Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Już nie uciekam

Cykl: Złodziejka marzeń (tom 3)
Wydawnictwo: Szara Godzina
8,16 (25 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
7
8
6
7
9
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365684127
liczba stron
304
język
polski
dodała
giovanna

Joanna potrafi zaskakiwać zarówno siebie, jak i najbliższych. Jest narzeczoną Artura, iskrzy między nią a Jaromirem, w dodatku pojawia się kolejny zagadkowy mężczyzna. Pomimo wątpliwości, bohaterka zaczyna urzeczywistniać swoje marzenia. Przeprowadza się na Kociewie i podejmuje decyzję o uruchomieniu kawiarni w lokalu, z którym wiążą się pewne tajemnice. Nadal pracuje jako wolontariuszka w...

Joanna potrafi zaskakiwać zarówno siebie, jak i najbliższych. Jest narzeczoną Artura, iskrzy między nią a Jaromirem, w dodatku pojawia się kolejny zagadkowy mężczyzna. Pomimo wątpliwości, bohaterka zaczyna urzeczywistniać swoje marzenia. Przeprowadza się na Kociewie i podejmuje decyzję o uruchomieniu kawiarni w lokalu, z którym wiążą się pewne tajemnice. Nadal pracuje jako wolontariuszka w hospicjum dla dzieci. Pisze dla nich bajki. Wkrótce zgłasza się poważny wydawca, który chce je opublikować, ale stawia warunki... Nowa powieść Anny Sakowicz jest historią o dojrzałej, potarganej przez życie kobiecie, która pragnie stworzyć prawdziwy dom z właściwym partnerem. Już nie uciekam zamyka trylogię kociewską ( Złodziejka marzeń, To się da!).

 

źródło opisu: http://www.szaragodzina.pl/

źródło okładki: http://www.szaragodzina.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 7969

Niezły galimatias

Na wstępie chcę serdecznie podziękować wydawnictwu Szara Godzina za egzemplarz recenzencki.

Drogi czytelniku jak powszechnie wiadomo wszystko, co dobre niestety kiedyś się kończy. Dziś właśnie ku mojemu niezmiernemu smutkowi nadszedł jeden z takich momentów. Bo oto zapraszam Cię już po raz ostatni do sięgnięcia po trzecią część trylogii kociewskiej, która jest zamknięciem cyklu „Złodziejka marzeń”.
Zapewne choć raz czytałeś taką książkę bądź serię, z którą nie chciałeś się rozstać. Tak bardzo zżyłeś się z jej bohaterami, że mimo iż bardzo chciałbyś poznać zakończenie, to jednak dawkujesz sobie jej lekturę, by pozostać z bohaterami, choć chwilę dłużej. Tak było właśnie ze mną w przypadku książki Pani Anny Sakowicz” Już nie uciekam”, jak również dwóch poprzednich części. Długo czekałam na chwilę, kiedy po raz trzeci będę mogła zasiąść w fotelu i z kubkiem herbaty wpaść w odwiedziny do Asi i jej córki Lusi. I wreszcie stało się, mam ją .Jak tylko książka do mnie dotarła bezzwłocznie wyruszyłam w podróż na Kociewie, by zapukać do drzwi domu cioci Zosi. A co tam zastałam za chwilę Ci opowiem.

W życiu Asi naprawdę dużo się dzieje. Kobieta marzy o stworzeniu domu ze swoim narzeczonym Arturem. Wszystko zmierza ku dobremu do momentu, kiedy Jasia odkrywa, że niestety Artur tak naprawdę nigdy tak do końca nie będzie jej. Uświadamia sobie, że decydując się na ten związek będzie musiała żyć w cieniu kogoś z kim nie jest w stanie wygrać, a co więcej nawet nie może walczyć. W jej głowie rodzi się tysiące wątpliwości i pytań bez odpowiedzi. Musi podjąć decyzje, które mogą zaważyć na całym jej życiu, co oczywiście samo w sobie nie jest proste, a jakby tego było mało ku własnemu zaskoczeniu zaczyna dostrzegać, że pomiędzy nią a Jaromirem „coś” iskrzy. Przyznasz, że autorka zafundowała naszej bohaterce niezły galimatias. I tu Cię zaskoczę, bo zdradzę Ci w sekrecie, że pojawi się jeszcze ktoś trzeci. Jak z tej całej sytuacji wybrnie matka Lusi, a przede wszystkim czy wybory, jakich dokona będą dobre dla niej samej o tym już musisz przekonać się sam.

Tamtejsza społeczność wierzy w to, że wszystko w życiu można osiągnąć, jeśli naprawdę się czegoś bardzo chcę, dlatego często przytaczają swoje niezniszczalne i zawsze aktualne powiedzonko „To się da”. Dlatego też Joasia postanawia zawalczyć o swoje marzenia i choć nie bez lęków i obaw otworzyć swoja upragnioną kawiarnię. Niesiona na skrzydłach optymizmu przyjaciół i rodziny zaczyna urzeczywistniać wszystko to, co dotychczas istniało tylko w jej sercu i wyobraźni. Prawda, że wygląda to pięknie? Ale i tym razem, los nie szczędzi kobiecie kłód pod nogami. W jednej chwili wszystkie plany stoją pod znakiem zapytania. Czy się uda? Nie pozostaje Ci nic innego jak sięgnąć po książkę. Na jej kartach znajdziesz odpowiedz.

Uwielbiam sposób pisania Pani Ani. Ta część cyklu, jak i dwie poprzednie wciągają czytelnika od pierwszej strony. Autorka sprawia, że czytając momentami nie jesteśmy w stanie przestać się śmiać. Sama zaśmiewałam się do łez. Jednak jest jeszcze, coś za co cenie te trylogie. Otóż mimo całego humoru historii odnajdujemy tu także bardzo trudny i bolesny wątek, jakim jest hospicjum dziecięce, w którym Joanna jest nadal wolontariuszką. Tym razem Pani Anna pozostawia nam do rozważenia i zastanowienia się pytanie: „Czy należy walczyć do końca mimo wszystko, czy też pozwolić godnie odejść? Zapewne każdy z nas zajmie różne stanowiska w tej kwestii, dlatego ja również pozostawiam Cię z tym pytaniem do osobistych przemyśleń.

Cóż mogę więcej napisać? Chyba nic ponadto, że serdecznie zachęcam Cię do lektury tego tytułu, a jeśli jeszcze nie czytałeś „Złodziejki marzeń „i „To się da” koniecznie musisz to nadrobić. Jeśli szukasz pozycji, od której nie sposób się oderwać, która cię rozbawi, ale także wzruszy i skłoni do przemyśleń, a jej bohaterowie staną się niemalże Twoją książkową rodziną, to doskonale trafiłeś.

Moja ocena to: 10/10

Pozdrawiam,
Agnieszka Kaniuk.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Fangirl

Dawno tak przyjemnie i jednocześnie lekko nie czytało mi się żadnej książki. Nie wymagała wysilania szarych komórek ani wielkiego skupienia. Po słowac...

zgłoś błąd zgłoś błąd