Całkiem obcy człowiek

Tłumaczenie: Krystyna Kornas
Wydawnictwo: Iuvi
6,81 (103 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
7
8
16
7
33
6
25
5
8
4
5
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Goodbye Stranger
data wydania
ISBN
9788379660308
liczba stron
328
język
polski
dodał
L_Settembrini

„Która to prawdziwa ty? Ta, która zrobiła coś okropnego, czy ta, która się przeraziła tym, co zrobiła? I czy jedna może przebaczyć drugiej?” Bridge, Tabitha i Emily znają się od zawsze, ale ten rok testuje ich przyjaźń. Em ma chłopaka (tak jakby), który prosi ją o szczególnego rodzaju zdjęcia. Tab jest młodą feministką i potrafi przejrzeć każdego na wylot, a Bridge z jakiegoś powodu zaczęła...

„Która to prawdziwa ty? Ta, która zrobiła coś okropnego, czy ta, która się przeraziła tym, co zrobiła? I czy jedna może przebaczyć drugiej?”
Bridge, Tabitha i Emily znają się od zawsze, ale ten rok testuje ich przyjaźń.
Em ma chłopaka (tak jakby), który prosi ją o szczególnego rodzaju zdjęcia. Tab jest młodą feministką i potrafi przejrzeć każdego na wylot, a Bridge z jakiegoś powodu zaczęła nosić kocie uszy i wciąż stara się zrozumieć, dlaczego przeżyła wypadek, którego nie powinna przeżyć. Są najlepszymi przyjaciółkami i kierują się jedną zasadą: nigdy nie kłócić się ze sobą. Czy to pomoże im przetrwać?
Sherm usiłuje zrozumieć, dlaczego ludzie rozstają się po wielu latach małżeństwa i jak to jest przyjaźnić się z dziewczyną, a dla pewniej licealistki Walentynki okażą się najtrudniejszym dniem w życiu.
A, i jeszcze Jamie, poważny starszy brat, którego głupi zakład z kumplem kończy się… no, prawie katastrofą.

Całkiem obcy człowiek to niezwykła książka o miłości i przyjaźni, zaufaniu i zdradzie, chłopakach i dziewczynach…
O nastolatkach, z których każdy usiłuje znaleźć własny sposób, by przetrwać w wariackim świecie, nie łamiąc sobie serca, i nie zwariować.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 388
Paulina | 2017-02-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 18 lutego 2017

* recenzja pochodzi z bloga www.naksiazki.blogspot.com

Książek o miłości - czy to pierwszej, czy też kolejnej - jest mnóstwo. Mało tego, coraz trudniej jest znaleźć taką, która skupiałaby się na czymkolwiek innym. Co zaś z przyjaźnią? Czy jest na tyle nudna, że nie zasługuje na to, by czasem zagrać pierwsze skrzypce? Czy nie może być czymś więcej niż tylko tłem dla miłosnych perypetii głównej bohaterki?
Lata temu Ann Brashares podarowała nam "Stowarzyszenie wędrujących dżinsów", jedną z najlepszych pozycji o przyjaźni i bliskości, jaka tylko może wpaść w ręce młodego człowieka. Stworzyła bohaterki, które do dziś motywują i inspirują, które bawią i rozśmieszają, które są prawdziwe i bardzo niedoskonałe.
Podobną próbę podejmuje dziś Rebecca Stead.
Czas, byście i Wy poznali Emily, Bridge i Tabithę



Trzy przyjaciółki, setki problemów i miliony pytań, na które chcą znaleźć odpowiedź.
Bridge cudem uniknęła śmierci i nieustannie próbuje zrozumieć "właściwie dlaczego?".
Emily chyba przeistacza się w szkolną gwiazdę i chyba (!) zaufała nie tym osobom, którym powinna. Do tego poznała chłopaka, z którym zaczyna łączyć ją coś dziwnego i obawia się, że zrobiła coś bardzo, bardzo głupiego. Tylko co robić, skoro mleko już się rozlało?
Tabitha ma feministyczne poglądy i zna odpowiedź na każde pytanie, ale wciąż gubi się we własnych domysłach i w gruncie rzeczy nie ma pojęcia, kim jest i kim chce być.
Jak przetrwać w bezlitosnym świecie i jak dojść do tego, co tak naprawdę się liczy? Każda z nich usiłuje zrozumieć to na swój własny sposób, nie zapominając przy tym, by być blisko siebie, wspierać się i nigdy, ale to nigdy, się nie kłócić.




"Całkiem obcy człowiek" to powieść idealna dla nastoletnich czytelników, po którą jednak z przyjemnością sięgnie też ktoś nieco starszy, bowiem będzie ona ciekawą alternatywą dla wszystkich tych pełnych przemocy, seksu czy tragedii książek. Czyta się ją niesamowicie szybko, co jest zasługą bardzo lekkiej i niewymuszonej narracji oraz niezwykle krótkich rozdziałów. Każdy z nich na pierwszy plan wysuwa innego bohatera, dlatego też mamy sposobność poznać lepiej całą masę postaci. A te są dość charakterystyczne - Bridge stale nosi kocie uszy, Sherm nie potrafi wybaczyć swojemu dziadkowi, Em zgubiła się w mackach popularności, a pewna osoba zrobiła coś strasznego i nie ma pojęcia, jak to naprawić. Stead starannie splata ze sobą poszczególne wątki i tworzy bardzo dobre, żywe dialogi. I choć sama historia, którą opowiada, nie jest w sumie niczym odkrywczym, to absolutnie nie odbiera to przyjemności z czytania książki. "Całkiem obcy człowiek" to powieść o rzeczywistości, a ta nie zawsze jest kolorowa niczym ptak i szalona jak przejażdżka na rollercoasterze.




Mówi się, że literatura młodzieżowa rzadko niesie ze sobą jakiekolwiek przesłanie. Że zazwyczaj kryje w sobie banalne i pozbawione sensu czytadła, które ani niczego nie uczą, ani absolutnie niczego nie przekazują. Rebecca Stead udowadnia, że to bzdura. Pod płaszczykiem utkanym z lekkiej, czasem żartobliwej historii skrywa proste prawdy i przypomina, że przyjaźń jest ważna, a ukrywanie czegokolwiek nigdy nie wychodzi nam na dobre. I chociaż Stead nadal znajduje się o lata świetle od fenomenalnego Quicka, chociaż nie ukazała przyjaźni ciekawiej niż Brashares, to i tak jej "Całkiem obcy człowiek" zasługuje na uwagę. Nie jest wybitny, nie jest porywający i nie zapadnie Wam w pamięci na lata. To po prostu przyjemna książka, którą przeczytacie w czasie krótszym niż ten potrzebny na obejrzenie jednego odcinka "Sherlocka" i która raz na jakiś czas Was rozbawi.
A takie powieści też są potrzebne.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarna wrona

"Biały kruk" był przyjemną młodzieżówką, i choć za specjalnie mnie nie zaangażował w historię, to jego zakończenie mnie zafascynowało i zach...

zgłoś błąd zgłoś błąd