Totalnie nie nostalgia. Memuar

Wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe
7,36 (197 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
28
8
61
7
56
6
22
5
10
4
4
3
0
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364638466
liczba stron
240
słowa kluczowe
PRL, kobieta, patriarchat
kategoria
komiksy
język
polski
dodała
Joanna

Totalnie nie nostalgia. Memuar to niezwykła, autobiograficzna opowieść Wandy Hagedorn o kobietach, które walczą o swoją przestrzeń w rodzinie i społeczeństwie. Dorastająca Wanda, najstarsza z czterech sióstr, oprowadza nas po swojej rodzinie. Opowiada o podporządkowanej, ale walczącej o niezależność matce, wyemancypowanej babce i siostrach, które w różny sposób radzą sobie z patriarchalną...

Totalnie nie nostalgia. Memuar to niezwykła, autobiograficzna opowieść Wandy Hagedorn o kobietach, które walczą o swoją przestrzeń w rodzinie i społeczeństwie. Dorastająca Wanda, najstarsza z czterech sióstr, oprowadza nas po swojej rodzinie. Opowiada o podporządkowanej, ale walczącej o niezależność matce, wyemancypowanej babce i siostrach, które w różny sposób radzą sobie z patriarchalną opresją.

Błyskotliwa i iskrząca ciętym dowcipem powieść graficzna, jakiej jeszcze nie czytaliście i nie oglądaliście. PRL w rysunku Jacka Frąsia bywa krainą dzieciństwa, ciepłą i radosną ale i przerażającą, i upokarzającą. W świecie „Totalnie nie nostalgii” sąsiadują ze sobą wata cukrowa, dziecięce wygłupy, poważne lektury i cierpienia, których żadna dziewczynka nie powinna zaznać.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwokomiksowe.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwokomiksowe.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1061
PolishPopkulturę | 2017-07-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lipca 2017

No to tak: mam wrażenie, że pani Hagedorn przeczytała Fun Home, przeczytała Persepolis, i zafascynowana nowo odkrytym medium postanowiła czym prędzej stworzyć coś w tym stylu. (W międzyczasie przeczytała też Niebieskie pigułki i postanowiła pożyczyć stamtąd tego nosorożca - pewnie sama nie wie, dlaczego, ale czemu nie, taki nosorożec fajna sprawa - każdy w swoim komiksie powinien mieć co najmniej jednego). W efekcie dostaliśmy pozycję wtórną i pozbawioną własnego, niepowtarzalnego charakteru; Hagedorn stosuje tu bowiem te same chwyty narracyjne, co Bechdel i Satrapi. Jednocześnie autorka kompletnie nie potrafi unieść i poprowadzić tych scen, które powinny budzić w czytelniku największe emocje; nie daje też wybrzmieć najważniejszym punktom zwrotnym. Problem mam także z tematyką - bo ja wychodzę z założenia, że kiedy się coś pisze, to jednak chce się swoim tekstem coś osiągnąć. I o czym tak naprawdę była "Totalnie nie nostalgia"? O życiu pod jednym dachem z ojcem-tyranem? O roli kobiet we współczesnym świecie? O babci chorej na Alzheimera? O dorastaniu? Brak tu jakiejś wyraźnej myśli przewodniej, która spajałaby to wszystko w jednolitą całość. A imo jeśli coś jest o wszystkim, to jednocześnie jest o niczym. I mam właśnie wrażenie, że gdybyśmy - w poszukiwaniu jądra całej opowieści - obrali "Totalnie" z tych wszystkich anegdotek, dygresji i wątków pobocznych, w pewnym momencie odkrylibyśmy, że trzymamy w ręku wydmuszkę - bardzo ładnie przyozdobioną, ale wciąż: wydmuszkę. /// Narzekam i narzekam. A jednak oceniłem na siedem gwiazdek. Dlaczego? Z kilku powodów: 1. Bo jednak opowiedzenie tej historii wymagało sporej odwagi. 2. Bo szczerość autorki momentami boli, a skoro boli, to jednak ma potencjał, by wywoływać emocje. 3. Bo w Polsce rzadko się wydaje takie komiksy, a kiedy już się wydaje, to są one zwykle o wiele, wiele gorsze od omawianej pozycji. 4. Bo Jacek Frąś odwalił kawał dobrej roboty.

Więcej o komiksach piszę na fb.com/polishpopkulture

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ferdydurke

Łydki, Łydki, Łydki. Wow książka napisana tak, że prawie czytać jej nie idzie, a mimo to jest jedną z moich ulubionych lektur szkolnych. Będąc później...

zgłoś błąd zgłoś błąd