Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na Złotej Górze

Tłumaczenie: Dorota Kozińska
Wydawnictwo: Świat Książki
6,37 (159 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
14
8
22
7
47
6
30
5
27
4
3
3
10
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
On gold mountain
data wydania
ISBN
978-83-247-0468-2
liczba stron
560
słowa kluczowe
saga rodzinna, Chiny, USA
język
polski

Saga rodzinna: dzieje chińsko-amerykańskiej rodziny znanej pisarki,barwna historia kolejnych pokoleń rodu chińskich emigrantów w USA,niezwykłe ludzkie losy, tradycja i nietolerancja, miłość i walka o przetrwanie.Wychowana w chińskiej dzielnicy w Los Angeles, autorka Miłości Peonii od dziecka słuchała opowieści o swym prapradziadku, który przybył do USA, gdzie został milionerem i ojcem...

Saga rodzinna: dzieje chińsko-amerykańskiej rodziny znanej pisarki,barwna historia kolejnych pokoleń rodu chińskich emigrantów w USA,niezwykłe ludzkie losy, tradycja i nietolerancja, miłość i walka o przetrwanie.Wychowana w chińskiej dzielnicy w Los Angeles, autorka Miłości Peonii od dziecka słuchała opowieści o swym prapradziadku, który przybył do USA, gdzie został milionerem i ojcem chrzestnym m miejscowej społeczności. W „stuletniej odysei mojej chińsko – amerykańskiej rodziny” opisuje kilka pokoleń, zmagających się z życiem na styku dwóch kultur, kochających, rywalizujących, bogatych i biednych.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3907
klaudiabla2 | 2012-07-14
Przeczytana: 10 marca 2012

Ta ponad 500-stronnicowa księga to saga rodu autorki. Jej prapradziad w 1867 roku przybył na Złotą Górę- tak dawniej nazywano Amerykę. Od tej pory rodzina ta była ściśle związana ze Stanami Zjednoczonymi i tam kilka pokoleń podejmowało się kolejnych zajęć.
Od samego początku muszę powiedzieć, że czytało się nie łatwo. Czasami autorka przez kilka stron opisywała sytuację gospodarczą lub polityczną w USA. Z pewnością było to niezbędne, gdyż życie członków tego rodu było zawsze uzależnione od historii kraju, ale szybko się przez to nie czytało. Dodatkowo jest tu nagromadzenie imion, nazwisk, których do końca czytania nie zapamiętałam. Trochę pomogły mi wklejki ze zdjęciami, ale to tylko wierzchołek góry lodowej.
Historia opisana w książce może nie obfituje w jakieś niezwykłe wydarzenia, ale jest tu zwykłe życie, które dla rodziny Lisy See łatwe nie było. Jako Chińczycy wszyscy z nich musieli cierpieć przez nietolerancyjność i odrzucenie od reszty społeczeństwa. Zupełnie nie rozumiem jak władze miast mogły godzić się na stopniowe wyburzanie dzielnic chińskich np. Starego Chinatown. Ludzie tam mieszkający musieli razem z dorobkiem całego życia uciekać z miejsca, które ukochali i było dla nich domem. Jeśli nie zdążyli wziąć wszystkiego pozostawało im patrzeć jak rzeczy giną pod kołami buldożerów. Podobała mi się postawa tej rodziny. Chociaż innego koloru skóry i byli traktowani odmiennie niż biali mieszkańcy kraju zdobyli majątek i szacunek tych ludzi. Kochali się i starali wspierać. Potrafili cały czas iść do przodu, do tego co sobie wymarzyli. W tym mogłabym ich naśladować.
Okładka bardzo mi się podoba, przywodzi na myśl stary album ze zdjęciami rodzinnymi, dzięki któremu poznajemy życie przodków. Taka jest też ta książka. Czytając kolejne strony śledzimy losy kilku pokoleń.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Paulinka w krainie Wróżdocji

Paulinka to dziewczynka obdarzona wyobraźnią, która bardzo pragnie mieć braciszka. Nadała mu już nawet imię – Artur. Niedawno rodzice dziewczynki wyje...

zgłoś błąd zgłoś błąd