Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bundesliga. Niezwykła opowieść o niemieckim futbolu

Tłumaczenie: Michał Jeziorny
Wydawnictwo: Sine Qua Non
7,09 (45 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
17
7
10
6
11
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Spieltage
data wydania
ISBN
9788379247516
liczba stron
416
słowa kluczowe
sport, piłka nożna, Bundesliga
kategoria
sport
język
polski
dodał
0tommy

To nie naszpikowana datami, nazwiskami i pustymi liczbami historia niemieckich rozgrywek piłkarskich. Ta opowieść sięga znacznie głębiej – do samego wnętrza ligi. I pokazuje ją oczami człowieka związanego z nią od momentu jej założenia. Heinz Höher – jako piłkarz, szkoleniowiec, dyrektor sportowy i trener młodzieży – poświęcił Bundeslidze całe życie. Ceniony dziennikarz Ronald Reng napisał na...

To nie naszpikowana datami, nazwiskami i pustymi liczbami historia niemieckich rozgrywek piłkarskich. Ta opowieść sięga znacznie głębiej – do samego wnętrza ligi. I pokazuje ją oczami człowieka związanego z nią od momentu jej założenia.

Heinz Höher – jako piłkarz, szkoleniowiec, dyrektor sportowy i trener młodzieży – poświęcił Bundeslidze całe życie. Ceniony dziennikarz Ronald Reng napisał na podstawie jego wspomnień pełną anegdot książkę, świetnie ukazując zmiany zachodzące w niemieckim futbolu.

Od rozgrywek targanych aferą korupcyjną po ligę bijącą rekordy frekwencji. Od trenerów wybierających kandydatów do gry na podstawie tego, jak daleko kopną piłkę, po ekspertów analizujących każdy szczegół. Od piłkarzy dorabiających w kopalniach, hutach i browarach po najlepiej opłacanych zawodników świata…

To żywa, pełna niezwykłych ludzkich historii opowieść. Lektura daleko wykraczająca poza sport. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla fanów piłki prosto zza naszej zachodniej granicy!

 

źródło opisu: www.wsqn.pl

źródło okładki: www.wsqn.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 293
Norsevia | 2017-04-25
Na półkach: Przeczytane

Pojawienie się książki "Bundesliga. Niezwykła opowieść o niemieckim futbolu" przyjęłam z zaciekawieniem. Moja uwagę zwróciły zwłaszcza dwa zwroty reklamujące książkę:
- "To nie naszpikowana datami, nazwiskami i pustymi liczbami historia niemieckich rozgrywek piłkarskich. Ta opowieść sięga znacznie głębiej – do samego wnętrza ligi."
- "To żywa, pełna niezwykłych ludzkich historii opowieść. Lektura daleko wykraczająca poza sport."

I pomyślałam wtedy, że za dużo nazwisk zepsuło mi lekturę biografii Phila Jacksona, a za to uwielbiam historię Rondy Rousey, a przecież o MMA nie wiem praktycznie nic, to dlaczego nie spróbować książki o piłce nożnej? Challenge accepted :)

Całość książki opiera się na dosyć niezwykłym pomyśle - historia powstania Bundesligi pokazana jest przez pryzmat życia jednego człowieka - zawodnika, a później trenera Heinza Höhera. To dosyć ciekawy zabieg, ponieważ zwykle w biografiach nie odbiega się od ich głównego bohatera. W tym wypadku nie brak tu sytuacji, w których Heinza w ogóle nie ma. Na przykład Höher poszedł do domu, a drużyna robi coś w tym czasie - czytelnik jest obserwatorem obu tych sytuacji. Faktem jest jednak, że życie naszego bohatera i dzieje niemieckiej ligi są nierozerwalne i dlatego było możliwe stworzenie takiej książki.

Opowieść otwierająca całą książkę jest wybrana genialnie - zdradzana jest czytelnikowi tajemnica, o której do tej pory nikt nie wiedział. Czy może być coś lepszego? Aż się ręce rwą do kolejnych stron - co jeszcze tam znajdziemy, jakie tajemnice poznamy?

Na początku nie poznajemy żadnej (poza ta otwierającą). Kilkadziesiąt pierwszych stron ma przedstawić czytelnikowi postać Heinza - kim był, skąd się wywodził i jakie były początki jego kariery. Nie będę ukrywała - przez tę część trzeba po prostu przebrnąć, żeby dowiedzieć się z kim mamy do czynienia i co się tam w tym historycznym tle dzieje, ale żebym wstrzymywała oddech - no niestety nie. Ale jak ktoś czytał inne biografie to wie, że taka część jest zawsze i nie da się z niej zrobić super lektury (bywają wyjątki). Kiedy już przez to przebrniemy to wtedy dostajemy to co było obiecane. Historię, osobowości, skandale, tragedie. Nie ciągle, nie na każdej kartce, ale są momenty kiedy oczy się rozszerzają ze zdumienia, są też takie kiedy parskałam śmiechem (taktyka na trzy słowa mnie rozwaliła).

Tak naprawdę ciężko jest coś powiedzieć kiedy dostajemy pół wieku sportowej historii na ponad 400 stronach i nie zdradzić szczegółów. Można tylko pisać właśnie takie utarte, schematyczne zdania. A ja dopiszę może, że w tych utartych, schematycznych zdaniach próbuję przekonać czytelników tej recenzji, że mają okazje przeczytać książkę o człowieku, który schematyczny nie był. Parę razy ktoś nazywa go ekscentrycznym i może zostańmy przy tym dyplomatycznym określeniu.


Gdzieś w tle całej tej historii o futbolu niemieckim mamy wydarzenia światowe, zimy stulecia, osobiste tragedie. Dla kogoś takiego jak ja - osoby, która nie żyje sportem, jest w tym coś fascynującego. Tyle się dzieje, świat się zmienia, a piłka nożna jest. A nawet JEST! Nie da się tego nie docenić - tej siły sportu, który kocha cały świat. I to jest kolejny powód, dla którego polecam tę książkę.

Recenzja pochodzi z bloga wbookach.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jesteś marką. Jak odnieść sukces i pozostać sobą.

Cieszę się, że sięgnąłem po tą pozycję. Kilka postanowień wprowadzę na pewno w życie: przestanę być wredny dla wszystkich i na pewno będę patrzył na s...

zgłoś błąd zgłoś błąd