Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Światło na śniegu

Tłumaczenie: Zofia Uhrynowska-Hanasz
Wydawnictwo: Świat Książki
6,11 (217 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
10
8
14
7
55
6
66
5
40
4
17
3
7
2
1
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Light on snow
data wydania
ISBN
9788324700066
liczba stron
240
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Głęboko przejmująca, pełna emocji powieść obyczajowa o zwykłych ludziach i tragedii, po której muszą stanąć na nogi, napisana z wielkim wyczuciem i zrozumieniem ludzkiej duszy. Za sprawą wypadku dwunastoletnia Nicky straciła mamę, a jej ojciec żonę. By uciec od świata, oboje opuścili Nowy Jork i zamieszkali na odludziu. Pewnego dnia znajdują na śniegu kwilącego noworodka. Dramatyczna historia...

Głęboko przejmująca, pełna emocji powieść obyczajowa o zwykłych ludziach i tragedii, po której muszą stanąć na nogi, napisana z wielkim wyczuciem i zrozumieniem ludzkiej duszy. Za sprawą wypadku dwunastoletnia Nicky straciła mamę, a jej ojciec żonę. By uciec od świata, oboje opuścili Nowy Jork i zamieszkali na odludziu. Pewnego dnia znajdują na śniegu kwilącego noworodka. Dramatyczna historia cudem uratowanej dziewczynki i jej matki wdziera się w tragedię Nicky i Toma, stając się swoistym lekarstwem na ich przeżycia...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (487)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5942
allison | 2011-04-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2010

Dobre czytadło do poduchy, chociaż nie pozbawione aspiracji literackich.

książek: 1643
Agnieszka-Wawka | 2011-07-24
Przeczytana: 23 lipca 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Gdy nagle nasze życie wywraca się do góry nogami i nic już nie jest jak dawniej.Nie ma żadnej siły aby zmienić przeszłość. Czy nie chcemy zostawić wszystkiego i uciec od wspomnień, przeszłości i tego wszystkiego, co boli tak bardzo. Tak właśnie postąpił główny bohater książki "Światło na śniegu" Anity Shreve.
Po tragicznej śmierci żony i rocznej córeczki. Zostawia swoje dotychczas owe, dostatnie życie w Nowym Jorku i wraz z 10-letnia córką Nicky przenosi się na odludną farmę.Ze znanego architekta zamienia się w zwykłego stolarza. Praca przynosi mu chwilowe zapomnienie, zmęczenie ciała, ale czy pomaga? Czy można tak z dnia na dzień zapomnieć o ukochanych osobach o szczęśliwych latach? Nie można i właśnie z tymi problemami boryka się bohater. Ucieka ale przeszłość jest czymś od czego nie można uciec. Aż do pewnego grudniowego popołudnia . W czasie spaceru po lesie nagle słyszą ciche kwilenie, pierwsza myśl kot, dźwięk się powtarza. I oto idąc za odgłosami ojciec i córka znajduję w...

książek: 2633
Anna | 2014-01-05
Przeczytana: kwiecień 2012

Trochę czasu upłynęło od przeczytania tej książki, a czytałam ją dwukrotnie. W mroźny, śnieżny dzień, podczas spaceru po lesie Nicky wraz z ojcem znajdują noworodka. To szczęście, że akurat wybrali się tą drogą, bo szybka pomoc pozwoliła na uratowanie dziewczynki. Szukając rodziny porzuconego dziecka Nicky poznaje tajemne strony życia dorosłych, co daje jej odwagę do zadawania pytań ojcu o dawne ich życie, powód przeprowadzki, zmianę przez przez niego zawodu itp. Nagłe pojawienie się Charlotte - matki porzuconego dziecka - uzmysławia wszystkim, jak ważna jest rodzina. Książka ciepła, skłaniająca do refleksji i zastanowienia się nad wartościami w życiu.

książek: 1196
ira | 2015-02-01
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 01 lutego 2015

Czytałam tej autorki "Ciężar wody" i wspominam go bardzo dobrze. Te właśnie wspomnienia kazały mi sięgnąć po zauważone przypadkiem na półce bibliotecznej "Światło na śniegu".
Powieść poruszyła mnie bardzo, podejrzewam jednak, że bardziej ze względu na doświadczenia osobiste niż na talent autorki. Tym razem jednak czegoś zabrakło, choć zapowiadało się bardzo dobrze.
Po "Światło na śniegu" warto sięgnąć, jeśli się ma ochotę na małe drgnienie serca.

książek: 333
Nikto | 2016-06-23
Na półkach: Rok - 2016, Przeczytane
Przeczytana: 12 czerwca 2016

Narratorką w tej opowieści jest dziewczynka,dwunastolatka po przejściach.Nicky straciła matkę i małą siostrę w wypadku.Któregoś dnia będąc na spacerze w lesie Nicky z ojcem znajdują żywe niemowlę,dziewczynkę.Jak więc widać problemy poruszane w tej książce bynajmniej banalne nie są.Niestety styl jest daremny,prosty język,krótkie zdania,powtórki (ojciec,ojciec,ojciec),zero emocji,jakbym czytała opis działania odkurzacza na przykład.Rzeczywiście jakby tę książkę napisała dwunastolatka.Na dodatek niespecjalnie emocjonalnie rozwinięta.Leniwie,beznamiętnie,przewidywalnie,nijak.Nie polecam mimo poruszanych ważkich problemów i niebagatelnego tematu.

książek: 258
Monika | 2014-12-21
Przeczytana: 21 grudnia 2014

Cóż można powiedzieć o tej książce? Podejmuje trudną tematykę: nagła śmierć, próba pogodzenia się z tragedią pozostałych przy życiu najbliższych członków rodziny, cudem ocalony noworodek, poruszająca historia matki tegoż dziecka. Jak widać z powyższego opisu, autorka powzięła ambitny plan, jednak nie do końca się z niego wywiązała. Nie przekreślam tej książki, ale sposób realizacji tematu sprawia, że trafia ona z półki ambitnej lektury na półkę szybkich czytadeł. Szkoda, że nie niesie ze sobą ładunku emocjonalnego, którego spodziewałam się po fabule. Nie wzruszyły mnie losy żadnego z bohaterów, a należy jeszcze raz podkreślić, że wszyscy zostali okrutnie doświadczeni przez los. Ani w trakcie czytania, ani po jego zakończeniu nie naszła mnie nawet najmniejsza chwila refleksji, zastanowienia się nad sensem życia czy mocą przeznaczenia. Szkoda.

książek: 356
Mrozia | 2014-12-09
Przeczytana: 07 grudnia 2014

Książka wzięta w bibliotece z działu z literaturą obyczajową, a więc generalnie rzecz biorąc książki dla Pań, lekkie łatwe i przyjemne. W sam raz na zimowo-przedświąteczną porę.
Ale chyba nie do końca tak jest w przypadku tej książki. Na pewno nie można jej zaliczyć do grona lekkich i łatwych. Porusza temat straty: dziecka, żony, matki, ukochanego. Oraz porzucenia. mimo że książka kończy się "dobrze" to nie sądzę by można było ją zaliczyć do wesołych. Z racji poruszanego tematu jest w niej wiele smutku.
Historia nie jest długa (książka ma tylko 238 stron) i całe szczęście bo dzięki temu jest "taka akuratna". Styl autorki jest dość dobry, nie bodzie po oczach grafomaństwem. Jeśli ktoś lubi książki o ludzkich dramatach (ja zdecydowanie do takich nie należę) to będzie z niej zadowolony.

książek: 122
monika | 2016-03-02
Na półkach: 2016, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 marca 2016

Książka opowiada o dwunastoletniej Nicky która po śmierci matki i siostry mieszka razem z ojcem na odludziu.Pewnego razu wybrali się na spacer po lesie i znaleźli porzucone niemowlę.Szybko zawieźli je do szpitala co uratowało dziecku życie.Po jakimś czasie w domu Nicky pojawia się młoda kobieta która twierdzi że to jej dziecko.Nicky pragnąc matczynego uczucia szybko zaprzyjaźnia się z kobietą która z czasem otwiera się i wyjawia okoliczności porzucenia dziecka.

książek: 11180
Mońcia_POCZYTAJKA | 2012-08-03
Przeczytana: 03 sierpnia 2012

Wzruszająca historia o rodzinie doświadczonej przez los, maleńkim niemowlęciu porzuconym na śniegu i młodej, oszukanej dziewczynie, która nie może się pogodzić z piętnem jakie zawisło nad jej życiem.

Od dwóch lat dwunastoletnia Nicky Dillon wraz ze swym ojcem Robertem mieszka w domu otoczonym lasem na północy Stanów Zjednoczonych nieopodal miasteczka Shephard na przysłowiowym odludziu. Jej mama i mała siostrzyczka zginęły w wypadku samochodowym i od tego czasu nic już nie było takie samo. Ojciec uciekając przed bólem, wspomnieniami i samym sobą wyjechał z Nowego Jorku, gdzie dotąd mieszkali i osiedlił się wraz z córką na uboczu, aby w ten sposób zagłuszyć swój smutek.
Pewnego zimowego dnia podczas jednego ze spacerów, na jakie oboje chadzali popołudniami wszystko się zmieniło, a Robert i Nicky przestali być już anonimowymi mieszkańcami okolicy. Odnaleźli wówczas w lesie płaczącego noworodka pozostawionego na śniegu i mrozie. Na szczęście dzięki natychmiastowej reakcji Roberta...

książek: 1016
una_fresa_verde | 2013-02-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lutego 2013

Trzeba przyznać, że książka jest wciągająca i lekka w czytaniu, lecz nie wywołuje u czytelnika emocji sięgających w kierunku serca głębiej niż milimetr pod skórę. Bez zaskakujących zwrotów akcji, masa dialogów, zamykających się w 1-2 słowach, mało porywające zakończenie i brak epilogu, który znacznie wzbogaciłby całość. Myślę, że problem tkwi nie w samym temacie, ale w sposobie, w jaki został przedstawiony, osobiście spodziewałam się czegoś lepszego.

zobacz kolejne z 477 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd