Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bezbronne Imperium

Tłumaczenie: Lucyna Targosz
Cykl: Miecz Prawdy (tom 8) | Seria: Fantasy
Wydawnictwo: Rebis
7,31 (976 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
91
9
131
8
204
7
292
6
149
5
73
4
13
3
19
2
0
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Naked Empire
data wydania
ISBN
8373014365
liczba stron
543
słowa kluczowe
Siostry Mroku, Kahlan, Bandakar, Zedd
język
polski

Ósmy tom bestsellerowej serii fantasy "Miecz Prawdy". Gdy w dalekiej D Harze podwładni Siostry Verny przygotowują się do ostatecznego starcia z Imperialnym Ładem, Richard wraz z Kahlan wraca z wyprawy do Filarów Świata. Otruty przez przypadkowego wędrowca miast ruszyć na pomoc przyjaciołom musi się udać do tajemniczego Imperium Bandakarskiego, o którym wspominają już starożytne księgi....

Ósmy tom bestsellerowej serii fantasy "Miecz Prawdy".

Gdy w dalekiej D Harze podwładni Siostry Verny przygotowują się do ostatecznego starcia z Imperialnym Ładem, Richard wraz z Kahlan wraca z wyprawy do Filarów Świata. Otruty przez przypadkowego wędrowca miast ruszyć na pomoc przyjaciołom musi się udać do tajemniczego Imperium Bandakarskiego, o którym wspominają już starożytne księgi. Tymczasem Zedd, pojmany w Wieży Czarodzieja, słyszy z ust Jaganga przerażającą nowinę: Siostry Mroku na rozkaz imperatora stworzyły Slide a, magicznego pożeracza dusz. Slide rozpoczyna polowanie na Richarda...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1953)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1584
Krzysztof Baliński | 2015-08-20
Na półkach: Przeczytane, Kcnk
Przeczytana: 20 sierpnia 2015

W dalszym ciągu literacko kręcę się po uniwersum świata fantastycznego wykreowanego przez Goodkinda. Wojna trwa dalej. Wojska Imperialnego Ładu pustoszą Midlandy i powoli szykują strategię jak dobrać się do D’hary. I to dokładnie tam na ziemiach lorda Rahla najprawdopodobniej rozstrzygną się losy wojny. Sprawa jest naprawdę poważna, bo do tej pory armie Midlandów i D’hary mogły taktycznie się wycofywać uprzykrzając po drodze życie wrogom sprawiając, że ponosi wprost niewyobrażalne straty w ludziach, które są nadrabiane, bo żołnierzy ze Starego Świata wciąż przybywa. Tym razem trzeba będzie podjąć ostrą walkę, o pełną pulę. Wszystko wskazuje na to, że wygrana imperatora Jaganga jest niemal pewna. Ale Richard Rahl prorokowany zbawca świata jest gościem, którego nie można lekceważyć. Co ciekawe ma tego świadomość sam Jagang, bo dokładnie dokładnie w tej części zatytułowanej „Bezbronne imperium” dał zalecenie Nicholasowi Slide’owi. Slide to czarodziej, złodziej dusz, żeby pokonać...

książek: 715
Kryanka | 2017-02-25
Na półkach: Serie, Fantastyka, Przeczytane
Przeczytana: 25 lutego 2017

Ciekawa, wartka akcja i ciężka propaganda, pół na pół. Książka jest entuzjastyczną pochwałą kary śmierci i militaryzmu, wymuszania zeznań torturami, pastwienia się nad zwłokami, fizycznego i psychicznego torturowania więźniów. Głosi, że zabijanie czasem jest pożądane i moralne oraz że kto nie z nami, ten przeciwko nam. Ale ponieważ przeciwnicy są jeszcze gorsi, bo gwałcą wszystko co się rusza, nadziewają ludzi na pal oraz torturują dzieci przy ich rodzicach, to, drogi czytelniku, nie masz innego wyboru, tylko zaakceptować mniejsze zło.

Autor mało subtelnie walczy z poglądami politycznymi: Ład jest wynaturzonym socjalizmem i kolektywizacją, Bandakar pacyfistami. Ich przedstawiciele są albo nieumytymi zboczeńcami z wypranymi mózgami (Ład) albo ograniczonymi sekciarzami (Bandakar), mieszkającymi w prymitywnych komunach i szczycącymi się wysoką kulturą w taki sposób, by wywołać u czytelnika śmiech szyderstwa. Tendencja pacyfistów do „nie widzenia zła” została przez książkowych mędrców...

książek: 696
Kotkad | 2014-02-05
Przeczytana: 04 lutego 2014

W ósmym tomie "Miecza Prawdy" po raz kolejny mnie nie zawiódł. Goodkind stopniuje akcje w sobie właściwy sposób, nie sposób się nudzić w żadnym momencie, akcja rozwija się i w żadnym momencie nie czuje się monotonii.
Tym razem Richard zostaje otruty, a Zedd pojmany w wieży czarodzieja, po świecie krąży też Slide - pożeracz dusz, a Nathan wtrąca Ann do lochu. Wkraczamy w świat ludzi bez magii a Goodkind podejmuje szeroko temat karalności i samej kary śmierci. Czytając zastanawiałam się czy on sam pisząc tę książkę opowiadał się tym sposobem za karą śmierci.

książek: 254
Baś | 2015-04-25
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 25 kwietnia 2015

Nie była zła, ale nie była też rewelacyjna. Akcja momentami wlokła się niemiłosiernie,jednak końcówkę nie mam pojęcia, kiedy się skończyła. Trzeba przyznać, że fabuła w tej książce była przemyślana, dobrze skonstruowana, a na koniec zdołała mnie zaskoczyć. Taki chyba już jest Goodking... Pomimo pewnego schematu (którego naprawdę trudno jest się pozbyć) jest akcja i fabuła, której człowiek nie do końca się spodziewa ;)

książek: 500
Rose | 2011-01-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 stycznia 2011

Ósma część serii Miecz Prawdy, należy do jednej z tych, które przeczytałam z zapartym tchem. Akcja w szybkim tempie posuwa się naprzód. Terry Goodkind ciekawie wymyślił aspekt wierzeń Bandakarczyków, jak i ich samo pochodzenie.

książek: 423
Kejt | 2011-08-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 sierpnia 2011

Zwyczajowa formułka: Richard jest umierający a Kahlan ktoś porwie. Powiewa nudą. Autor powinien jak zawsze zrezygnować z takiego momentu jakim jest wyjaśnienie Richardowi przez Nathana, jak zabić Slide'a - dowiedzielibyśmy się o tym dopiero po fakcie. Końcowa fabuła była mniej więcej łatwa do przewidzenia, tylko zastanawiało mnie, jak głównemu bohaterowi uda się uciec z tak trudnej sytuacji, jaką było umieranie z powodu trucizny. A jednak Niepokonany Richard jakoś zdołał to zrobić. Pozytywnym akcentem jest ponowne pojawienie się moich ulubionych postaci - Chase'a i Rachel.

książek: 293
Karolina | 2013-08-09
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 09 sierpnia 2013

Przez większą część książki wieje nudą, na którą składają się m.in. długie wywody i przemowy o jednym i tym samym. Potem jednak coś zaczyna się dziać, akcja przyśpiesza i czytanie staje się przyjemnością, nie - udręką.

książek: 229
Grzegorz | 2014-07-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Standardowy "późny" Goodkind - nuda, ten sam schemat, bez pomysłu, wypełniacz, monologi nachalnie promujące filozofię obiektywistyczną, podobnie zresztą jak i cała reszta powieści. Było to chyba zresztą celem napisania tej książki, nie mogę oprzeć się temu wrażeniu.

Odnośnie tego ostatniego to mam wrażenie, że cała seria Miecz Prawdy (zwłaszcza od części szóstej) to tak naprawdę ubrana w szaty fantasy toporna ideologiczna pogadanka. Jest to robienie z czytelnika idioty. Pomysł na to całe Imperium Bandakarskie był taki, aby pokazać, że są opóźnieni w rozwoju bo nie mają poglądów takich jak cudowny Richard - motyw największych "miast" Bandakaru, czyli paru prostych chałup,które mieszkańcy tego kraju uważali w swoim opóźnieniu za niesamowicie rozwinięte mnie rozbił. Jest to po prostu socjologicznie niemożliwe, ale w ten sposób Autor chciał pokazać, iż Ci którzy nie wyznają jedynych słusznych wartości są niesamowicie opóźnieni. Powtórzę to raz jeszcze, "przemycanie" (czy...

książek: 323
Kamil Misztal | 2014-02-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 18 lutego 2014

Kontynuacja "Filarów Świata". Gdyby autor połączył dwa tomy w jednej lepiej by się czytało.

książek: 73
Mirabelle White | 2013-02-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Ta książka, chociaż stylistycznie dorównuje pozostałym częściom cyklu, według mnie została napisana nieco "na siłę". Richard i Kahlan powracając z jednej przygody nagle natykają się na kolejną. Terry Goodkind nie daje im chwili wytchnienia. Ponownie główny bohater znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, ponownie ratuje go jego tajemniczy dar, nad którym chłopak nie panuje. Pojawia się otoczone jeszcze większą tajemnicą Imperium Bandakarskie, którego lud przypomina (już nie taką samotną) Jensen. Z jednej strony bardzo dynamiczny odpoczynek przed trylogią kończącą cykl "Miecz Prawdy Story Arc #1", z drugiej swojego rodzaju przygotowanie do ostatecznego rozwiązania akcji całego cyklu.

Książka jest dobra, ponieważ cała seria jest dobra. Według mnie jest to jednak jedna z najsłabszych książek cyklu.

zobacz kolejne z 1943 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd