Podbój

Tłumaczenie: Anna Mackiewicz
Cykl: Off-Campus (tom 3)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,7 (1836 ocen i 150 opinii) Zobacz oceny
10
330
9
245
8
431
7
438
6
247
5
93
4
29
3
15
2
4
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Score
data wydania
ISBN
9788365676535
liczba stron
448
słowa kluczowe
układ, błąd, off-campus
język
polski
dodała
aisha759

On wie, co to podbój, zarówno na, jak i poza lodowiskiem. On wie, jak celnie strzelać…. Allie Hayes przechodzi kryzys. Zakończenie studiów zbliża się wielkimi krokami, a ona wciąż stoi przed dylematem, którą ścieżkę kariery wybrać. Na domiar złego leczy złamane serce po rozstaniu z wieloletnim chłopakiem. Dziki seks bez zobowiązań, by zapomnieć, nie jest lekarstwem na jej problemy, ale nie...

On wie, co to podbój, zarówno na, jak i poza lodowiskiem. On wie, jak celnie strzelać….

Allie Hayes przechodzi kryzys. Zakończenie studiów zbliża się wielkimi krokami, a ona wciąż stoi przed dylematem, którą ścieżkę kariery wybrać. Na domiar złego leczy złamane serce po rozstaniu z wieloletnim chłopakiem. Dziki seks bez zobowiązań, by zapomnieć, nie jest lekarstwem na jej problemy, ale nie sposób oprzeć się Deanowi Di Laurentisowi, przystojniakowi z drużyny hokejowej. Tylko ten jeden raz, bo mimo że przyszłość rysuje się niewyraźnie, to jasne jak słońce, że nie ma w niej miejsca dla króla jednorazowych numerków.

Lans i pewność siebie nie wystarczy, by ją do siebie przekonać…

Dean zawsze dostaje to, czego chce. Dziewczyny, oceny, dziewczyny, uznanie, dziewczyny… To kobieciarz, zgadza się, i póki co nie spotkał kobiety odpornej na jego wdzięki. Aż poznał Allie... Przebojowa blondynka zawojowała jego świat przez jedną noc – i teraz chce, żeby zostali przyjaciółmi? O nie. To on mówi, kiedy jest koniec. Dean nie ustąpi w pogoni za swoim celem, ale gdy na drodze pojawiają się nieoczekiwane przeszkody, zaczyna się zastanawiać, czy nie nadszedł czas, by przestać zaliczać… a oddać strzał prosto w serce.

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/nowosci%2C-zapowiedzi/podboj---elle-kennedy

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/nowosci%2C-zapowiedzi/podboj---elle-kennedy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 314
BookParadise | 2017-03-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 marca 2017

"-Ojej, spójrz tylko na niego, G, jest taki słodki, gdy śpi.
-Istny aniołek.
-Bardzo puszczalski aniołek.
-Czekaj no, czy anioły w ogóle się bzykają? A jeśli tak, to czy niebiańskie orgazmy są milion razy lepsze niż te ziemskie? Założę się, że tak.
-No przecież. A jak myślisz, skąd się biorą tęcze? Za każdym razem, gdy widzisz jedną na niebie, to znak, że jakiś anioł właśnie zaliczył orgazm.
-Ej, to nawet ma sens. Jak w tym powiedzeniu, że ilekroć zadźwięczy dzwonek, jakiś anioł dostaje skrzydła i aureolę.
-Dokładnie.
Zerkam jednym okiem w kierunku drzwi.
-Wiecie, że was słyszę, prawda?
Mój rozzłoszczony głos położył kres najbardziej dziwacznej rozmowie, jaką w życiu usłyszałem.
-O dobrze, nie śpisz już- świergocze Logan.
-Oczywiście, że nie-gderam, przecierając oczy.- Jak niby mam spać, gdy takie dwa kutafony stoją o krok od mojego łóżka i pieprzą o dymających się aniołach?"


Rozstania zawsze bolą, ciężko jest pozbierać się po nich.
Mówią, że najlepszą odskocznią od tego jest skok w bok.
Ale czy na pewno? Czy wystarczy to na dłużej?
To wie Allie, główna bohaterka książki.

Allie właśnie rozstała się ze swoim mężczyzną, którego kocha. Nie układało się między nimi najlepiej, a więc postanowiła raz na zawsze wszystko zakończyć. Przez rozstanie wpada w sieć, którą rozstawił Dean i tak rozpoczyna się ich historia.
Allie jest dziewczyną, która potrafi rozśmieszyć, ale jej silna wola jest bardzo słaba. Wielokrotnie to udowadniała i to od samego początku książki.
Czy ją lubię? Nie przepadam za nią szczególnie, ale to normalne, wiele głównych bohaterek mnie irytuje. Jednak ma u mnie plusy za swoje pyskowanie.

Dean jest facetem, który uwielbia się zabawiać. Nie obchodzi go zdanie innych. Jest pewny siebie, z wielkim ego, które prezentuje na każdym kroku. Osiąga wszystko, co tylko sobie wymarzy. Dąży do swoich celów, ale jednocześnie jest zapatrzony w siebie. Jego arogancja bije nawet z postawy ciała.
Jest wulgarny i nie owija w bawełnę.
Niewielu jest głównych bohaterów, których bym nie polubiła, a jednak Dean należy do tego małego grona. Nie lubię go. Może i rozśmieszał mnie swoimi niektórymi rozmowami, ale jego płytkie teksty oraz wulgarne zachowanie całkowicie gasiły wszystko.

"Marszczę na niego brwi.
- Co twoja ręka robi na moim ramieniu?
Dean wygląda jak uosobienie niewinności.
- Ja tak właśnie oglądam filmy.
- Czyżby? Chcesz mi powiedzieć, że tak samo obejmujesz Garretta, gdy oglądasz z nim film?
- Oczywiście. A jeśli jest dla mnie miły, czasem wsuwam mu rękę w spodnie."


Wiele osób zachwycało się twórczością Elle Kennedy, a więc i ja postanowiłam sięgnąć po jedną z jej książek, i przekonać się, czy jej twórczość jest naprawdę taka wspaniała.
I cóż, stanowczo stwierdzam, że ani nie jest zła, ani dobra. Jest taka pomiędzy. Niby płynęłam, ale momentami zatapiałam się w grząskim gruncie.
Elle Kennedy uczepiła się schematu, który wałkowany był w wielu książkach. Mamy tutaj sportowca, który zabawia się z laskami i tego nie ukrywa oraz dziewczynę, która lubi zobowiązania, a o seksie przypadkowym nawet nie śni. I oczywiście natrafia się okazja, kiedy to pozostają sami w domu i chociaż ona mówi "NIE!", to i tak wskakuje do łóżka niesamowicie przystojnego kolegi, do którego czuje wstręt, bo jest takim rozpustnikiem. BLEH! Mam już dość tak schematycznych książek, w których wiem, co się wydarzy za pięć minut.
Ale dobra, schematyczność można przeżyć, bo połowa romansów to na jedno kopyto jest pisana.

Przejdźmy więc teraz do jakże wspaniałego języka bohaterów, którzy co chwilę używają wulgaryzmów. Ja absolutnie nie mam nic przeciwko przekleństwom, które występują w książkach. W sumie nawet je lubię, jeśli podkreślając moc emocji i słów, jakie przekazują bohaterowie. Jednak niestety Kennedy używa ich w nadmiarze i to w momentach, gdzie nie powinny się pojawić. Książkę przez to zaczęłam bardzo źle odbierać, a bohaterowie irytowali mnie.
A najlepsza była w tym wszystkim główna bohaterka, która uwielbiała powtarzać jak swoją mantrę zwrot "Dupa, japa, pipa". Nie rozumiem nadal po co ona to wypowiadała w momentach swojej złości. To było bardzo niesmaczne. I dodatkowo nazywała swoją pochwę "cipką". Jak dla mnie jest to wulgarne i bez jakiegokolwiek szacunku dla swojego ciała. A przecież wystarczyło nazwać to wszystko delikatniej. Jest tyle pięknych zwrotów, chociażby "muszelka". Ale najwyraźniej taki był zamysł autorki.

"GARRETT: Allie śpi w moim pokoju.
GARRETT: Twój fiut śpi w twoim pokoju.
Ja pierdzielę, czemu wszyscy mają obsesję na punkcie mojego fiuta?"


Ale dobra, Natalia już kończy z narzekaniem i teraz przejdzie do tego, co jej się podobało, no tak jakby.
Styl autorki sam w sobie nie jest zły. Jeśli usuniemy kilka wad, to jest naprawdę fajnie. Płynęło się podczas czytania, ale nie było to coś, co wywołuje u mnie burzę emocji. Po prostu czytałam, taka książka na jeden raz. Pojawiał się nawet śmiech u mnie, w momentach, gdy Allie i Dean rozmawiali, a raczej wzajemnie rzucali w siebie nieprzyzwoitymi komentarzami. I w sumie to bohaterowie nie byli wcale tacy źli, można ich przetrawić. Chociaż zachowywali się momentami jak napalone dzikie kuny i to dosłownie. Jak przeczytacie książkę to sami przekonacie się, że tak było. Oni potrafili zabawiać się na chodniku przy klubie, także no... to samo za siebie mówi.
I jest jeszcze mały element w stylu autorki, a mianowicie niemiłosiernie wkurzało mnie, gdy wtrącała jakieś dziwne słowa, których znaczenie musiała doczytywać w przypisie. Nie lubię, jak takie rzeczy mają miejsce. No bo pomyślcie, czytacie, czytacie, a tu nagle BUM, trzeba przerwać, bo jest się zielonym w danym temacie.
Dobra, mam jeszcze jeden minus do stylu autorki. Nie podobało mi się, że tak bardzo skupiała się na opisywaniu kariery hokeistów, te wszystkie opisy były mdłe i mnie nudziły. Obeszłoby się bez nich, naprawdę.

"Podbój" ma wiele wad, ale mimo wszystko przyjemnie czytało się książkę. Można pośmiać się przy niej i całkiem przyjemnie spędzić czas. Wystarczy przymknąć oko na wady i jest okej. I chociaż ja nie mogłam wczuć się w książkę, to mimo wszystko doczytałam do końca w całości. Jest to dość "mocno wulgarna" historia, która wręcz ocieka seksem, ale da się to wszystko znieść. Ja oczekiwałam czegoś innego, liczyłam na łagodny romans z nutką namiętności, a jednak dostałam napalone króliki. Jeśli jednak lubicie, gdy fabuła ocieka seksem, to jak najbardziej powinna spodobać się wam ta książka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Randka z homo sapiens

Czytało się z przyjemnością… …bo to lekka i fajna książka, typowa literatura kobieca …bo nie ma przydługawych scen erotycznych, tu kurtyna zapada wted...

zgłoś błąd zgłoś błąd