7 (4 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
2
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379765829
liczba stron
494
język
polski
dodał
Marzena

Ostrów Wielkopolski. Co to za miasto? Przede wszystkim zakotwiczone w odległych stuleciach. Nie tak pradawne jak sąsiedni Kalisz, lecz również bogate w przeszłość. Nieduże, drugorzędne, lecz nieco inne, niż je sobie wyobrażano później - pograniczne, wielokulturowe, oswojone z różnorodnością religijną, tolerujące wyraziste, nawet ekscentryczne postawy, próbujące wyrwać się z ograniczeń swej...

Ostrów Wielkopolski. Co to za miasto? Przede wszystkim zakotwiczone w odległych stuleciach. Nie tak pradawne jak sąsiedni Kalisz, lecz również bogate w przeszłość. Nieduże, drugorzędne, lecz nieco inne, niż je sobie wyobrażano później - pograniczne, wielokulturowe, oswojone z różnorodnością religijną, tolerujące wyraziste, nawet ekscentryczne postawy, próbujące wyrwać się z ograniczeń swej prowincjonalności. W XIX wieku miasto z wyraźną przewagą ludności niemieckiej.
Banach nie upiększa Ostrowa, nie nadyma jego poczucia własnej wartości, nie stara się uczynić go większym, niż był i jest, nie dodaje mu charyzmy, której nie posiadał. Nazywa miasteczkiem, częstokroć ukazuje jako zapadłą dziurę, nie boi się odsłaniać jego śmieszności, daleki jest od rozniecania mitów. Nie chce być galwanizatorem krzepiących legend, np. o bohaterskiej kaźni arcybiskupa Ledóchowskiego, który za rządów Bismarcka przez dwa lata był więziony w Ostrowie, czy o Republice Ostrowskiej. A przecież pomimo tego nastawienia, nieraz krytycznego, nasyconego pierwiastkiem iście Gogolowskiej satyry, miasto, miasteczko posiada status specjalny, będąc jego, jego przodków - i wielu dziesiątek pokoleń - miejscem na ziemi.
Raczej rzeczywistość niż fantazmat, raczej wstrzemięźliwość i dystans niż egzaltacja i deklaracja, raczej pogranicze fikcji niż pogranicze prawdy, raczej literatura niż reportaż historyczny lub biograficzny.
- z recenzji Piotra Śliwińskiego

 

źródło opisu: http://www.gandalf.com.pl/b/kroniki-literackie-prowincji/

źródło okładki: http://www.gandalf.com.pl/b/kroniki-literackie-prowincji/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 273
mooflon | 2017-10-22
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 22 października 2017

Rodzinne ślady Johna Maxwella Coetzee, południowoafrykańskiego noblisty, prowadzą do południowej Wielkopolski. Tej samej południowej Wielkopolski, w której pojawiał się i Jerome David Salinger.

Tego typu literackie ciekawostki, nie tylko o wielkich autorach, odkrywa w swojej najnowszej książce Witold Banach - historyk, pisarz i lokalny działacz kulturalny z Ostrowa Wielkopolskiego. "Kroniki literackie prowincji" są bardzo ciekawym przykładem wyszukiwania i utrwalania lokalnych tradycji pisarskich. Sam nie jestem nijak związany z Ostrowem, ale życzyłbym także "moim" miejscom, żeby miały takich swoich lokalnych pasjonatów. Zwłaszcza sprawnych literacko.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chmury z keczupu

Wydawnictwo Papierowy Księżyc często stawia na książki, które mają zapewnić czytelnikowi coś więcej, aniżeli prostą rozrywkę. Mają one zmusić go, by z...

zgłoś błąd zgłoś błąd