Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Po prostu razem

Wydawnictwo: Świat Książki
7,09 (1172 ocen i 123 opinie) Zobacz oceny
10
77
9
164
8
195
7
379
6
177
5
120
4
26
3
21
2
3
1
10
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324706907
liczba stron
464
język
polski

Inne wydania

Nerwowa, poturbowana przez życie Camille, zakompleksiony arystokrata Philibert, gburowaty kucharz Frank i jego babka Paulette. Tych czworo ludzi, których z pozoru wszystko dzieli, dziwnym zbiegiem okoliczności zamieszkuje razem. Poznając się, nieoczekiwanie odkrywają własne i cudze zalety, i prawdziwe piękno życia... Francuski bestseller 2004

 

Brak materiałów.
książek: 1143
virginia1982 | 2010-11-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada 2010

Są książki, które urzekają.
Dreszczyk podekscytowania czułam jeszcze zanim ją otworzyłam. Znalazłam ją w bibliotece i bez chwili wahania 'upolowałam'. Książek tej autorki byłam ciekawa już od jakiegoś czasu, głównie za sprawą dość obszernie recenzowanego na różnych blogach 'Pocieszenia'. I tu nagle taka gratka. Gratka, bo jest to podobno jedna z lepszych (najlepsza?) książka Anny Gavaldy.
Tak więc trzymałam ją jak skarb w swoich rękach, zdarzyło mi się nawet ją powąchać ;). Kurczę, ta książka nawet pachniała inaczej.
Zabrałam się za nią jeszcze nie przeczuwając jaka uczta mnie czeka. Już po pierwszych stronach byłam nią oczarowana. Jest w niej jakaś magia, ciepło. Główne postaci są tak życiowo poturbowani i nieporadni, że aż serce z żalu ściska. Początkowo książka wydawała mi się niezwykle smutna. To się zmieniło z czasem, w miarę jak koleje losu naszych bohaterów połączyły się na zawsze ich odmieniając, i nadając wreszcie sens ich życiu. I znerwicowana, wychudzona, poraniona Cammile, i przemiła starsza pani Paulette, i początkowo zamknięty sobie gburowaty Franck i wreszcie przeuroczy jąkający się cudownie nieporadny i zupełnie nie z tej epoki markiz Philbert. To właśnie on mnie najbardziej zachwycił, bo przyciągał wszystkich jak magnes. Nie miał szczęścia i urodził się kilka epok za późno i właściwie żył w swoim świecie, ma nienaganne maniery i słownictwo, wielką pasję - historię i przede wszystkim ogromną miłość bliźniego, wielką wiarę w dobro w drugim człowieku. I choć niedoceniony przez najbliższych (z wyjątkiem małej Blanche), często śmieszny i niezrozumiany przez otoczenie, to on ratuje z opałów Camille, a potem już w zasadzie wszystkich naszych bohaterów. Pojawienie się w jego pięknym, dzielonym dotąd z Franckiem domu, wywraca ich życie do góry nogami. Sama Camille, która staje się 'aniołem' dla wulgarnego, przepracowanego Francka, znajduje w sobie siłę i radość życia, i chce się tą radością dzielić, chce pomagać innym, zostaje więc niestrudzoną, wierną opiekunką Paulette, z którą nawiązuje niezrozumiałą nawet dla mężczyzn więź.
Mogłabym pisać i mówić o tej książce godzinami, ale mam wrażenie, że pomimo starań, nie oddam tu choćby częściowo jej wyjątkowości. Książkę musicie przeczytać sami. Myślę, że zostanie w Was na długo, tak jak pozostanie na długo we mnie.

Książki w zasadzie nie chce się odkładać, ba, nawet wypuścić z rąk. Ja jednak, chcąc się nią jak najdłużej cieszyć, 'dawkowałam' ją sobie. Nie mogłam się doczekać wieczoru, kiedy to pogrążałam się w świecie bohaterów, których początkowo nie łączy nic, a z czasem zawiązuje się między nimi głęboka przyjaźń.
Jestem nią tak zauroczona, że aż boję się zacząć kolejną książkę, by 'nie zmazać' tego uczucia zachwytu, zachwytu...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W wysokiej trawie

Niewiele czasu upłynęło, kiedy przeczytałem Kinga i dziś ... znów sięgam po Kinga. A właściwie dwóch, bo ojca i syna. Jednak zaznaczyć muszę, że w tym...

zgłoś błąd zgłoś błąd