Mroczny zaułek

Tłumaczenie: Ewa Kleszcz
Wydawnictwo: Burda Książki
5,94 (129 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
19
7
29
6
25
5
24
4
10
3
9
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Apple Tree Yard
data wydania
ISBN
9788380531888
liczba stron
350
język
polski
dodała
giovanna

Po części thriller psychologiczny, po części dramat sądowy, "Mroczny zaułek" to mroczna, błyskotliwa i bez wątpienia seksowna powieść autorstwa wielokrotnie nagradzanej pisarki Louise Doughty. Yvonne Carmichael ciężko pracowała, by zrealizować swoje ambicje i marzenia. Zrobiła zawrotną karierę w dziedzinie genetyki, ma piękny dom, udane małżeństwo i dwójkę dorosłych dzieci. Jej ułożone życie...

Po części thriller psychologiczny, po części dramat sądowy, "Mroczny zaułek" to mroczna, błyskotliwa i bez wątpienia seksowna powieść autorstwa wielokrotnie nagradzanej pisarki Louise Doughty.

Yvonne Carmichael ciężko pracowała, by zrealizować swoje ambicje i marzenia. Zrobiła zawrotną karierę w dziedzinie genetyki, ma piękny dom, udane małżeństwo i dwójkę dorosłych dzieci.

Jej ułożone życie wywraca się do góry nogami, gdy pewnego dnia w Pałacu Westminsterskim ulega urokowi nieznajomego, fascynującego mężczyzny. Wybucha między nimi gwałtowny i namiętny romans, kontynuowany w mrocznych zaułkach Londynu, a Yvonne ryzykuje utratę wszystkiego, co miało dla niej jakąkolwiek wartość. Początkowo wierzy, że uda jej się oddzielić sekretny związek od codziennego życia, jednak brutalny akt przemocy, którego ofiarą pada na uniwersyteckim przyjęciu, krzyżuje jej plany i sprawia, że kobieta wpada w wir kłamstw i zbrodni.

Gdy trafi na salę sądową, oskarżona o współudział w morderstwie, będzie musiała odtworzyć historię romansu, który doprowadził do jej zguby, i stawić czoła konsekwencjom swoich impulsywnych decyzji.

"Mroczny zaułek" to nie tylko psychologiczny thriller, lecz także wnikliwa analiza wartości, wedle których żyjemy, oraz podejmowanych przez nas wyborów. Doughty snuje misterną opowieść o zdradzie, zbrodni, seksie i kłamstwach, która będzie trzymać czytelników w napięciu do ostatniej strony.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2968
Przebudzona | 2017-03-20
Przeczytana: 12 marca 2017

APPLE TREE YARD = MROCZNY ZAUŁEK

Oryginalnym tytułem tej powieści jest właśnie - Apple Tree Yard i co w tym niezwykłego? A to, że gdyby TAM i TEGO DNIA dwoje kochanków się nie bzykało, to nie byłoby po co pisać tej książki ;) Bo sielanka bardzo możliwe, że JESZCZE by trwała, póki w końcu i romans jak to romans, by się albo wydał albo skończył za obopólnym porozumieniem stron ;). A tak "niewinny" zaułek stał się "mrocznym" i dwójka kochanków wylądowała na sali sądowej!

Po pierwsze sięgając po tę książkę trzeba mieć świadomość, że jest to THRILLER PSYCHOLOGICZNY i wtedy nikt nie poczuje się oszukany, gdy dostanie REFLEKSJE nad życiem, GDYBANIA, WYWODY głównej bohaterki, bo tak poznajemy JĄ i to co jej się przydarzyło i czymże to zawiniła (lub nie) z owym kochankiem, że wylądowała na sali sądowej.

Pierwsze spotkanie dwójki przyszłych kochanków skojarzyło mi się z SYRENIM ŚPIEWEM - tak ją świdrował wzrokiem, że aż przyzwał do siebie i poszli w tango na bzykanko ;) Czy to był przypadek? Czy upatrzył ją sobie gdzieś, wcześniej? Ja wiem! A czytając sami się dowiecie ;)

Co do kochanka to jest dość tajemniczą osobowością, a przynajmniej UCHODZI za taką w OCZACH Yvonne. Co tak naprawdę kryje się za uwodzicielskim uśmiechem?

Co do tej SEKSOWNOŚCI z blurba, to aż tak bardzo jej tam nie było. Owszem pierwsze ich spotkanie, mizianie itd. wyczuwa się całą aurę zakazania i jest to ekscytujące same w sobie czytając, a później to Yvonne, dzięki jego "uprzejmości" zamieniła się w "dziewczynę na telefon", nastolatkę, która usycha z tęsknoty i w myślach się beszta, bo przecież jest poważną panią genetyk a nie jakąś tam trzpiotką ;).

Mroczna - też nie za bardzo. Bliżej jej do klimatu depresyjnego, a to ze względu na to co spotkało Yvonne tego właśnie dnia po ekscesach w zaułku (mam nadzieję, że za dużo nie zdradziłam).

Błyskotliwa? A tu się zgodzę, bo gdy tak sobie spokojnie czytam - czy to wywody Yvonne czy pod koniec książki rozwinięcie rozprawy to pani Louise SPECJALNIE z czystą PREMEDYTACJĄ uśpiła moją czujność! Wyrok sądu jest nawet zaskakujący, ALE dopiero gdy sięgam po ostatnie 1,5 strony to cały mój spokój wyparowuje. Pytam się - jak to? nie ma mowy! Ależ mnie wyrolowałaś pani Doughty - wielkie brawa za to!

I dla tych ostatnich stron warto sięgnąć po tę powieść! Bo aż się w głowie kręci i chce się przypomnieć krok po kroku jak to szła cała historia i jak odbywał się proces. Bo gdy czytałam sam jego przebieg to nie wywarł na mnie ogromnego wrażenia - jedynie ZDZIWIENIE pewną zagrywką, ale tak to ot może być. A po tych ostatnich stronach to nasuwa mi się na myśl jedno słowo - BRILLIANT!

Dodam, że sam stosunek do NIEWIERNOŚCI jest ciekawy i to co kryje się za "idealnym" obrazkiem rodzinnym czy małżeńskim też było interesujące - przynajmniej ja się nie wynudziłam jak co poniektórzy ;).

POLECAM!!!

Ps. kiedyś z chęcią obejrzę mini serial, który wyprodukowano na podstawie tej powieści :). I z chęcią sięgnę po inne powieści pani Doughty.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wieczór w kinie

Raczej zabawa konwencjami literackimi, filmowymi... Niektóre opowiadania(?) są nużące, inne... cóż. Pastisz Casablanki można by nazwać "Czego nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd