Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Demaskator

Wydawnictwo: Albatros
6,69 (150 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
8
8
32
7
43
6
38
5
19
4
3
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Whistler
data wydania
ISBN
9788379859634
liczba stron
416
język
polski
dodała
elenkaa

Wierzymy w uczciwość i mądrość sędziów. Ich rzetelność i bezstronność stanowią podstawę całego systemu sądownictwa. Ufamy, że zagwarantują nam sprawiedliwe procesy, chroniąc prawa wszystkich stron postępowania, karząc tych, którzy czynią źle, i nadzorując prawidłowe i sprawne funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości. Ale co się dzieje, gdy sędzia nagina prawo lub bierze łapówki? Lacy Stoltz bada...

Wierzymy w uczciwość i mądrość sędziów. Ich rzetelność i bezstronność stanowią podstawę całego systemu sądownictwa. Ufamy, że zagwarantują nam sprawiedliwe procesy, chroniąc prawa wszystkich stron postępowania, karząc tych, którzy czynią źle, i nadzorując prawidłowe i sprawne funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości. Ale co się dzieje, gdy sędzia nagina prawo lub bierze łapówki? Lacy Stoltz bada prawidłowy przebieg procesów sądowych na Florydzie. Jest prawniczką, a nie policjantką, do jej obowiązków należy odpowiadanie na skargi dotyczące przebiegu postępowania sądowego. Po dziewięciu latach pracy w komisji, wie, że powodem większości problemów jest niekompetencja. Ale afera korupcyjna w końcu trafia najej biurko.

 

źródło opisu: albatros.com

źródło okładki: albatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 951
K-czyta | 2017-04-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: kwiecień 2017

Powiedzmy to sobie od razu – John Grisham nie miał ze mną łatwo. Długo odwlekałam pierwsze spotkanie, często zwodziłam półsłówkami, że w tym miesiącu to już na pewno, że cały czas o nim pamiętam. Ciągle jednak pojawiał się ktoś po drodze – a to Stieg Larsson, innym razem Håkan Nesser, a w któryś piątek, niedzielę czy środę po raz kolejny Stephen King. Kiedy wreszcie znalazłam dla Johna Grishama czas, zdążyłam już – nie sposób tego ukrywać – dosyć wysoko postawić mu poprzeczkę. Pewnie dlatego „Demaskator” nie okazał się dla mnie w pełni satysfakcjonujący, mimo że to niezła powieść.

Tam, gdzie prawo powinno stać po stronie prawdy, a sprawiedliwość być nadrzędną wartością, mnóstwo jest zakłamania i hipokryzji. Członkowie Komisji Dyscyplinarnej Sędziów doskonale wiedzą, że sądy nie są wolne od nieetycznej, a nawet przestępczej działalności, bo od lat odsuwają od pełnionych funkcji ludzi, którzy zaczęli dbać przede wszystkim o swój własny interes. Lacy i Hugo właśnie stają przed kolejnym wyzwaniem w swojej karierze – spotykają się z mężczyzną, który chce wnieść skargę przeciwko sędzi Camilli McDover. Kobieta od wielu lat przyjmuje łapówki w zamian za korzystne wyroki, a nawet skazała niewinnego człowieka za morderstwa, których nie popełnił. Tak przynajmniej twierdzi Greg Myers, ale kto wie na ile można mu ufać? Facet ma kontakt z osobą, która zna informatora, ale cała ta sprawa wydaje się mocno podejrzana. I jak się z czasem okaże – zdecydowanie niebezpieczna.

Komisja Dyscyplinarna Sędziów cierpi na brak środków finansowych, ale w gruncie rzeczy w tej sprawie to nie pieniądze stanowią przeszkodzę w działaniu. Ani Lacy, ani Hugo nie są policjantami czy detektywami i to niestety widać. Ograniczał ich brak ważnych kompetencji, które posiadają odpowiednie służby, a ich śledztwo wydawało mi się momentami nieprofesjonalne, chociaż starali się jak mogli. Podeszli do sprawy rzetelnie, ale towarzyszyło mi wrażenie, że oskarżenie sędzi McDover miało zbyt wiele słabych punktów, bo to, z czym Greg Myers do nich przyszedł, w istocie pierwszy lepszy sąd od razu by odrzucił jako spekulacje i domysły. Z czasem oczywiście dowodów pojawia się więcej, ale i tak wydawało mi się dziwne, że KDS tak bardzo opiera się na dostarczonych przez niego materiałach.

„Demaskator” nie porwał mnie od pierwszych stron – pierwsze kilkadziesiąt trochę mnie nawet nudziło, ale pewien zwrot akcji sporo pod tym względem zmienił i bardziej zaangażowałam się w całą historię. John Grisham poruszył nie tylko kwestię korupcji w sądownictwie, ale także ciekawy wątek dotyczący indiańskich kasyn, które zdają się być idealnym miejscem do prania brudnych pieniędzy. Trudno jednak, żeby ktoś z plemienia narzekał, skoro każdy jego członek co miesiąc dostaje kilka tysięcy dolarów, a od czasu ich powstania poziom życia zdecydowanie się polepszył. Wprawdzie w przeszłości byli tacy, którzy się sprzeciwiali, ale dziwnym zrządzeniem losu nie kończyło się to dla nich szczęśliwie.

Amerykański pisarz na tyle skrupulatnie podszedł do stworzenia tła wydarzeń i problemów związanych z sądami, Indianami, a nawet mafijnymi interesami, że dla zbudowania napięcia chyba nie wystarczyło mu już zapału. Śledziłam kolejne wydarzenia z zainteresowaniem, ale nie czułam niepokoju, a odkrywanie kart nie zrobiło na mnie wielkiego wrażenia. Zabrakło mi tajemnicy, która wywoływałaby szybsze bicie serca, a chociaż było kilka takich elementów, w których upatrywałam nadzieję na zaskoczenie, to niestety nie było mi dane się go doczekać.

„Demaskator” broni się ciekawym pomysłem na fabułę i odkrywaniem brudów w miejscu mającym być ostoją sprawiedliwości. John Grisham zaprosił mnie do świata pełnego sędziów, prawników i szemranych interesów i przekonał, żebyśmy jeszcze kiedyś się spotkali. Liczę jednak na to, że kolejny raz dostarczy mi więcej wrażeń, bo na razie połączyła nas nić sympatii, ale do zakochania było zdecydowanie daleko.

http://www.k-czyta.pl/2017/04/john-grisham-demaskator.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rycerze na rozdrożach

Ciekawa, piękna ale w gruncie rzeczy smutna historia. Bułyczow świetnie skomponował tą książkę. Kiedy poznajemy bohaterów są już w starszym wieku, a n...

zgłoś błąd zgłoś błąd