Najdłuższa noc

Wydawnictwo: Muza
6,6 (186 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
9
8
30
7
48
6
59
5
19
4
6
3
5
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328705302
liczba stron
384
język
polski
dodała
Joasia

Krwawa belle époque. Kraków, grudzień 1904 roku. Na Plantach zostaje znalezione brutalnie okaleczone ciało kobiety. Nie ma przy nim żadnych dokumentów ani rzeczy osobistych, więc zidentyfikowanie ofiary jest niemożliwe. Trzy miesiące później dochodzi do kolejnej zbrodni. Czyżby miasto terroryzował seryjny morderca? Kraków paraliżuje strach. Miasto huczy od plotek. Mordercę należy znaleźć,...

Krwawa belle époque.

Kraków, grudzień 1904 roku. Na Plantach zostaje znalezione brutalnie okaleczone ciało kobiety. Nie ma przy nim żadnych dokumentów ani rzeczy osobistych, więc zidentyfikowanie ofiary jest niemożliwe. Trzy miesiące później dochodzi do kolejnej zbrodni. Czyżby miasto terroryzował seryjny morderca?

Kraków paraliżuje strach. Miasto huczy od plotek. Mordercę należy znaleźć, zanim popełni kolejną zbrodnię.
Początek XX wieku, belle époque, czas rozkwitu nie tylko sztuki, ale także techniki. Teatr miejski przy placu Świętego Ducha posiada własną elektrownię, po ulicach miasta jeżdżą już pierwsze automobile. W Krakowie otwiera się nowoczesne laboratorium kryminalistyczne, a informacje zdobyte dzięki nowym metodom będą miały ogromne znaczenie dla prowadzonego śledztwa. Nawet najwięksi sceptycy przyznają wkrótce, że działalność laboratorium jest doprawdy imponująca.

Misternie skonstruowana intryga, morderstwa popełniane z zimną krwią, przestępczy Kraków i tajemnicza symbolika – „Najdłuższa noc” to książka, której lektura usatysfakcjonuje nawet najwytrawniejszych czytelników kryminałów. Autorzy Marek Bukowski i Maciej Dancewicz, nie tylko przedstawiają mroczną historię i tworzą pełnokrwistych bohaterów. Pokazują również, jak rodziła się nowa epoka, jak wyglądało zderzenie postępu cywilizacyjnego i przełomu obyczajowego ze światem biedy i zabobonów.

Książka ukaże się nakładem wydawnictwa Muza na początku 2017 roku.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/content/197-najdluzsza-noc-mare...(?)

źródło okładki: https://www.facebook.com/MaroBukowski/photos/a.129...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 311
Fallenangelv | 2018-10-21
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 21 października 2018

Ludzie często wszystkie wydarzenia, które miały miejsce w ich życiu określają mianem przypadku. Ja w przypadki nie wierzę. Książka ,, Najdłuższa noc ‘’ Bukowski/Dancewicz miała być dla mnie odskocznią od książek , które czytałem ostatnio. Miała być zwiewna lekka niczym wiosenna sukienka dziewczyny, w której zakochujesz się pierwszy raz….miała być ……
Zimno…..ciemność…..czuć wszechogarniającą wilgoć wilgoć z powietrza z wody , wilgoć, która dotyka szpiku kości. Mrok i ciemność z tego mroku wyłania się zło. Zło jakże realne. Niewyobrażalne w swojej potędze. Inteligentne, wyrachowane. Sprytne. Szybkie. Cierpliwe. Taki obraz wyłania się nam podczas ten najdłuższej nocy. A która jest tą z najdłuższych nocy ? Przekonasz się o tym kiedy nadejdzie czas. Czas…..czas…..czas to jest nasz znak….nasz omen.
Czyta się szybko, co prawda są momenty, kiedy książka zaczyna nużyć czytelnika/ co miało miejsce w moim przypadku/ ale ciekawość zwyciężyła i dotrwałem do końca. Akcja praktycznie nie istnieje. Mamy kolejne przypadki, wypadki i kolejne zbrodnie. Policja jest bezradna. Sprawa poniekąd rozwiązuje się praktycznie sama. Co prawda zagadkę rozwiązał Jan, ale wszystkie koleje losu tak się na siebie nałożyły, że to on musiał ją rozwiązać. On i tylko on i do tego jeszcze w czasie określonym przez siły ustalone z góry.
Tak naprawdę książkę ratuje tylko dość osobliwy, ciekawy finał. Wszystko to okazuje się z początku omamami , chorobą, utratą chwilowej świadomości, oderwaniem się myślami od twardo stojącego na ziemi ciała. Podświadomość , która mówi nam, a przynajmniej tłumaczy nam, chce nam wytłumaczyć kolejne dziwne , niestworzone wydarzenia w naszym burzliwym życiu. Wszystko na samym końcu układa się w logiczną układankę. Naszym życiem rządzą siły nadprzyrodzone, co tutaj ewidentnie miało miejsce. Jan pewnego razu w omamach narkotyczno-pijackich pragnie powrotu do danego życia, powrotu ukochanej. Życie daje mu tą szansę. Wraca. Wraca do dawnego rodzinnego miasta i przekonuje się, że wszyscy mieli rację. Konstancja go nie kochała. Boli. Cholernie boli, ale ma też szansę na rozpoczęcie nowego życia. Ma szansę na oderwanie się od tego co było przed…kiedyś….wtedy. Ma szansę na zamknięcie pewnego rozdziału i rozpoczęcie całkiem nowego.
Kiedyś przeżyłem to samo co Jan. I ku mojemu zdziwieniu i ku mojej uciesze zrozumiałem, że i moja Konstancja nie kochała mnie. Zabawiła się tylko moim kosztem i podziękowałem Bogu tego dnia, że pomógł mi i otworzył mi oczy szeroko na nowy świat na nowe życie, które okazało się całkiem znośne ;)
Jest klimat, mroczny , posępny. Czuć wilgoć wychodzącą z bruku chodnikowego. Widać zbrodnię. Ale na pierwszy rzut oka nie widać szeroko zakrojonej akcji zła , wojny wypowiedzianej ludzkości. Zaczyna się wyrachowane dance makabre. Modus operandi tym razem jest z nie tego świata. Chociaż nie, w sumie to się źle wyraziłem. To zawsze jest ten sam modus operandi, z tymże autorzy nie pomijają jego osoby w książce. Mówią jasno i wyraźnie, nakierowują czytelnika na głównego zbrodniarza. Zło , które toczy się po ulicach Krakowa, a za nim tylko zgliszcza, śmierć i pożoga. Krzyk, lament i płacz. Na końcu tego wszystkiego wyrasta kwiat, wyrasta na tych zgliszczach, kwiat nadziei. Wiary. Poświęcenia.
Jest modus operandi jest i narzędzie. Narzędziem zbrodni jest człowiek. Człowiek zagubiony, szalony w swoim postępowaniu. W szaleństwie drzemie metoda. Często śpi geniusz, inną sprawą jest, że jest to geniusz zbrodni.
Zbrodnia. Zahaczanie o metafizykę, o sprawy z relacji pomiędzy rozumem, sercem a wiarą. Wiarą nie tylko w Boga, ale też w inne nadprzyrodzone siły, które kierują działaniem ludzi. Moc , potęga i siły, które rządzą wszystkim od początku istnienia Matki Ziemi, siły, które ścierały się miedzy sobą na długo przed pojawieniem się człowieka na ziemi. Ot i to taka ciekawostka na koniec. O tym wszystkim jest ksiązka duetu Bukowski/ Dancewicz - ,, Najdłuższa noc ‘’.
Sama książka być może nie powala na kolana, ale przyjemnie się czyta. Ma klimat. Może być odskocznią od innych bardziej ciężkich dzieł, które mamy w swojej biblioteczce.
PS. Druga część i może trzecia nie była by zbrodnią, ale zaczątkiem czegoś ciekawego, zatem życzył bym sobie kontynuacji. Zawsze to coś innego. I takie książki też trzeba od czasu do czasu przeczytać, chociażby dla różnorodności.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Olimpos #1

Kolejna pozycja w stylu "Oh! Jaka śliczna kreska! Ale historia trochę o niczym". Niby bardzo ładnie narysowane, ale ani nie wciąga, ani nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd