Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Moraliści. Jak Szwedzi uczą się na błędach i inne historie

Wydawnictwo: Wielka Litera
7,51 (88 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
16
8
27
7
22
6
13
5
1
4
0
3
0
2
1
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380321731
liczba stron
408
słowa kluczowe
Szwedzi, Szwecja
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Mariolka

To nie jest książka o cynamonowych bułeczkach, czerwonych domkach i małomówności. Znajdziemy w niej za to ludzkie historie pełne niejednoznaczności. Szwecja zawsze była niedoścignionym wzorem, miała nam pokazywać, jak żyć. Gdyby nie istniała, należałoby ją wymyślić. To tutaj wprowadzono pierwszy na świecie zakaz bicia dzieci, to szwedzcy ojcowie jako pierwsi korzystali z urlopów ojcowskich,...

To nie jest książka o cynamonowych bułeczkach, czerwonych domkach i małomówności. Znajdziemy w niej za to ludzkie historie pełne niejednoznaczności. Szwecja zawsze była niedoścignionym wzorem, miała nam pokazywać, jak żyć. Gdyby nie istniała, należałoby ją wymyślić. To tutaj wprowadzono pierwszy na świecie zakaz bicia dzieci, to szwedzcy ojcowie jako pierwsi korzystali z urlopów ojcowskich, to tu najlepiej funkcjonowało państwo opiekuńcze, to w Szwecji wymyślono tanie i funkcjonalne meble IKEA a ABBA podsycała dyskotekową gorączkę lat 70. zeszłego wieku. To na książkach Astrid Lindgren wychowała się połowa globu. Równouprawniona, nowoczesna, zsekularyzowana Szwecja, państwo dobrobytu, próbówka przyszłości, idealne społeczeństwo, którym być może staniemy się kiedyś i my. Ale czy aby na pewno Szwedzi mogą się uważać za autorytet moralny Europy?

 

źródło opisu: http://www.wielkalitera.pl

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 199
mpw | 2017-05-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 maja 2017

„Moraliści” Katarzyny Tubylewicz nie moralizują. Dość twardo stąpają po ziemi i podejmują kontrowersyjne, niewygodne tematy.
Jest o kobietach. I o uchodźcach. O imigrantach. O rasizmie. O państwie. O dzieciach. O powinnościach. O Człowieczeństwie. O odmienności… O rzeczach Istotnych.
Rozmowy/eseje Katarzyny Tubylewicz zdumiewają, nierzadko wprowadzają w dyskomfort i natłok sprzecznych myśli. Można się zgadzać lub nie – ale istotą jest usłyszenie...
Pięknie byłoby gdyby w Polsce rozpoczęto debatę – nie prezentowanie/narzucanie skrajnych, nieodpowiedzialnych i bezdusznych stanowisk: strach i przekreślenie Obcych czy bezrefleksyjne zapraszanie Ich do Polski. To trudne – bo ostre emocje trzeba gdzieś jednak złagodzić, otworzyć umysł i rozmawiać, debatować, a przede wszystkim słuchać, czerpać z doświadczeń innych – Szwecji np., która doświadczenie w tym temacie posiada (poprzez choćby popełnionych wiele błędów w polityce migracyjnej). Dla mnie te rozmowy to mistrzostwo wyważonej, mądrej, otwartej krytyki, która ma prowadzić do porozumienia, akceptacji i postępu. Otwarty dyskurs.
Warto przeczytać, ku rozważnemu dostrzeganiu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kolekcjonerka perfum

Na "Kolekcjonerkę perfum" trafiłam przez przypadek. Od czasu do czasu zaglądam do sklepów z odzieżą używaną, a jeden z nich sprowadza także...

zgłoś błąd zgłoś błąd