Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Kolacja z zabójcą

Cykl: Anastazja Kamieńska (tom 1)
Wydawnictwo: W.A.B.
6,53 (1015 ocen i 111 opinii) Zobacz oceny
10
27
9
34
8
127
7
359
6
297
5
106
4
30
3
22
2
7
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Stieczenije obstojatielstw
data wydania
ISBN
9788328026148
liczba stron
272
język
polski
dodała
Beata-Chiara

Pierwszy kryminał w serii z Anastazją Kamieńską: zabójstwo, podejrzani z kręgów milicyjnych i mroczna, ryzykowna gra… Irina Filatowa, wybitny naukowiec z Instytutu Naukowo-Badawczego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, zostaje znaleziona martwa w swoim mieszkaniu. Z początku sprawa wydaje się prosta – nieszczęśliwy wypadek, spowodowany awarią elektryczności. Śledztwo ujawnia jednak, że było to...

Pierwszy kryminał w serii z Anastazją Kamieńską: zabójstwo, podejrzani z kręgów milicyjnych i mroczna, ryzykowna gra…
Irina Filatowa, wybitny naukowiec z Instytutu Naukowo-Badawczego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, zostaje znaleziona martwa w swoim mieszkaniu. Z początku sprawa wydaje się prosta – nieszczęśliwy wypadek, spowodowany awarią elektryczności. Śledztwo ujawnia jednak, że było to okrutne i drobiazgowo zaplanowane morderstwo. Analityk milicyjny, major Anastazja Kamieńska, podczas żmudnego dochodzenia ustala tożsamość sprawcy. Ten jednak dysponuje niepodważalnym alibi. Nastia, za zgodą zwierzchników przenosi się do innego mieszkania i zmienia swój wygląd a nawet osobowość, by dotrzeć do podejrzanego. Naraża się na śmiertelne niebezpieczeństwo – jej tropem podąża zawodowy zabójca...

 

źródło opisu: https://merlin.pl/kolacja-z-zabojca-marinina-aleks...(?)

źródło okładki: gwfoksal.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 465
behemot | 2017-06-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2012 rok

Odkąd sięgam pamięcią, zawsze lubiłem długie formy literackie. Trylogie, tetralogie, pentalogie... im dłuższy cykl tym lepiej. Myślę, że to wynik moich upodobań czytelniczych. Lubię się zżywać z bohaterami, dobrze ich poznać, polubić.
Oczywiście dotyczy to również literatury kryminalnej, od Sherlocka Holmesa i panny Marple, poczynając.
I tak sobie myślę, że w kanonie moich ulubionych bohaterów serii kryminalnych, Nastia Kamieńska pewnie nie przebija Kurta Wallandera. A może nawet Anniki Bengtzon. Jeżeli jednak zawęzić „kryteria wyszukiwania” do bohaterów „żywych”, których losy nie są jeszcze zamknięte, to chyba Anastazja nie ma konkurencji. No może do niedawna byłby nią Harry Hole, środkowa część cyklu była świetna, ale ostatnie dwa tomy są już zbyt wtórne i nudne dla mnie.
Wracając do Marininy - wielokrotnie natrafiłem na porównania do Chmielewskiej, co dla mnie nie ma żadnego sensu. Do Chmielewskiej można porównywać Doncową, czy Polakową, ale Marynina ze swoją posępną scenografią ponurych lat Jelcynowskiej smuty – z naszą mistrzynią humorystycznych opowieści nie ma praktycznie nic wspólnego. Być może osoby młodsze nie potrafią tego zrozumieć i traktują obraz ówczesnej Moskwy jako groteskowy sztafaż. Ale akurat lata mojej młodości przypadły na wesołe czasy rabunkowej prywatyzacji pierwszej połowy lat dziewięćdziesiątych, tak więc mnie w tym malunku nic specjalnie nie dziwi, ani nie wydaje się niemożliwe.
Marinina to więc dla mnie rosyjski odpowiednik Mankella i Marklund, gdzie jakaś tam zagadka kryminalna jest tylko jedną z osi fabuły, wtopioną w bogate tło obyczajowe i silne wątki społeczne. Podobnie pisze czasem Akunin, ale jego proza to dla mnie trochę przerost formy nad treścią, za czym akurat nie przepadam.
Aktualnie z dużym ukontentowaniem potarzam sobie chronologicznie cykl o Kamieńskiej. Przy okazji nachodzą mnie dość ponure refleksje na temat chaotycznego i pozbawionego logiki systemu wydawania w naszym kraju poszczególnych tomów, który przypomina trochę metodę na chybił trafił. Ostatnio trochę się poprawiło, choć W.A.B w latach 2015-2016 był łaskaw wydać kolejno tomy 13, 14 i 15, pozostawiając z niepojętych powodów nieprzetłumaczony 12 „Nie przeszkadzajcie katu”. Nakłada się na to błędna numeracja tomów na Lubimy czytać, ale to akurat łatwo poprawić... ja to chętnie poprawię, jak dostanę pozwolenie... :)
Serię bardzo polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ja, Maciejka

Książka jest niesamowita. Lekka i przyjemna w czytaniu, a zarazem skłaniająca do refleksji. Pozornie przeidywalna ale nie można dać się zwieść temu wr...

zgłoś błąd zgłoś błąd