Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Strażnicy światła

Tłumaczenie: Marcin Rusnak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
6,52 (134 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
5
8
27
7
40
6
26
5
13
4
6
3
7
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The lightkeepers
data wydania
ISBN
9788365506764
słowa kluczowe
thriller, sensacja, kryminał
język
polski

DEBIUT ROKU 2016 WEDŁUG KSIĘGARNI BARNES & NOBLE! Siedmioro ludzi. Jedna mała wyspa. Wyizolowane środowisko, ograniczona grupa, problemy z zaufaniem oraz bezwzględna, tylko pozornie losowa śmierć raptownie zbierająca żniwo… Strażnicy światła to thriller, który przedstawia świat dzikiej natury i spektakl grozy. Miranda jest fotografką natury, która została wysłana na zawodową misję. Jej...

DEBIUT ROKU 2016 WEDŁUG KSIĘGARNI BARNES & NOBLE!

Siedmioro ludzi. Jedna mała wyspa. Wyizolowane środowisko, ograniczona grupa, problemy z zaufaniem oraz bezwzględna, tylko pozornie losowa śmierć raptownie zbierająca żniwo… Strażnicy światła to thriller, który przedstawia świat dzikiej natury i spektakl grozy.

Miranda jest fotografką natury, która została wysłana na zawodową misję. Jej zadaniem jest robienie zdjęć ukazujących piękno otaczającej przyrody maleńkiej wyspy. Towarzyszy jej jedynie sześciu osobliwych naukowców. Dzień po dniu, Miranda jest świadkiem niewiarygodnych wydarzeń; pogłębia swoje przywiązanie do egzotycznych wysp i… współtowarzyszy. Jednak mimo zażyłości, czuć dziwny niepokój w powietrzu – budzące lęk podejrzenia. Atmosfera robi się coraz gęstsza; słychać szepty o legendzie mówiącej, że miejsce ich zamieszkania zwie się „Wyspami Śmierci”… A z każdym kolejnym aktem przemocy robi się… duszno. I już każdy jest podejrzany o najgorsze.

NIEWYMOWNA KOMPOZYCJA MONSTRUALNEGO NIEPOKOJU ORAZ TRWOGI, KTÓRĄ CZUJESZ, OGLĄDAJĄC SIĘ NIEUSTANNIE PRZEZ RAMIĘ

 

źródło opisu: www.wydawnictwokobiece.pl

źródło okładki: www.wydawnictwokobiece.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 416

https://www.youtube.com/watch?v=ChdcHcateGA

Oczekiwałam zupełnie czegoś innego. Opis z tyłu wskazuje na to, że książka ta jest horrorem, albo chociaż jakimś thrillerem. Owszem, ta książka jest o tym, co głosi opis z tyłu. Jednak tak naprawdę to jest cała fabuła. W sensie ta napaść na Mirandę dzieje się mniej więcej w połowie książki, a te napaści to praktycznie ostatnie 100 stron.

Dlatego od razu mówię, że nie jest to książka dla wszystkich. Tutaj nie znajdziemy na każdej stronie nie wiadomo jaką akcję. Jest tutaj bardzo dużo opisów. Praktycznie cała książka to opisy. Dlatego na samym początku nie wiedziałam o co chodzi z opisem. Myślałam, że był błąd, bo nic takiego się nie wydarzyło, ale tak jak już wcześniej wspominałam, akcja zaczyna się mniej więcej po połowie. Tak naprawdę cała akcja jest opisana z tyłu, więc jeśli oczekujecie horroru, to nie jest to pozycja dla was.

Jest to debiut tej autorki, więc jestem w stanie zrozumieć to, że książka nie jest dopracowana w 100%. Powieść ta miała naprawdę ogromny potencjał. Nawet te opisy mają coś w sobie, co sprawia, że naprawdę chce się tę książkę czytać. Owszem, momentami jest nudnawa, ale czasem naprawdę wciągałam się w tę książkę, do tego stopnia, że 100 stron czytałam w ciągu półtorej godziny.

Dużo jest tutaj biologii, więc myślę, że osoby, które interesują się tą tematyką, to muszą sięgnąć po tę pozycję. Na skrzydełku jest napisane, że jest to mikstura niewyobrażalnego piękna i przerażającego horroru. Tylko raz miałam wrażenie, że jest to horror. W momencie, w którym pojawiają się legendy o duchach. Myślałam, że ten wątek zostanie trochę bardziej rozbudowany, ale niestety się zawiodłam.

Jedyne, co mnie w 100% zadowoliło to epilog. Jest po prostu niesamowity. Sprawia, że zupełnie inaczej zaczynamy patrzeć na tę książkę. Już po pierwszych kilku zdaniach epilogu wiedziałam, że sprawi, że całkiem zmienię opinie na temat tej pozycji. Teraz po jej skończeniu, chciałabym wrócić do ważniejszych fragmentów i zwrócić uwagę na szczegóły, na które z początku nie zwracałam uwagi. Epilog pokazał, że byłaby to genialna książka psychologiczna, może nawet coś w stylu „Margo” Tarryn Fisher. Gdyby cała akcja skupiała się na psychologii i na tym, co zostało opowiedziane w epilogu, to byłaby to naprawdę świetna powieść. Epilog sprawił, że jeszcze bardziej zauważyłam, jaka ta książka miła potencjał. Naprawdę szkoda, że autorka go nie wykorzystała.

Podsumowując. Książka jest dobra. Ale chyba tylko tyle. Nie mam tutaj żadnych zwrotów akcji, ale taki spokój w tej pozycji też ma coś w sobie. Przede wszystkim jest tu niesamowity język. Autorka zdecydowanie ma rękę do tworzenia świetnych opisów, ale było ich tutaj za dużo, a czasem brakowało akcji. Przede wszystkim oczekiwałam czegoś więcej.

Owszem, mamy tutaj niesamowity klimat, a także dużą dawkę nauki w zakresie biologii czy fotografii. W końcu bohaterka jest fotografem. Jednak cała akcja płynie bardzo leniwie, dlatego nie jest to książka dla każdego. Choć myślę, że warto ją przeczytać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stokrotka w kajdanach

W moim odczuciu „Stokrotka w kajdanach” to jedna z najlepszych, o ile nie najlepsza powieść Sharon Bolton. Rewelacyjny początek i koniec, trochę nudna...

zgłoś błąd zgłoś błąd