Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik kasztelana

Tłumaczenie: Mirosław Śmigielski
Wydawnictwo: Stara Szkoła
6,2 (209 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
3
8
23
7
56
6
60
5
32
4
20
3
6
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Deník kastelána
data wydania
ISBN
9788394079087
liczba stron
220
język
polski
dodała
Tania

Ta powieść chwyta za gardło i trzyma do ostatniej strony! Zmęczony metropolią Wiktor wyjeżdża z Pragi, by zostać kasztelanem morawskiego zamku. Pragnie odnaleźć wewnętrzną równowagę i zażegnać kryzys małżeński. Jednak wizja spokojnego życia wśród zabytkowych mebli i dzieł sztuki szybko odchodzi w zapomnienie. Na zamku czeka dość zagadkowy personel oraz… demony przeszłości. Tajemnicze odgłosy...

Ta powieść chwyta za gardło i trzyma do ostatniej strony!

Zmęczony metropolią Wiktor wyjeżdża z Pragi, by zostać kasztelanem morawskiego zamku. Pragnie odnaleźć wewnętrzną równowagę i zażegnać kryzys małżeński. Jednak wizja spokojnego życia wśród zabytkowych mebli i dzieł sztuki szybko odchodzi w zapomnienie. Na zamku czeka dość zagadkowy personel oraz… demony przeszłości.

Tajemnicze odgłosy i niewyjaśnione zdarzenia przejmują władzę nad Wiktorem i jego rodziną. Czy mają swoje wytłumaczenie? Czy racjonalny umysł Wiktora rozwikła tajemnicę zamku?

Pamiętajcie: niczemu się tutaj nie dziwcie!

 

źródło opisu: materiały wydawcy

źródło okładki: materiały wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3385

Autor był mi kompletnie nie znany, więc żadnych oczekiwań nie miałam. Posiłkując się opisem okładkowym, spodziewałam się czegoś na kształt "trup w każdej szafie". I pierwsze strony wskazywały na właśnie taki typ literatury - czeski humor z dreszczykiem grozy. Po jakimś czasie jednak humoru zrobiło się trochę mniej, za to wątki obyczajowe zaczęły przykuwać coraz większą uwagę. A jest ich bardzo dużo - dotyczą nie tylko świeżo upieczonego kasztelana i jego rodziny, ale także jego personelu. Równocześnie groza stopniowo narasta, dziwne przypadki, cudowne i straszne, zdarzają się coraz częściej. Taka mieszanka gwarantowała, że nie nudziłam, nie żartuję, ani przez sekundę. "Dziennik kasztelana" czytało się jak prawdziwy dziennik, bez sztucznych dłużyzn, obszernych wyjaśnień, widać, że autor pisał go dla samego siebie, a nie dla postronnych oczu. Wiele spraw nie zostało wyjaśnionych, bo Wiktor nie musi przecież sam sobie tłumaczyć, kim jest Mita. Dlatego też autor książki pozostawia czytelnikowi szerokie pole do własnych interpretacji zjawisk i wydarzeń, które miały miejsce na zamku.
Koniec przyszedł zbyt szybko... Na pewno na tej książce Bočka nie poprzestanę :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Karaluchy

Czyta się lekko i przyjemnie. Tak jak w pierwszej części trochę brakuje mi napięcia w fabule. Jednak historia jest już ciekawsza niż w części pierwsz...

zgłoś błąd zgłoś błąd