Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Pięć osób, które spotykamy w niebie

Pięć osób, które spotykamy w niebie

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Joanna Puchalska
tytuł oryginału
The five people you meet in heaven
wydawnictwo
Świat Książki
data wydania
ISBN
9788324707706
liczba stron
200
słowa kluczowe
literatura amerykańska
język
polski
typ
papier
6,94 (874 ocen i 91 opinii)

Opis książki

Optymistyczna, ciepła i mądra powieść obyczajowa autora bestsellero­wych "Wtorków z Morrie". Poruszająca historia o przebaczeniu, zgodzie i miłości sięgającej poza grób. Sędziwy Eddie ginie, ratując małą dziew­czynkę i dostaje się do nieba. Spotyka tam pięć osób, które wpłynęły na jego życie. Każda nauczy go jednej rzeczy, dzięki której będzie mógł pojednać się z tymi, którym na ziemi wyrządził kr...

Optymistyczna, ciepła i mądra powieść obyczajowa autora bestsellero­wych "Wtorków z Morrie". Poruszająca historia o przebaczeniu, zgodzie i miłości sięgającej poza grób. Sędziwy Eddie ginie, ratując małą dziew­czynkę i dostaje się do nieba. Spotyka tam pięć osób, które wpłynęły na jego życie. Każda nauczy go jednej rzeczy, dzięki której będzie mógł pojednać się z tymi, którym na ziemi wyrządził krzywdę.

 

źródło opisu: Świat Książki, 2008

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 200
izabela81 | 2014-03-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 marca 2014

Któż z nas nie zastanawia się, jak wygląda życie po śmierci? Nigdy się tego nie dowiemy, ale mimo to wierzymy, że niebo istnieje, bo inaczej nasze życie nie miałoby sensu. A może niebo wygląda właśnie tak, jak opisuje to Albom?
Pomimo, że Albom porusza poważne sprawy, takie jak śmierć, to udaje mu się przy tym zachować optymizm i pozytywną energię. Książka zmusza do refleksji i zastanowienia co w życiu doczesnym liczy się najbardziej.
Książkę czyta się szybko, jest napisana prostym językiem, bez zbędnego moralizatorstwa. Powieść wywołuje klimat baśniowości i magii.
Powieść znalazła się liście 100 książek BBC, które należałoby przeczytać.

Musiałam wyłuszczyć według mnie najfajniejsze cytaty:

„Ludzie myślą, że niebo to rajski ogród, gdzie mogą bujać w obłokach, beztrosko włóczyć się nad rzeką czy po górach. Ale sama tylko sceneria, bez pocieszenia, byłaby pusta, pozbawiona jakichkolwiek treści. Największym darem Boga jest to, że będziesz mógł zrozumieć, co zdarzyło się w twoim życiu,...

książek: 810
Mavericus | 2011-03-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 kwietnia 2008

Świetna książka, która pozwala oswoić się ze śmiercią. Człowiek po śmieci spotyka ludzi, których poznał, gdy żył. Przekonuje się, że to co myślał o postępowaniu za życia tych osób było pomyłką. Dowiaduje się o tym, gdy spotyka ich w niebie. Mylił się co ich motywacji i źle ich oceniał. W ten sposób poznaje samego siebie. Książka o tym, że ludzi, których poznajemy mogą odmienić nasze "życie" nawet jeśli jest to życie w zaświatach. Nie jest za późno by dowiedzieć się prawdy o samym sobie i tym jak postępujemy i istotami w naszym otoczeniu.

książek: 142
Magdalena | 2012-06-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Lubię czytać w oryginale a potem porównać z tłumaczeniem. Ta książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie ale w angielskiej wersji. Ucieszyłam się gdy znalazłam ją w ojczystym języku - niestety nie była już tak poruszająca. Tym niemniej przyznaję jej 8 gwiazdek

książek: 764
cykuta | 2010-10-30
Na półkach: Piękna bestia, Przeczytane
Przeczytana: 30 maja 2007

Chrześcijanie nazywają je Edenem, żydzi - Rajem, a buddyści – Nirwaną. Ile religii [a może nawet: ilu ludzi?], tyle wizji Nieba. W swojej powieści pt. „Pięć osób, które spotykamy w niebie” Mitch Albom prezentuje swoje wyobrażenie o życiu pozagrobowym.

Głównym bohaterem omawianej lektury jest Eddie – najbardziej przeciętny z przeciętnych. Mężczyzna liczy sobie 82 lata i trudni się pracą w wesołym miasteczku o sielskiej nazwie Rubyland na stanowisku szefa nadzoru technicznego. Po raz pierwszy spotykamy go na niespełna godzinę przed śmiercią. Eddie nie jest ani zadowolony, ani rozczarowany swoim życiem. Po prostu się przyzwyczaił. Poza tym dawno już uznał, że jest za stary, by cokolwiek zmienić, a tym bardziej, by cokolwiek mu się udało. Niczego w życiu nie dokonał. Nic po sobie nie zostawił. Niczego nie znalazł, bo przecież nigdy nie szukał. Nawet sensu tej żałosnej, zmarnowanej – jego zdaniem – egzystencji. Z bierną akceptacją przyjmował wszystko, co szykowała dla niego przyszłość i w...

książek: 485
Buka | 2013-10-28
Na półkach: E-booki, 2013, Przeczytane
Przeczytana: 28 października 2013

Bardzo podoba mi się idea książki.

Chyba każdy chciałby wierzyć, że nasze życie ma jakiś głębszy sens, mimo, iż na pierwszy rzut oka przynajmniej duża część z nas uważa swój żywot za niemiłosiernie nudny i za często przeplatany różnego rodzaju przykrościami.

Zawsze będziemy sobie wytykać, że za mało osiągnęliśmy, nie spełniliśmy tylu naszych marzeń. Tkwimy w tym samym mieście calutkie swoje życie, z pracą, której nawet nie lubimy, wykonując te same czynności, każdego dnia.

Karma bejbi. Myślę, że wszystko ma swoją przyczynę i nasze życia są ze sobą nierozerwalnie związane i to wszystko gdzieś tam, po czasie układa się w spójną logiczną całość.

Bo i czymże byłoby dobro bez istnienia zła?

książek: 1004
Klaudyna | 2011-07-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 lipca 2011

Ile osób, tyle wizji tego, co się stanie, gdy na zawsze zamkniemy oczy. Książka Mitcha Alboma to jedno z takich wyobrażeń. W koncepcji autora po śmierci spotkamy pięć osób, które wytłumaczą nam sens życia na ziemi. Nie ma znaczenia, czy owo życie było nudne, ekscytujące czy pełne błędów. Nasze decyzje, czy te dobre, czy te złe, mają ogromny wpływ nie tylko na na nas samych, ale także na innych.

Autorowi zarzuca się zbyt prosty język i przekaz, bo nie zostawia czytelnikowi pola do popisu przy interpretacji. Cóż, moim zdaniem, pisarz nie miał zamiaru tworzyć dzieła filozoficznego, lub tekstu przepełnionego metaforami. To jest jego własna wizja świata "po tamtej stronie". Bez moralizatorstwa, nawracania złych ludzi i krytyki. I w jakże plastycznych opisach.

Książka jest pełna optymizmu, wzruszeń i uczuć. Ale jest pełna przede wszystkim prostych prawd, które towarzyszą nam na co dzień, często niedoceniane.

Jeśli tak wygląda niebo (albo podobnie), to nie będę się bała, gdy kiedyś w przys...

książek: 755
Magdalena | 2013-09-09
Przeczytana: 11 sierpnia 2013

Co się ze mną stanie, gdy umrę? Czy z chwilą, gdy moje serce przestanie bić, tak po prostu zniknę? Czy istnieje życie po śmierci? Jak tam jest?

Myślę, że każdy z nas zadawał sobie kiedyś takie pytania. Rozważał, jak będzie wyglądał świat, w którym znajdzie się po śmierci. Zastanawiał się, czy wizerunek nieba i piekła, jest w rzeczywistości podobny do naszych, literackich czy kulturowych wyobrażeń.

Mitch Albom w książce "Pięć osób, które spotykamy w niebie" przedstawia własną wizję raju, która nie pokrywa się z ogólnie przyjętą. Główny bohater książki - Eddie - w niebie nie od razu może cieszyć się wiecznym szczęściem. Musi jeszcze przebyć określoną drogę i wiele zrozumieć, by osiągnąć ten stan.

Osiemdziesięciodwuletni Eddie pracuje jako szef nadzoru technicznego w wesołym miasteczku o nazwie Rubyland. Jest wdowcem, doskwiera mu samotność. W życiu nie osiągnął niczego spektakularnego - nie odkrył nowego kontynentu, pierwiastka, czy leku. W postawie Eddiego widać zobojętnie...

książek: 807
Besia | 2014-03-10
Przeczytana: 09 marca 2014

Książka napisana bardzo prostym językiem, fabuła niezwykle uboga, uproszczona, a zawarte w niej prawdy wydają się być truizmami.
Mimo wszystko książka ma pewien urok i przyznam, że szczególnie zakończenie wywołało u mnie lekki dreszczyk.
Generalnie naczelną ideą tej książki jest myśl, że działania ludzkie są ze sobą wzajemnie powiązane i niektóre wydarzenia naszego życia to tajemnica, którą poznamy po śmierci.
Treść: bohater po śmierci trafia do nieba, gdzie spotyka kolejno pięć osób, na których życie bądź on wywarł wpływ, bądź one wywarły na niebo.

książek: 910
ZosiaVelZocha | 2011-02-02
Przeczytana: 02 lutego 2011

Który człowiek nie zastanawiał się jak wygląda nasze życie po śmierci. Czy widzimy tunel, a na jego końcu światło?
Czy też jest coś więcej, coś co musimy zrozumieć, a czego nie rozumieliśmy za życia?


Po raz pierwszy spotkałam się z tym tytułem na kanale pewnej stacji, w momencie gdy lektor wypowiadał te sześć magicznych słów. "To będzie coś, co na pewno mnie zaciekawi"- pomyślałam i rzeczywiście wciągnęło mnie od pierwszych chwil. Niestety nie dane mi było obejrzeć filmu do końca - umówione spotkanie itp. Zapisałam tytuł w telefonie. Po bardzo długim czasie, robiąc porządki w owym aparacie odkryłam go na nowo, postanowiłam się dowiedzieć czegoś więcej na jego temat i tak trafiłam na formę pisemną powieści.

Głównym bohaterem jest Eddie - weteran wojenny, zajmujący się nadzorem technicznym w małym, wesołym miasteczku zwanym Rubyland. Jego praca polega na konserwowaniu urządzeń oraz pilnowaniu aby nawet najmniejsza śrubka była zawsze dokręcona. Jest specem w swej dziedzinie. Rubyland...

książek: 177
agata | 2013-08-03
Przeczytana: 03 sierpnia 2013

[...] wszyscy jesteśmy powiązani z innymi ludźmi, a ci inni ludzi powiązani są z jeszcze innymi, i że świat pełen jest ludzkich historii, ale wszystkie te historie stanowią jedno." (str. 199)

Pracownik wesłoego miasteczka Rubyland, Eddi ginie w wypadku, podczas ratowania małej dziewczynki. Trafia do nieba, miejsca w którym spotyka 5 osób. Są to osoby, które kiedyś pojawiły się w życiu Eddiego i można powiedzieć, które miały wpływ na to jak potoczyło się dalsze życie Eddiego. Te pięć osób, będzie starało się pomóc zrozumieć Eddiemu, dlaczego tak właśnie potoczyło się jego życie, zrozumieć wszystko, by w końcu uzyskać spokój.
Bardzo ciekawa powieść, o troszkę innym wyobrażeniu tego, co dzieje się z ludźmi po śmierci. Zdecydowanie warta przeczytania. Polecam serdecznie! ;D


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Trudi Canavan
    45. rocznica
    urodzin
    Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja.
  • Michael Crichton
    72. rocznica
    urodzin
    Każde odkrycie jest gwałtem na naturze.
  • Leszek Kołakowski
    87. rocznica
    urodzin
    Czas jako substrat ludzkiego doświadczenia nie daje się skonceptualizować (w sensie redukcji do terminów bardziej pierwotnych). Jeśli postrzegamy go jako niekończące się samounicestwienie, cały świat doświadczenia z braku substratu zapada się w nicość. Absolut może służyć ocaleniu świata, uratować g... pokaż więcej
  • Gianni Rodari
    94. rocznica
    urodzin
    Każde dziecko, które przychodzi na świat, wie, że cały świat jest jego i nie musi zań płacić ani grosza, musi tylko zakasać rękawki, wyciągnąć rączki i go sobie wziąć.[z bajki "O kupowaniu Sztokholmu"]
  • Aravind Adiga
    40. rocznica
    urodzin
    biedni marzą, by mieć pod dostatkiem jedzenia i wyglądać, jak bogaci, a .... bogaci? Żeby schudnąć i wyglądać, jak biedni
  • Randy Pausch
    54. rocznica
    urodzin
    Czas jest wszystkim, co masz ... i pewnego dnia może się okazać, że masz go mniej, niż sądzisz.
  • Laurie Halse Anderson
    53. rocznica
    urodzin
    Chcę biec, lecieć, bić skrzydłami tak mocno, aby nie słyszeć niczego poza łomotem własnego serca.
  • Marcin Meller
    46. rocznica
    urodzin
    Pani pokazała jelenia i zapytała nas, kto wie, jak nazywa się zwierzę. Ja wiedziałem, więc się ochoczo zgłosiłem i powiedziałem, że Lenin. Pani się stropiła i powiedziała, że chyba coś mi się pomieszało, bo to jeleń, a wielki Lenin, Włodzimierz Iljicz to człowiek, (...). Na co ja buńczucznie, że to... pokaż więcej
  • Théophile Gautier
    142. rocznica
    śmierci
    Zdaje mi się, jak gdyby moje ciało stało się przepuszczalne, moje ja uciekało z niego tak jak woda przez sito. Czuję, że się roztapiam we wszechbycie, z trudem odróżniam siebie od świata, w który się zapadam. Życie, którego - o ile tylko mogę - odgrywam zwykłą pantomimę, aby nie martwić krewnych i p... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd