Czekam na Was, ale się nie spieszcie

Wydawnictwo: Czerwone i Czarne
7,98 (122 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
24
9
21
8
33
7
32
6
6
5
2
4
0
3
2
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377002742
liczba stron
272
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Niezwykły portret niezwykłego księdza. Jana Kaczkowskiego pokochała cała Polska za nieprzeciętne poczucie humoru, które pozwalało oswoić ludziom najcięższe choroby a nawet śmierć. Sam, chory na raka, odszedł przed rokiem, ale został we wspomnieniach rodziny i przyjaciół. Ich wspaniałe opowieści pokazują księdza, jakiego nie znaliśmy.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

Brak materiałów.
książek: 100
jarco102 | 2017-05-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 maja 2017

Książki Jana Kaczkowskiego i o Janie Kaczkowskim cechują się bardzo dużą lekkością w czytaniu i odbiorze, jednak mają w sobie wiele powagi, pokory do życia oraz wile wskazówek jak żyć!

I dokładnie taka sama jest ta książka. Można by napisać- jak to dobrze że pani Kapsyda poznała księdza Jana i powstała ta książka. Za każdym razem kiedy czytam książki o księdzu mam wrażenie że poznaje jego osobę głębiej, tak jakbym w innych książkach nie dostrzegał tego co znajduje w kolejnej, jednocześnie z każdą kolejną utwierdzam się w przekonaniu że była to osoba wyjątkowa, taka jakich dzisiaj mało w tym szalonym i zwariowanym świecie. W książce bardzo mnie poruszyły fragmenty wspomnień ludzi, którzy współpracowali z księdzem, którzy go poznali i wszyscy mówili podobnie: był świetnym człowiekiem i teraz po jego śmierci czujemy jego obecność, czujemy jak prowadzi nas przez życie i ja wierze że tak naprawdę jest.
Książka pokazuje wszystkie oblicze Jana, jego wady, słabości, jego inteligencje, zapartość, nieugiętość, walkę do samego końca, budował mosty tam gdzie inni widzieli tylko ogromną przepaść. O ile świat byłby piękniejszy gdyby chociaż mała część ludzi i hierarchów kościoła na ziemi potrafili tak żyć, czyli być przy drugim człowieku i pomagać mu.

Dzięki swemu sposobie bycia i umiejętności rozmawiania o problemach potrafił skupić wokół siebie wszystkich tych, którzy uważali się za totalnych ateistów.

Książka jest cudownym wspomnieniem księdza Jana, dzięki pani Kapsydzie , która świetnie się nim dogadywała.
Co do struktury książki: bardzo lekko napisana i sądzę że wynika to z faktu że nic w niej nie jest udawane, a treść napisało po prostu życie. Dziś jestem świeżo po przeczytaniu książki, ale dziś już wiem że będę miał ochotę do niej wrócić a wtedy spojrzę na nią znowu z innej perspektywy a o księdzu Kaczkowskim znowu się czegoś dowiem nowego:)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Podpalacz

Historia może i jest ciekawa, szkoda tylko, że opowiedziana tak... sucho, płasko. Najgorszy jest tu chyba sposób wprowadzania i przedstawiania boh...

zgłoś błąd zgłoś błąd