Biuro Podróży Samotnych Serc. Kierunek: Indie

Tłumaczenie: Maria Zawadzka-Strączek
Cykl: Biuro Podróży Samotnych Serc (tom 2)
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
7,18 (33 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
10
7
11
6
5
5
2
4
0
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Destination: India (The Lonely Hearts Travel Club)
data wydania
ISBN
9788327623928
liczba stron
320
język
polski
dodał
HarperCollins

Georgia Green prowadzi Biuro Podróży Samotnych Serc, które powoli buduje swoją markę. Miała nadzieję, że ten biznes okaże się cudowną przygodą, ale rzeczywistość jest bardziej prozaiczna. Praca w branży turystycznej ma niewiele wspólnego z wylegiwaniem się na egzotycznej plaży. Georgia nie znajduje czasu dla Bena, w którym jest zakochana, dla przyjaciół, rodziców ani dla siebie...

Georgia Green prowadzi Biuro Podróży Samotnych Serc, które powoli buduje swoją markę. Miała nadzieję, że ten biznes okaże się cudowną przygodą, ale rzeczywistość jest bardziej prozaiczna. Praca w branży turystycznej ma niewiele wspólnego z wylegiwaniem się na egzotycznej plaży. Georgia nie znajduje czasu dla Bena, w którym jest zakochana, dla przyjaciół, rodziców ani dla siebie samej.
Niespodziewanie musi wyjechać służbowo do Indii i incognito wziąć udział w wycieczce singli ze złamanym sercem. Magia Tadż Mahal, chaos Bombaju, kolorowe Bollywood, złote plaże Goa – może dzięki tej podróży coś w jej życiu się zmieni. Indie to liczne niespodzianki i nie zawsze można mieć wszystko pod kontrolą.


BRIDGET JONES Z PLECAKIEM
W KOLEJNEJ PODRÓŻY.

 

źródło opisu: http://www.harpercollins.pl/ksiazka,3358,biuro-pod...(?)

źródło okładki: http://www.harpercollins.pl/ksiazka,3358,biuro-pod...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 362
SIA | 2017-02-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 20 lutego 2017

Mówi się, że spontaniczne decyzje są najlepsze. Jednak mają one zarówno pozytywne, jak i negatywne konsekwencje. Wszelkie „za” i „przeciw” warto rozważyć, ale… „za” chyba powinny przeważać i być niezbywalnym argumentem, że pomimo trudności można dobrze się bawić.

„Wiem, że nie wszystkie kobiety oczekują wielkich dowodów miłości (…), ale gdyby mężczyźni mówili kobietom, co czują, zamiast oczekiwać, że się tego domyślą, one prawdopodobnie lepiej by ich rozumiały. (…) Czyny przemawiają lepiej niż słowa.”*

Georgia Green wraz ze swoimi przyjaciółmi, Kelli i Benem, prowadzą Biuro Podróży Samotnych Serc. Niby są zgranym zespołem, jednak to Georgia stale próbuje wszystkie obowiązki brać na siebie. Pracuje do późnych godzin, zaniedbując przy tym przyjaciół, rodzinę i zasłużony odpoczynek. Dopiero przyjaciółka Shelley wyciąga ją z tego wiru ciągłej pracy. Podejmują decyzję, że – trochę w celach zawodowych, trochę w ramach rekreacji – pojadą do Indii. Co ostatecznie wyniknie z tej podróży?

Na samym początku czytania „Biura Podróży Samotnych Serc. Kierunek Indie” Katy Colins, moją uwagę przykuły tytuły rozdziałów. Jedne wydają się dość ciekawe i nietypowe, inne jednak zdają się być totalnie banalne i wymyślone lekko „na siłę” (choć może brzmią dziwnie tylko przez polskie tłumaczenia – w końcu trudno znaleźć sensowny synonim niektórych polskich słów). Tytuły te jednak są bardzo fajnym wprowadzeniem do rozdziału; dzięki nim mniej więcej wiadomo, czego się spodziewać. Same rozdziały natomiast są dość krótkie, ale konkretne przez co książkę czyta się bardzo szybko i z wielką przyjemnością.

Także samej głównej bohaterki nie sposób nie lubić. Choć na początku poznajemy ją jako całkowitą pracoholiczkę, podczas jej podróży mamy okazję poznać prawdziwą Georgię – tę, która założyła Biuro Podróży Samotnych Serc z pasją, która oprócz stałej pogoni za byciem doskonałą potrafi być nieprzewidywalna i dobrze się bawić. Wspólnie z nią przeżywałam chwilę strachu, smutku, rozczarowania, ale i radość oraz chwile szczęścia. Z Georgią Green wyruszyłam we wspaniała podróż, której na pewno na długo nie zapomnę.

„Biuro Podróży Samotnych Serc. Kierunek Indie” to kolejna powieść Katy Colins – wcześniej był „Kierunek Tajlandia”. Być może ciężko będzie mi to uzasadnić, ale już od pierwszych stron absolutnie zakochałam się w stylu pisania Katy Colins. Autorka pisze bardzo lekkim piórem, ciekawie i z nutką humoru. Aż żałuję, że jeszcze nie czytałam „Biura Podróży Samotnych Serc. Kierunek Tajlandia” – jeśli jest równie wciągająca to mam czego żałować i czym prędzej muszę nadrobić zaległości.

„Biuro Podróży Samotnych Serc. Kierunek Indie” to opowieść o przyjaźni, konsekwencjach nadmiernej pracy i niesamowitym uroku Indii; jest w niej miejsce na miłość, ale jest także miejsce na nietypowe „niewiadome”, które absorbują i skutecznie wzbudzają ciekawość czytelnika. Bez wątpienia jestem oczarowana, ponieważ tak sympatycznej powieści obyczajowej, bez zbędnych erotycznych wątków, dawno nie czytałam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pierwszy rok

Jerar to państwo, w którym rodzą się osoby obdarzone magiczną mocą. Szczytem marzeń większości tych boskich wybrańców jest nauka w osławionej Akademii...

zgłoś błąd zgłoś błąd