z wypiekami na twarzy i pełnym zaangażowaniem się w opisane zdarzenia. Moja czytelnicza ciekawość była non stop drażniona, a ja chciałam wiedzieć co będzie dalej.
Książka jest znakomita w swoim gatunku. Zbudowano w niej zamierzony nastrój, pokazano jak bardzo otaczający nas świat jest w stanie zaingerować w nasze życie. Prowincja nie jest tu przedstawiona w sposób sielankowy. Życie nie jest beztroskie i pełne spokoju. Bohaterowie drugoplanowi to wcale nie anioły pozytywnie nastrojone do życia przez piękno otaczającej natury. W tytule dominuje pesymizm, przeważają szare barwy i brak nadziei. Jedyną osobą, która potrafi znaleźć pozytywne strony jest dziecko, które pochodzi z patologicznej rodziny.
Tę powieść nie czyta się łatwo, ale lektura jest niezwykle ciekawa i zajmująca. To dobra pozycja po którą warto sięgnąć. Jej treść zmusza do refleksji jak daleko człowiek może się posunąć w ingerencji w przyrodę i naturę. Książka uświadamia nam, że w pewnych sytuacjach jesteśmy słabi jak niemowlęta, a panika bywa zaraźliwa. W momencie zagrożenia łatwo ludźmi manipulować i wykorzystać ich achillesowe pięty. Oby takie prognozy aury były tylko w książkach.
Lekturę gorąco polecam nie tylko miłośnikom tego gatunku.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak wyobrażam sobie świat. Przemyślenia i opinie

Dobra, a nawet wspaniała rozgrzewka dla mózgu... czasem (przynajmniej dla mnie) trzeba wrócić do początku zdania i zacząć od nowa bo lotność myśli Ein...

zgłoś błąd zgłoś błąd