Z każdym oddechem

Tłumaczenie: Janusz Maćczak
Cykl: Slow Burn (tom 4)
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
5,9 (91 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
3
8
5
7
14
6
27
5
19
4
5
3
6
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
With Every Breath
data wydania
ISBN
9788327624888
liczba stron
320
język
polski
dodał
HarperCollins

Historią Elizy i obsesyjnie w niej zakochanego seryjnego mordercy przed dziesięciu laty żył cały kraj. Na szczęście Thomas odsiaduje dożywocie, a ona zmieniła nazwisko i starannie ukrywa swoją przeszłość. Żyje tylko pracą, nikomu się nie zwierza i nie pragnie towarzystwa. Lecz arogancki, pewny siebie i irytująco przystojny Wade Sterling ciągle pojawia się gdzieś w pobliżu, tak jakby nie...

Historią Elizy i obsesyjnie w niej zakochanego seryjnego mordercy przed dziesięciu laty żył cały kraj. Na szczęście Thomas odsiaduje dożywocie, a ona zmieniła nazwisko i starannie ukrywa swoją przeszłość. Żyje tylko pracą, nikomu się nie zwierza i nie pragnie towarzystwa.
Lecz arogancki, pewny siebie i irytująco przystojny Wade Sterling ciągle pojawia się gdzieś w pobliżu, tak jakby nie wystarczało mu liczne grono zachwyconych nim kobiet.
Ich ścieżki wciąż się przecinają, a z każdym spojrzeniem aż iskrzy. Wzajemnie przyciągają się i odpychają, ale przecież oboje wiedzą, że nigdy nie mogliby być razem.
Wade już kiedyś uratował Elizie życie. Teraz, gdy jej prześladowca niespodziewanie zostaje zwolniony z więzienia, Eliza znów będzie potrzebować pomocy Wade’a.

 

źródło opisu: harpercollins.pl

źródło okładki: Internet

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2017-03-01
Przeczytana: 01 marca 2017

Przychodzi ten moment w życiu, kiedy człowiek się zastanawia nad kilkoma rzeczami. Na przykład: Czemu do cholery większość autorek najbardziej sprośnych i soczystych erotyków wygląda jak osoby, które nigdy nie doświadczyły czegoś takiego ( ejkejej like mahself). Po co biorą się za pisanie takich książek, raniąc się tylko jeszcze bardziej? Chamski wstęp, wiem, ale poważnie zaczęłam się nad tym zastanawiać, biorąc pod uwagę fakt, że takie osoby jak ja ( chodzi o to otyłość, nie bójmy się tego słowa ) nie są obiektami westchnień. Finalna konkluzja jest taka, że takie osoby piszą erotyki albo około erotyczne książki tylko po to, żeby nie dobijać innych.



Zatem abstrahując od moich dziwnych przemyśleń, skupmy się na książce Mayi Banks, autorki książek erotycznych, około erotycznych, obyczajowych i historycznych romansów – fatum here I come. Z każdym oddechem to książka opowiadająca historię Elizy. Kobiety, która przez swoją przeszłość musiała zmienić nazwisko i zacząć życie od nowa. Nie to, żeby zrobiła coś złego. Wiecie…jak w tym dowcipie: Schizofrenik paranoidalny wchodzi do baru…i dochodzi do masakry. A tak poważnie. Dekadę wcześniej kobieta miała piekło zamiast życia, a to za sprawą obsesyjnie zakochanego w niej seryjnego mordercy – romantyzm much. Teraz mężczyzna odsiaduje karę dożywocia w więzieniu i kobieta może powoli wrócić do życia. Czy na pewno? Eliza chce żyć pracą, nie szuka towarzystwa, chce tylko spokoju. Jednak na jej drodze staje przystojny, arogancki i diabelnie gorący Wade Sterling. Początkowo kobieta chce go unikać, ale między nimi rodzi się dziwna chemia. Niby ciągnie ich do siebie naprawdę mocno, ale jednocześnie coś ich od siebie odpycha. Prawda jest taka, że Wade już kiedyś uratował życie Elizie. I będzie musiał to zrobić raz jeszcze, kiedy okazuje się, że prześladowca kobiety niespodziewanie zostaje zwolniony z więzienia.



Ja się pytam : JAK?! Za dobre sprawowanie nie wypuszczają z dożywocia! To jest raz. Dwa…przez dekadę się kobita ukrywa, a tu nagle ziomuś wychodzi z więzienia i co? Wpada na nią na ulicy? To dlatego tak bardzo nie lubię przedramatyzowanych książek. Macie ledwie przekroczone trzy setki stron i opisy tak skrócone, że chce się płakać. Moc rozczarowań i ból świata, panie WELTSCHMERZ!
Poza tym, że książka była za krótka, za bardzo skoncentrowana i miała trochę ubytków w samej fabule, to muszę przyznać, że czytało się dobrze i mogłabym polecić książkę każdej czytelniczce, która miała styczność z twórczością tej pani. Innym polecam się uzbroić w cierpliwość, bo jak sam koncept historii był super i gdyby to poprowadzić trochę inaczej, opisać dokładniej, książka byłaby A +++ would read again. Niestety trochę się zawiodłam na całości.



Miało być tak pięknie, ale cały szmal na książkę diabli wzięli. Niestety wyszło co wyszło. Jednak jeśli jesteście miłośnikami twórczości pani Banks to nie pozostaje mi nic innego jak polecić wam tę książkę i enjoy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Poza słowami. Co myślą i czują zwierzęta

Safina jest biologiem, pisarzem i obrońcą przyrody. Beyond words to jego siódma książka i chyba najważniejsza. To trochę taki Wajrak, a może nawet lep...

zgłoś błąd zgłoś błąd