Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Podróże Guliwera

Tłumaczenie: Anonim
Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
6,44 (1245 ocen i 71 opinii) Zobacz oceny
10
51
9
74
8
127
7
383
6
303
5
194
4
49
3
46
2
10
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gulliver’s Travels
data wydania
ISBN
9788377793886
liczba stron
272
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Ambrose

Inne wydania

Klasyka literatury angielskiej! Książka przedstawia się jako zwykła powieść podróżnicza, której narratorem jest Lemuel Guliwer, początkowo lekarz pokładowy, później kapitan kilku statków”. Niektóre edycje tego dzieła różnią się od siebie w szczegółach. Jest jednak czymś więcej, to satyra na naturę ludzką połączona z parodią powieści podróżniczej. Książka zdobyła ogromną popularność już...

Klasyka literatury angielskiej! Książka przedstawia się jako zwykła powieść podróżnicza, której narratorem jest Lemuel Guliwer, początkowo lekarz pokładowy, później kapitan kilku statków”. Niektóre edycje tego dzieła różnią się od siebie w szczegółach. Jest jednak czymś więcej, to satyra na naturę ludzką połączona z parodią powieści podróżniczej.

Książka zdobyła ogromną popularność już wkrótce po wydaniu i ukazuje się drukiem praktycznie nieprzerwanie od roku pierwszej publikacji. George Orwell powiedział, że gdyby miał wybrać sześć książek, które miałyby ocaleć, podczas gdy wszystkie inne uległyby zniszczeniu, Podróże Guliwera z pewnością znalazłyby się wśród nich.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwomg.pl/podroze-guliwera/

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/podroze-guliwera/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 440
DeVi | 2017-04-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 kwietnia 2017

Guliwer to mężczyzna zajmujący się chirurgią na statkach. Wiek XVIII w Anglii to dość specyficzne czasy, ale przyznajmy się: a kiedy one nie były? Nasz bohater wyrusza na kilka podróży daleko hen by się wzbogacić i mieć co przywieź żonie do domu. W końcu z czegoś trzeba żyć. Traf chciał, iż często jego statek kończył na dnie, jego pasażerowie również (w najlepszych przypadkach przeżyli, ale jego wyrzucono na nieznany ląd). Wyspy jakie odwiedził różniły się bardzo od tych mu znanych. Ani to Indie, ani Japonia, ani Chiny, ani Afryka. Jednakże można by to jakoś przeżyć gdyby nie fakt, kto zamieszkiwał tajemnicze i nieznane ziemie odwiedzone przez Guliwera.




Czytając o pierwszym etapie podróży porównywałam, co pamiętam z filmów, a co jest nowego. Doszłam po dłuższej chwili do wniosku, że film to jedna wielka ściema i bajka dla dzieci, a książka to ogromna skarbnica wiedzy o życiu, filozofii, polityce i oszustwach oraz niesprawiedliwościach na świecie. Nie możliwe? Ano nic mylnego! Ponieważ im dalej miałam wrażenie niecodzienności, inności i wielkiej żałości. Dlaczego? Bo mamy XXI wiek i nic przez trzy wieku się nie zmieniło. Ba! Nawet pogorszyło. Czy to możliwe? Tak! I tu tkwi pies pogrzebany.

Było mi smutno, bardzo przykro, że to co czytam działo się tak dawno temu, a teraz bierzemy z tego taki przykład, że jest nie lepiej. Owszem w jakiś sensie żyje się łatwiej. Więcej wygód. Poprzeczka poszła w górę. Ale gdyby spojrzeć na to w sposób racjonalny to co jest inaczej? Bieda? Jest. Bezrobocie? Jest. Praca za psie pieniądze? Jest. Kłamstwa polityków? Są. Wykorzystywanie podatków na swoje widzi misia? Jest. Bezsensowne wojny? Są. Choroby? Są. Oszuści, kłamcy, wykorzystywacze, złoczyńcy? Bez zmian, a nawet gorzej.

Więc pytam się: co się stało, że nic się nie stało?

Ponieważ głupota ludzka, chciwość, nienawiść, zawiść i chęć posiadania więcej niż inni nas zgubiła już wiele set lat temu.

Mogłabym opowiedzieć Wam o wyspach i nacjach jakie odkrył Guliwer. Ze byli mali ludzie, duży ludzie, konie z wielką inteligencją. Ba! Nawet „jaskiniowcy” byli. Lecz porównanie i wyjaśnianie, czego on się tam dowiedział byłoby ogromnym spoilerem. Dlatego powiem Wam coś innego. Otóż jeśli chodzi o władze to wszystko jest tak głupie, skomplikowane i bezsensowne, że się zastanawiać czemu lud (jakiegoś kraju) dawno się nie zbuntował i nie kopnął ich w tyłek. A najlepiej ściąć na gilotynie, zastrzelić ,utopić rekinom na pożarcie. Ach tyle opcji! Ale o co mi konkretnie chodzi? Ano o to: Guliwer KAŻDEMU się kłaniał, całował stopy (bo na dłoń nie zasłużył), zlizywał bród, syf i inne paskudztwa z posadzki dla uciechy władcy, pozwalał się traktować jako gorszego, głupszego, idiotycznego, nic nie znaczącego pupilka zwierzęcego, którego udomowili sami. Rozumiecie ten paradoks? Widzicie tu jak mało różniło się to zachowanie od tego jakei jest teraz?

Właśnie.

Świat się nie zmienia.

Świat staje się gorszy.

Jak temu przeciwdziałać?

Myślę, że jest na to tylko jedna rada: przeczytać tę książkę.

Podsumowując: Podróże Guliwera to lektura obowiązkowa dla każdego. Czy to parodia? Fikcja, a może prawda? Młodzież, przy zachowaniu resztki rozsądku i rozumu, może wykorzystać ów wiedzę zawartą w książce dla lepszego jutra. Powieść ogromnie wpłynęła na moje samopoczucie, świadomość, empatię, zrozumienie i niechęć by było tak źle jak jest. Jestem może tylko jedną, zwykła i nic nie znaczącą jednostką. Ale każdy kto przeczyta tę powieść zrozumie prawdą kryjącą się za dymem zasłaniającym oczy całej populacji ludzi na ziemi. Przeczytaj. Zrozum. Dowiedz się więcej. Zacznij żyć na nowo z lepszym „ja”.

wiecej na: https://recenzjedevi.blogspot.com
zapraszam! :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Komisarz

„Ciszę przerwał esemes od Zuzanny. Przeczytałem i nie uwierzyłem własnym oczom. Naprawdę nazwała mnie „Misiem”? Ja pierdole. Jakby ktoś skrócił mi fiu...

zgłoś błąd zgłoś błąd