Biała masajka

Wydawnictwo: Świat Książki
6,51 (3052 ocen i 260 opinii) Zobacz oceny
10
178
9
269
8
346
7
822
6
630
5
466
4
115
3
161
2
28
1
37
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324709793
liczba stron
304
język
polski

Planowała wprawdzie tylko dwutygodniowy urlop, ale po przybyciu do Mombasy, Szwajcarka, Corinne Hofmann, poznała mężczyznę swojego życia wojownika masajskiego. została na Czarnym Lądzie ponad cztery lata, decydując się zamieszkać wraz z jego szczepem w kenijskim buszu. Musiała pokonać wiele biurokratycznych barier, zanim zdecydowała się go poślubić. "Jest to relacja z czterech lat, które...

Planowała wprawdzie tylko dwutygodniowy urlop, ale po przybyciu do Mombasy, Szwajcarka, Corinne Hofmann, poznała mężczyznę swojego życia wojownika masajskiego. została na Czarnym Lądzie ponad cztery lata, decydując się zamieszkać wraz z jego szczepem w kenijskim buszu. Musiała pokonać wiele biurokratycznych barier, zanim zdecydowała się go poślubić.

"Jest to relacja z czterech lat, które spędziłam w buszu. Kierowana wielką miłością, wyszłam za mąż za Lketingę, Masaja z Kenii. Tam doświadczyłam nieba i piekła..." - pisze autorka.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 712
inaya | 2010-05-08
Na półkach: Przeczytane

To duża odwaga ze strony autorki, wydać książkę, która ukazuje ją jako osobę naiwną, ignorującą głębokość różnic w mentalności mieszkańców Kenii i Europy, niezdolną zrozumieć cudzy punkt widzenia. Corinne Hofmann zmieniła swoje życie dla mężczyzny, w którym była zakochana... nieistotne, że z trudem potrafili się porozumieć (brak wspólnego języka), nieistotne, że przez większość czasu trwania tego "małżeństwa" był jej właściwie obcy, namiętność miała zwyciężyć wszystko.
I może by się to udało, tyle że z miana "Biała Masajka" do Hofmann zdecydowanie bardziej pasuje pierwszy człon. Z tego co pamiętam (przyznaję, że czytałam książkę dość dawno), jej ambicją jest raczej ucywilizowanie Kenii niż przystosowanie się do tamtejszego stylu życia, a gdy nie spotyka się z natychmiastową wdzięcznością tubylców jest rozżalona, zawiedziona. Z czasem wprawdzie Corinne udaje się wypracować jakiś model współpracy z mieszkańcami, ale oczywiste jest, że w końcu musi zdać sobie sprawę z bezcelowości swoich wysiłków. Zwłaszcza, że jej masajski bóg okazuje się szybko zwykłym, słabym człowiekiem.
Jest to zatem historia porażki, rozczarowania wynikłego z głupoty i ignorancji, i dlatego dziwię się, że autorka w ogóle zdecydowała się ją opisać - być może sama po prostu zupełnie odmiennie ocenia swoje postępowanie. Mnie nie przekonała, literacko powieść też pozostawia wiele do życzenia. Przy tej krytyce nachodzi mnie jednak myśl, że może faktycznie warto spróbować przez tę pozycję przebrnąć? Tylko po to by sprawdzić, czy och-jakże-romantyczna namiętność w tej wersji jeszcze nas przekonuje, czy jednak zmienia się w farsę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
W pułapce

Książka "w pułapce" to bardzo dobra książka, wciągająca i intrygująca. Przeczytałam ją bardzo szybko, nie mogłam się oderwać. Trzy przeplata...

zgłoś błąd zgłoś błąd