To, co możliwe

Tłumaczenie: Paweł Lipszyc
Wydawnictwo: Wielka Litera
7,08 (173 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
13
8
40
7
60
6
36
5
12
4
1
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Anything Is Possible
data wydania
ISBN
9788380321908
liczba stron
288
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Mariolka

Mistrzyni subtelnych narracji pulsujących intensywną siłą emocjonalną powraca z nową prozą. Kilka miesięcy po premierze amerykańskiej do rąk polskich czytelników trafi zbiór dziewięciu niepublikowanych wcześniej oryginalnych opowiadań pisanych przez Elizabeth Strout równolegle z docenioną w USA i Polsce powieścią Mam na imię Lucy. Poznany dalsze losy bohaterów, którzy byli...

Mistrzyni subtelnych narracji pulsujących intensywną siłą emocjonalną powraca z nową prozą.

Kilka miesięcy po premierze amerykańskiej do rąk polskich czytelników trafi zbiór dziewięciu niepublikowanych wcześniej oryginalnych opowiadań pisanych przez Elizabeth Strout równolegle z docenioną w USA i Polsce powieścią Mam na imię Lucy.
Poznany dalsze losy bohaterów, którzy byli obecni w życiu powieściowej Lucy Barton.
Szykuje się prawdziwa uczta dla fanów „znakomitej prozy uważnych słów i wibrującej ciszy”, jak określił powieść Mam na imię Lucy New York Times Review of Books, umieszczając powieść amerykańskiej pisarki wśród najbardziej znaczących książek 2016 roku.

 

źródło opisu: http://www.wielkalitera.pl/zapowiedzi/id,176/to-co-mozliwe.html

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 115
ksiazkawprezencie | 2017-10-25
Na półkach: Przeczytane

Powieść laureatki Pulitzera to opis kolejnej odsłony walki dobra ze złem, które występują tu często pod postacią charakteru i szyderstwa. To też książka o ogromnej sile więzi międzyludzkich, która wydaje się mocniejsza niż religia.

W powieści Strout ludzie nie reagują w prosty i przewidywalny sposób na to co ich spotyka. Czasem przybiera to formę skrajną, jak np. w wypadku kobiet (opisanych przez jednego z bohaterów) oprowadzanych po obozie koncentracyjnym tuż po wyzwoleniu, z których część nie płakała, ale „zadzierała głowy wysoko, jakby chciały pokazać, że nikomu nie uda się wzbudzić w nich złego samopoczucia”. W większości wypadków jednak Strout eksploruje teren pomiędzy skrajnościami. I jak zazwyczaj materiału do swych wzruszających (nie czułostkowych) historii szuka w losach grupy ludzi mniej lub bardziej ze sobą związanych w jakimś zapomnianym zakątku Ameryki.

Poczciwy woźny szkolny Tommy np., stracił cały dobytek w pożarze i niczym biblijny Hiob odebrał ogromną stratę jako boskie objawienie. Uważa on, że walka dobra ze złem jest nie do pojęcia dla przeciętnego człowieka. Przykładem tego przekonania mogą być weterani wojenni, którzy doświadczyli zespołu stresu pourazowego nie będąc tego oczywiście świadomym i zatracili tym samym zdolność intuicyjnego wyczuwania jak postępować. Zgodnie jednak z prostym pojmowaniem świata przez Tommy’ego, „zdolność do odczuwania żalu, z powodu krzywdy wyrządzonej innym sprawia, że pozostajemy ludźmi” – to dzięki niej bohater wyjawi w końcu swój sekret, by ulżyć, nie całkiem niewinnemu, bliźniemu.

W rozmowach między bohaterami często przywoływana jest Lucy Barton (bohaterka innej z książek Strout), biedna dziewczynka, która została sławną pisarką i w ten sposób przezwyciężyła wstydliwą traumę. Choć nie wiadomo konkretnie co zawierają jej wydane właśnie wspomnienia, sąsiedzi i znajomi miejscowych, litujący się wcześniej nad nieszczęśliwym dzieciństwem Lucy, czują się dzięki nim pokrzepieni, zrozumiani i mniej samotni. Ale Lucy Burton ujawnia drugą stronę medalu – „pisała we wspomnieniach, że ludzie zawsze dążą do tego by czuć wobec kogoś wyższość” – przypomina jeden z komentatorów jej książki. Pragnienie wyższości zrywa empatyczne więzi, uniemożliwia porozumienie, rodzi samotność i niweczy szansę na ulgę i odkupienie, które niesie międzyludzka solidarność. Ta niszcząca siła często przybiera w powieści Strout postać szyderstwa.

Musi się z nim np. zmierzyć, pochodząca z nizin społecznych właścicielka pensjonatu, która najpierw wysłuchuje historii jednej z goszczących u niej kobiet, a później, po tym jak ta sama kobieta drwi z niej w rozmowie ze swoim mężem, robi obydwojgu wyrzuty: „Ja nie jestem prostytutką” – mówi, zrozumiawszy, że została wykorzystana.

Autorka wchodzi głęboko w emocje swoich postaci, a jednocześnie potrafi utrzymać wobec nich dystans, pisząc językiem prostym, często poetyckim. W swoim zbiorze przypowieści zwraca uwagę na potrzebę bycia zrozumianym, jako jedyną drogę do przezwyciężenia samotności (tu delikatna, raczej aluzyjna, krytyka kościoła jako instytucji, która zatraciła umiejętność jej ukojenia) i nieświadome dążenie do zachowania równowagi duchowej pomiędzy tym co okazujemy na zewnątrz i tym co chcemy ukryć. Gdzieś w tej walce, między dobrem i złem, tym co wolno i czego nie wolno Strout przypomina pytanie elementarne, czy człowiek rodzi się silny, czy słaby. A odpowiedź pozostawia czytelnikom.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Traktat Machiavellego

Senator oraz jego syn umierają w wypadku, a już tydzień później jego żona zapada na tajemniczą chorobę w wyniku której również odchodzi z tego świata....

zgłoś błąd zgłoś błąd